Sposób na wrocławskie biletomaty. Z papierem i szmatą...

Marcin Torz
fot. Janusz Wójtowicz
To jest już plaga. Dziennie nawet 40 razy okradane są biletomaty Mennicy Polskiej, rozstawione na przystankach we Wrocławiu. Przykładów nie trzeba szukać daleko. W nocy z poniedziałku na wtorek (o godzinie 1.00) złodziej próbował okraść maszynę stojącą na placu Legionów.

Niedawno wydawało się, że problem się skończył. Wcześniej złodzieje zapychali wylot monet, np. woreczkami do których wpadały monety. Mennica wstawiła tam alarm i czujniki. Gdy ktoś grzebie w wylocie, urządzenie się wyłącza a złodziej nie zabiera pieniędzy. Gorzej jest z wlotem, który teraz upatrzyli sobie przestępcy. Nie da się do końca go zabezpieczyć. Powód? I tak trzeba wrzucić tam monetę, więc nie ma technicznej możliwości, aby np. biletomat wyłączał się, gdy zarejestruje ruch w otworze. - Moglibyśmy po prostu zlikwidować płatność bilonem, ale przecież to nie o to chodzi - mówi Mariusz Przybylski, rzecznik Mennicy Polskiej.


Folia w biletomacie

Jak dokładnie działają złodzieje? Zapychają otwory np. papierem czy szmatą. Pasażer wrzuca dwie albo trzy monety, ale nie dostaje biletu, bo monety utykają w zatkanym otworze. Potem przychodzi złodziej, wybiera pieniądze. To nie są duże sumy: najczęściej 5 albo 10 złotych (czasem kilkanaście złotych). - To już plaga, której autorami są bezdomni, czasami dzieci, a czasem drobni przestępcy którzy szukają pieniędzy na wino - mówi Przybylski.

Jedynym pocieszeniem jest fakt, ze ostatnio coraz więcej złodziei udaje się złapać. - Dobrze układa nam się praca z policją, która często jest kilka minut po zgłoszeniu kradzieży. W efekcie ponad 40 sprawców już ma do czynienia z prokuratorem - mówi Przybylski.


Zapchany biletomat

Jednak - niestety - wciąż wielu złodziei pozostaje bezkarnych. Jeśli nie zostaną złapani na gorącym uczynku, bądź też kradzieży nie zarejestruje miejski monitoring, to szanse na ujęcie przestępcy są nikłe.

Oprócz tego, że złodzieje okradają biletomaty, to do tego urządzenia niszczą. Ich naprawa to wydatek nawet tysiąca złotych.

Wideo

Komentarze 60

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KT
Jak w takim razie możesz ufać komunikacji miejskiej? Lepiej tradycyjnie, na piechotę...
Jeszcze zrozumiem, iz nie chce się Tobie nauczyć obsługi karty płatniczej, ale nie ufam i nie potrafię sie nauczyć nie jest wymówką.
m
mp
A gdzie one stoją? Najczęściej w jakimś pomieszczeniu, gdzie zawsze jakaś osoba pilnuje. Gdyby stały one na świeżym powietrzu, na mieście były by już pozapychane, poniszczone lub pookradane.
Ż
Żukov
Fajnie, że dodaliście zdjęcia i dokładny opis, już mniej więcej ogarniam, jak to zrobić. Czy w Poradniku Fachowca możemy liczyć na dokładną instrukcję z ilustracjami "jak okraść biletomat"? :)
a
a
Nigdy nie miałem problemu z automatami coca-coli, tymbarków czy kaw. A korzystam regularnie
K
Kazik
Tak. I słowników poprawnej polszczyzny też nie ma w księgarniach.
n
no jasne
juz widze jak z tego korzystaja starsze osoby bo nie kazda jest juz w wieku 70 lat i jezdzi za darmo
A
A TO POROWNANIE
CIEKAWE BEZ REKI TEGO BY SIE NIE NAPISALO TAK LATWO A BEZ KARTY MOZNA ZYC
J
J-23
Całkiem starsze osoby, które nie radzą sobie z nowoczesnością, jeżdżą we Wrocławiu za darmo, więc problem biletów dla nich nie istnieje
f
fffafre
biletow nie am w kioskach,poniewaz sprzedaz przetala sie oplacac sprzedawcom, bo podniesli cos tam cos tam.
g
gabakulka
dlaczego nie ma biletów w kiosku? jak się nie ma odp bilonu czy karty (emeryci!!!) to powinno byc w kiosku! dlaczego utrudnia się człowiekowi życie?? i jeszcze mówi, że to postęp?
s
smerf
Tak, przy czym ja nie wiedzę ŻADNEGO problemu, żeby sprzedaż biletów nie mogła biec i za pośrednictwem automatu, i w kiosku. Dlaczego nie w kiosku? Komu to przeszkadzało?
J
Jasiu_poduszka
Nie każdy te kartę posiada.
Ja natomiast chciałby przypomnieć, że oprócz biletomatów jest jeszcze możliwość zakupu biletu za pomocą Skycash - prostej aplikacji działającej na większości obecnych na rynku telefonów (przez Javę po androida). Szybko, prosto i wygodnie, w dodatku bez tracenia papieru.
Jeżdżę bardzo, bardzo rzadko KM; odkąd jest Skycash nie było takiej sytuacji, by kupno biletu przez tę aplikację nie powiodło się.
m
modliszka
Ja jestem starszą osobą i nowoczesność przychodzi mi z trudnością ,nie ufam kartom to co mam zrobić?Kiedyś bilety były wszędzie a teraz no cóż?
o
ojtamojtam
wystarczy płacic kartą i nie ma problemów. W dzisiejszych czasach nei posiadać karty płatniczej to jak nie mieć reki.
A
Aleksy
Byly kioski nie bylo problemow
Sie zachcialo wydawac miliony na glupie maszyny.
Dodaj ogłoszenie