Woffinden sprowokowany przez internautę. Czy kiedykolwiek wróci do kadry?

Dawid Foltyniewicz
Tai Woffinden po pięciu rundach Grand Prix zajmuje piąte miejsce.
Tai Woffinden po pięciu rundach Grand Prix zajmuje piąte miejsce. Paweł Relikowski
W sobotę reprezentanci Wielkiej Brytanii w dobrym stylu awansowali do finału Drużynowego Pucharu Świata w Lesznie. Wciąż poza składem Wyspiarzy znajduje się Tai Woffinden.

Po ostatnim finale Drużynowego Pucharu Świata, w którym Wielka Brytania sięgnęła po wicemistrzostwo, Tai Woffinden skrytykował podejście swoich kolegów z kadry. Dla żużlowca Betardu Sparty Wrocław było niezrozumiałe, że cieszą się z drugiego miejsca i jego zdaniem nie prezentują postawy profesjonalnego zawodnika, który broni barw swojego kraju. Boje dwukrotnego mistrza świata z krajową federacją trwają od dawna. „Tajski” od lat zarzuca działaczom, że nie szkolą młodzieży i nie wykorzystali jego sukcesów w celu promocji żużla na Wyspach.

26-latek na czas nieokreślony zrezygnował z występów w reprezentacji i nie znalazł się w składzie na tegoroczną edycję DPŚ i turniej żużlowy w ramach The World Games 2017. W ubiegłą sobotę Brytyjczycy wygrali pierwszy półfinał DPŚ na torze w King’s Lynn, w którym pokonali Australię, USA i Czechy.

Przed zawodami Woffinden udostępnił w mediach społecznościowych post, w którym życzy powodzenia swoim kolegom. Niedługo potem między nim a internautami wywiązała się burzliwa dyskusja. „Woffinden, nie przeszkadzaj. Nie śpiewasz brytyjskiego hymnu, australijski zdrajco! Nie jechałeś w DPŚ, nie startowałeś w Indywidualnych Mistrzostwach Wielkiej Brytanii, nie jeździsz w brytyjskiej lidze” - napisał jeden z kibiców.

Na odpowiedź głównego zainteresowanego nie trzeba było długo czekać. „Nie przejmuję się tym. Kiedy zakończę karierę, będę siedzieć w moim dużym domu z piękną rodziną i nie będą mnie interesować opinie takich ludzi jak ty” odparł żużlowiec Betardu Sparty.

Woffinden w ostatnich tygodniach musiał radzić sobie z problemami w życiu prywatnym. Gdy brał udział w Grand Prix Czech, jego nowy dom w Wielkiej Brytanii został obrabowany. Wartość skradzionych rzeczy oszacował na 25 tys. funtów. Jak zaznaczył, najważniejszy jest dla niego fakt, że będącej w ciąży żonie Faye i kotom nic się nie stało.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
przeprowadź się do Polski
tu kibice potrafią docenić sportowca z sercem do jazdy!!! powodzenia i dużo zdrowia dla Ciebie i Twojej rodziny
Dodaj ogłoszenie