Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Warta Poznań - KGHM Zagłębie Lubin 1:1. Grobelny show w Grodzisku Wielkopolskim. Remis po dobrym meczu, zobacz bramki!

Piotr Janas
Piotr Janas
Warta Poznań - KGHM Zagłębie Lubin
Warta Poznań - KGHM Zagłębie Lubin PAP/Jakub Kaczmarczyk
KGHM Zagłębie Lubin zremisowało z Wartą Poznań 1:1 w ostatnim meczu 26. kolejki PKO Ekstraklasy. Prowadzenie gospodarzom w Grodzisku Wielkopolskim dał Mateusz Kupczak. Na początku drugiej połowy wyrównał Dawid Kurminowski.

Warta Poznań - KGHM Zagłębie Lubin 1:1

Zagłębie Lubin pojechało do Grodziska Wielkopolskiego, by podtrzymać dobrą passę. Miedziowi nie przegrali żadnego z ostatnich pięciu spotkań. Ostatnie trzy to dwa zwycięstwa i remis.

Warta Poznań prowadzona przez trenera Dawida Szulczka znana jest z tego, że lubi bronić się w niskim i średnim pressingu. Waldemar Fornalik postanowił na to odpowiedzieć ustawieniem z dwoma napastnikami, na które tak długo czekali kibice w Lubinie. Na ławce rezerwowych usiadł ofensywny pomocnik Serhij Bułeca, a w ataku obok Dawida Kurminowskiego operował Juan Muñoz.

Początek spotkania należał do gości. Widać było ich ofensywne usposobienie, od pierwszego gwizdka chcieli narzucić swoje warunki i udało im się to. Bardzo szybko dyspozycję Jędrzeja Grobelnego mocnym uderzeniem zza szesnastu metrów sprawdził Mateusz Wdowiak, ale golkiper Zielonych był na posterunku. Grobelny był najjaśniejszym punktem Warty Poznań w pierwszych 45 min. Pokonać go nie zdołał ani Wdowiak, ani Bartosz Kopacz i Aleks Ławniczak po stałych fragmentach, ani dobijający dosłownie z 2 metrów Kurminowski.

Tymczasem z rzadka goszcząca na polu karnym Zagłębia Warta w 26 min objęła prowadzenie. Po rzucie rożnym Dawid Szymonowicz sprytnie wyblokował Sokrátisa Dioúdisa, przez co Grek nie był w stanie wyskoczyć do piłki. Głową centrę z narożnika przedłużył Dimítris Stavrópoulos, a akcję zamknął Mateusz Kupczak. Dioúdis wybił piłkę, ale dopiero w momencie, kiedy ta całym obwodem przekroczyła linię bramową, co szybko udowodniły powtórki.

To trafienie trochę zbiło z pantałyku gości. Ich ataki straciły impet, a jeśli już dochodzili do okazji strzeleckich, to na posterunku był bramkarz. Do przerwy Warta prowadziła 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza, czyli od śmielszych ataków przyjezdnych. Tym razem byli jednak skuteczniejsi: w 57 min pędzący prawym skrzydłem Kacper Chodyna zagrał do Kurminowskiego, a ten - choć nie miał najłatwiejszej piłki - mocnym strzałem z półwoleja doprowadził do wyrównania.

Warta najgroźniejsza była przy stałych fragmentach gry. Praktycznie każdy rzut rożny powodował pożar w polu karnym Zagłębia. Stoperzy mieli co robić, kilka razy wykazać musiał się także Dioúdis. Grek wygrał nawet pojedynek sam na sam z Kajetanem Szmytem, choć jak się okazało sekundę później - wychowanek Warty i tak był na spalonym.

Zagłębie szło po pełną pulę. Bardzo dobrą zmianę dał Tomasz Pieńko, który kilka minut po wejściu na boisko wykreował kolegom dwie okazje. Aktywny był Kurminowski, który w 76 min trafił w poprzeczkę, 5 min później mocno, lecz niecelnie strzelał Chodyna, a jeszcze później bombę Dąbrowskiego zza pola karnego znów efektownie zatrzymał Grobelny.

Choć oba zespoły do ostatniego gwizdka walczyły o pełną pulę, to finalnie żadna ze stron nie zdołała przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Jedni i drudzy mogą czuć lekki niedosyt, choć większy towarzyszy zapewne lubinianom. Gdyby nie znakomita postawa Grobelnego między słupkami, trzy punkty pojechałby na Dolny Śląsk.

Zagłębie przedłużyło serię meczów bez porażki do sześciu. W najbliższy poniedziałek podejmą na KGHM Zagłębie Arenie Górnika Zabrze. Warta z kolei pojedzie w sobotę do Wrocławia na mecz ze Śląskiem.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Paweł Tarnowski wygrywa regaty Pucharu Świata

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska