Wisła Płock - Śląsk Wrocław 1:2. Joker nazywa się Pich WYNIK (10.06.2020, RELACJA, GOLE, BRAMKI, SKRÓT, VIDEO)

Jakub Guder
Jakub Guder
04.11.2019 wroclawslask wroclaw wisla plockekstraklasa 14 kolejkan/z 7 robert pichpilka noznagazeta wroclawskapawe£ relikowski / polskapress
04.11.2019 wroclawslask wroclaw wisla plockekstraklasa 14 kolejkan/z 7 robert pichpilka noznagazeta wroclawskapawe£ relikowski / polskapress Pawe£ Relikowski / Polskapress
Wisła Płock - Śląsk Wrocław 1:2. Pierwsza połowa Śląska w Płocku to były najgorsze trzy kwadranse, jakie WKS wygrał pod wodzą Vitezslava Lavicki. Jak jednak w każdej grze, losy spotkania może zawsze odmienić JOKER, a gości mieli tę kartę w talii. Był na niej Robert Pich, który zaliczył gola i asystę.

Wisła Płock - Śląsk Wrocław

WISŁA PŁOCK - ŚLĄSK WROCŁAW 77 proc. posiadana piłki w pierwszej połowie! Kompletna dominacja Śląska? Nie! Tak słabo grającego Śląska dawno nie widzieliśmy, a już z pewnością nie za kadencji trenera Lavicki.

W Płocku, w pierwszej części gry, WKS kompletnie nie miał pomysłu na to, jak grać do przodu. Od pierwszej minuty wydawało się, że wrocławianie będą zadowoleni, jeśli to spotkanie zakończy się remisem 0:0, a przecież nie od dziś wiadomo, że takie myślenie bywa zgubne. Co z tego, że goście mieli przez ¾ piłkę przy nodze, skoro rozgrywali ją w poprzek, na chodzonego, a prawie każde podanie do przodu kończyło się za moment stratą.

Dobrą taktykę obrała też Wisła, która zupełnie oddała pole, ale potrafiła szybko wyjść z piłką i stworzyć zagrożenie pod bramką Putnockiego. Miała też Dominika Furmana – w naszej lidze to człowiek, który robi różnicę przy stałych fragmentach gry. To zresztą on asystował przy golu na 1:0. Po wrzutce z prawej strony piłka trafiła w rękę Stigleca. Wszyscy płocczanie zaczęli protestować, tylko jeden Damian Michalski postanowił, że jednak będzie grał dalej i tak uderzył, że trafił prosto pod poprzeczkę.

Wisła Płock - Śląsk Wrocław 1:2. Oceniamy piłkarzy Śląska Wr...

Fakt – gdyby nie bramkarz Krzysztof Kamiński, to gospodarze mogli do przerwy stracić ze dwie bramki. Celnie – ale trochę za słabo – główkował Exposito, ale najlepszą okazję miał Chrapek. Podanie dostał właśnie od Hiszpana, miał przed sobą tylko Kamińskiego, ale strzał był nonszalancki i bramkarz obronił.
Sporo namieszał też w pewnym momencie wysoki Sheridan, który na kilku metrach wyprzedził Puerto, lecz zepchnięty do linii końcowej nie bardzo wiedział, co dalej zrobić w polu karnym przeciwnika.

Po drugiej stronie Wisła też zatrudniała Putnockiego, ale kapitalnie poradził sobie zarówno ze strzałem Alana Urygi, jak i z uderzeniem Piotra Tomasika.

Statystyki po pierwszej połowie nie zapowiadały niczego dobrego – 50 przebiegniętych kilometrów przez 45 min to był bardzo słaby wynik drużyny Lavicki. Wznowienie gry przyniosło jednak pewne ożywienie w grze, ale dopiero w 70 min wrocławianie zagrali tak, jak oczekują od nich kibice. Szybka wymiana na jeden kontakt Chrapka z Pichem zakończyła się pięknym strzałem w okienko tego drugiego. Mieliśmy remis.

W 80 min przyjezdni mogli wyjść na prowadzenie. Chrapek przytomnie wycofał do Exposito, a Hiszpan – chociaż po ziemi – to jednak niewygodnie uderzył w kierunku długiego słupka. Kamiński świetnie to jednak wyciągnął.

Co się odwlecze - to nie uciecze. Chwilę potem Słowak dośrodkował z lewego skrzydła, piłka przeleciała za wysoko, ale spadła gdzieś pod nogi Płachecie, który chyba skoksował, dzięki czemu... trafił do siatki! No i nagle z chaosu i marazmu pierwszej połowy, w drugiej wyłoniły się trzy punkty.

Śląsk po tej wygranej wskoczył na trzecie miejsce w tabeli i zapewnił sobie miejsce w pierwszej ósemce.

WISŁA PŁOCK - ŚLĄSK WROCŁAW 1:2 (WYNIK, 10.06.2020, RELACJA, BRAMKI, GOLE, SKRÓT)
Bramki: Damian Michalski 37 - Róbert Pich 71, Przemysław Płacheta 86

Odpadamy, jedziemy do domu. "Studio Kadra" po meczu Polska - Szwecja

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Chcieli to wygrali a dlaczego przegrali z Arką niech odpowiedzą razem z trenerem który nie widział Cholewiaka to chłopak poszedł do legii i jest teraz podstawowym graczem.

W
Wrocek

Leci leci ten kabarecik.

Wrocław płaci chłopcy zarabiają .....

H
Hej Śląsk.

Ślązaki górą. Brawo chłopcy ze Śląska!

Dodaj ogłoszenie