Uniejowice: Osunęła się skarpa. Trzy rodziny bez dachu nad głową

Piotr Kanikowski
Uniejowice, gmina Zagrodno. Około godz. 15 Grażyna Małek usłyszała huk. Na dach jej domu waliły się potężne, stuletnie dęby i lipy porastające brzeg skarpy. Wyjrzała przez okno i zdrętwiała, widząc, jak porośnięta drzewami skarpa, na której stoi jej dom, zjeżdża w dół.

- Uciekłam tak, jak stałam. Trochę papierów zdążyłam chwycić i tyle - opowiada.
- Nic nie zabraliśmy. Dziecko w kapciach uciekło - dodaje Ewa Leśniak mieszkająca po sąsiedzku.

Cały ich dobytek został w dwóch budynkach, obwiedzionych przez strażaków biało-czerwoną taśmą. Już nie można do nich wejść. Resztka podmytej, nasiąkniętej wodą skarpy w każdej chwili może runąć. Na murach widać pęknięcia. Energetycy odcięli dopływ prądu do budynków. Całą noc oddziały Ochotniczej Straży Pożarnej będą pilnować, żeby nikt się tu nie kręcił.

- Ewakuowano trzy rodziny, siedem osób - mówi Mieczysław Słonina, wójt gminy Zagrodno. - Dwie spędzą noc u krewnych, jedną wzięli pod swój dach sąsiedzi. Będziemy się zastanawiać, co dalej. Sytuacja lokalowa gminy jest ciężka, ale musimy szukać dla nich pomocy.

- Odkryte zostały fundamenty budynku - mówi Mieczysław Porczyński, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Złotoryi. - Na domiar złego, cała górka jest pocięta różnymi ciekami wodnymi, bo PGR odprowadzał przez nią wodę do rzeki. - Ja już tam nie wrócę - zarzeka się Grażyna Małek.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
p

ogromne wyrazy współczucia.

Dodaj ogłoszenie