Wejść do dawnego Wrocławia nie było sprawą prostą (ZAGADKI, TAJEMNICE, SEKRETY)

Juliusz Woźny

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
W kolejnym odcinku programu historycznego "Zagadki, tajemnice,sekrety" Juliusz Woźny opowie o średniowiecznych fortyfikacjach. Warto pamiętać, że większość miast europejskich funkcjonowała w obrębie średniowiecznych murów aż do czasów Napoleona. Projekty gotyckich architektów sprawdzały się przez kilkaset lat. Wrocław był potężną twierdzą, i to nie tylko u schyłku II wojny światowej, ale w czasach dużo wcześniejszych. Wrocław opasany był podwójnym murem, którego wysokość miejscami dochodziła do 9 metrów, a grubość do dwu i pół metra. Miał podwójna fosę. Miasta strzegło także 50 baszt. Bramy w murach miały najczęściej kształt wieży z kratą i mostem zwodzonym. Widok ufortyfikowanego miasta wzbudzał respekt.

Nowe odcinki programu "Zagadki, tajemnice, sekrety" w każdy piątek na GazetaWroclawska.pl

Zobacz też poprzednie odcinki -

kliknij tutaj

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gracjan Szwad

CZEMU TEGO NIKT NIEODNOWI I NIE PRZESTAWI ZEBY LUDZIE BARDZIEJ TO WIDZIELI

h
historia

O widzę, że nareszcie fajny temat, ale ogólnie o wrocławskich historykach nie mam najlepszego zdania.

W XIX wieku we Wrocławiu istniały liczne organizacje polskie. Wymienie tylko kilka.
- Towarzystwo Górnosląskie (1880-1886)
- Towarzystwo Akademików Górnośląskich we Wrocławiu (1892-1898)
- Towarzystwo Polskich Górnoślązaków (1863-1876)

Istnieje książąka (ale gdzie to nie wiem) Franciszka Szymiczka pod tytułem: "Stowarzyszenia akademickie polskiej młodzieży górnośląskiej we Wrocławiu 1863-1918", Wrocław 1963

Informacje o tych rzeczach są tak ubogie, że aż straszno. Dla ogółu wrocławian kompletnie nieznane. Dlatego stawiam hipotezę, że dzisiejszy "wrocławski historyk" zasługuje na ocene niedostateczną ze wskazaniem na 5-letni pobyt w "oślej ławce".
Ps. Oczywiście to mały wycinek i rzecz dotyczy ogólnie historii Polaków sprzed 1945 roku w naszym mieście.
Wpiszcie sobie w wyszukiwarke hasło: POLACY WE WROCŁAWIU PRZED 1945 ROKIEM.FILM i drążcie sprawę sami, bo historykom jak widać się nie chce. Ciekawe na co idą nasze podatki? Opisywac wschód mogą historycy z Warszawy i Krakowa, ale z Wrocławia???

K
Krasnal

Czekam na odcinek o wzgórzach: partyzanckim i polskim :)

Dodaj ogłoszenie