W parku Staromiejskim narodowo czytaliśmy Pana Tadeusza (ZDJĘCIA)

Marcin Rybak, fot. Jarosław Jakubczak
Od godziny 14.00 w Parku Staromiejskim wrocławscy aktorzy czytają fragmenty Pana Tadeusza. Towarzyszy im zespół "Małe Instrumenty". I kilkudziesięciu widzów. Młodszych i starszych.

- Narodowe czytanie Pana Tadeusza to bardzo fajny pomysł - mówi Jakub Żebracki, wrocławski rencista. - Powinno się czytać też inne dzieła polskich poetów. Kogo? Ano Słowackiego, Norwida. Choć w szkole kiedy dyskutowaliśmy z kolegami, kto był większym polskim poetą czy Mickiewicz czy Słowacki, ja byłem za Mickiewiczem.

Wrocławianin do Pana Tadeusza często sięga. Jest na rencie i ma dużo czasu. Postanowił nawet nauczyć się na pamięć jednego z fragmentów. Do parku Staromiejskiego pan Jakub przyjechał rowerem aż z osiedla Gaj.

Narodowe Czytanie to pomysł Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Rok 2012 to dwusetna rocznica "Ostatniego zajazdu na Litwie". Wydarzenia opisane w naszej narodowej epopei autor umiejscowił wszak w 1812 roku.

Wrocław jest jednym z wielu miast, gdzie organizowane jest publiczne czytanie dzieła Mickiewicza.

Podczas gdy aktor teatru Muzycznego - Tomasz Schimscheiner czytał fragmenty pierwszej księgi, do parku, pod scenę przyszła gromadka młodzieży z 29 Gimnazjum z ul. Kraińskiego. Niektórzy poprzebierani za bohaterów dzieła. Nauczycielka, Anna Sulima: - To uczniowie pierwszej i drugiej klasy. Sami chcieli przyjść. Czytaliśmy w szkole na lekcji fragment. Choć Pan Tadeusz to teraz lektura w liceum. Z gimnazjum nam go zabrali. Staramy się jednak przekonać młodzież, że to genialne dzieło.

Po chwili podchodzi do mnie jeden z uczniów pani Anny i podaje kartkę z fragmentem Inwokacji. W puste miejsca trzeba wstawić brakujące słowa. Za bezbłędne wypełnienie dostałem cukierka.

Uczeń Gabriel mówi że Pana Tadeusza jeszcze nie czytał. - Ja wolę bardziej fantasy, science fiction - przyznaje. Tymczasem Mariusz Kiljan czyta fragmenty drugiej księgi. Aż ciarki przechodzą gdy Gerwazy opisuje zabójstwo Stolnika. - Czytałem wczoraj kawałki Pana Tadeusza. Nawet mi się podobało - dodaje Gabriel z pierwszej klasy gimnazjum.

Krystyna Szarafińska przyniosła do parku własny egzemplarz Pana Tadeusza. - Piękny, wydany w 1984 roku. Na 150 rocznicę pierwszego wydania - pokazuje. Jest nauczycielką w przedszkolu. W piątek rozmawiała z dziećmi o Panu Tadeuszu. Pokazywała obrazki. Czytali razem tytuły ksiąg. Obok pani Krystyny siedział - wsłuchany w aktorów na scenie sześcioletni Roch. Uczeń "zerówki".

W tym samym czasie - gdy na scenie w parku czytane były fragmenty dzieła Mickiewicza w Kamienicy pod Złotym Słońcem w Rynku otwierano wystawę m.in. z rękopisem Pana Tadeusza. W parku można kupić katalog wystawy, broszurę z historią rękopisu oraz Pana Tadeusza w rysunkach Magdaleny Wosik.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Greg

Co to ludzi obchodzi?Mają inne problemy za 1500 brutto/msc.

m
makler

A to czytaliście,ten pan przestępcą?;h******antykomor.pl/zarzuty-przeciwko-komorowskiemu/

Dodaj ogłoszenie