Śląsk Wrocław - USK Praha 100:106. Dziewa i Humphrey przypłacili sparing urazami

Rafał Hydzik
22.02.2020 wroclawkosz koszykowka slask wroclaw kontra usk praha sparing hala kosynierka gazeta wroclawskatomasz holod / polska press
22.02.2020 wroclawkosz koszykowka slask wroclaw kontra usk praha sparing hala kosynierka gazeta wroclawskatomasz holod / polska press Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Udostępnij:
WKS Śląsk Wrocław przegrał mecz sparingowy z USK Praha w stosunku 100:106. Urazów w trakcie meczu nabawili się Michael Humphrey i Aleksander Dziewa. Obaj wrócą do treningów przed startem ligi.

Sparingowych meczów przeciwko USK Praga Śląsk Wrocław miał rozegrać dwa, jednak z uwagi na kontuzje w drużynie gości strony zdecydowały się na ledwie jedno spotkanie. To jednak miało aż pięć... kwint (językowy puryzm nie pozwala nam użyć słowa „kwarta”). Z przyczyn organizacyjnych mecz rozegrano w Kosynierce, na oczach wyłącznie kibiców posiadających karnety.

Jak to w sparingach bywa - Oliver Vidin miał pole do pracy nad nowymi wariantami. Mecz rozpoczął dość nietypowym dla siebie wariantem z trzema wysokimi (Michael Humphrey, Aleksander Dziewa, Mathieu Wojciechowski), uzupełnionym Kamilem Łączyńskim i Torinem Dornem. Ostatni z nich, dotąd grający między skrzydłem a obwodem, dostał od Serba polecenia gry bliżej kosza - aż siedmiokrotnie w pierwszej połowie rzucał z „trumny”, notując 10 punktów. W całym meczu nie podjął żadnej próby rzutu z dystansu, na którym na ogół nie bryluje.

Formy wciąż szuka Mathieu Wojciechowski. To już szósty mecz odkąd „Maciek” wrócił po chorobie i poza zadowalającym występie przeciwko MKS-owi Dąbrowa Górnicza - wciąż odstaje od standardów, które wyznaczył na początku sezonu. W sobotnim meczu zanotował 3 punkty i 5 asyst.

Pewne braki były widoczne szczególnie w grze defensywnej. O ile grad trójek prażan trudno było powstrzymać, to Trójkolorowi stanowczo za często pozwalali gościom na penetracje pod kosz. Tu brylował zwłaszcza jedyny Amerykanin w składzie USK, Raheem Appleby, który aż 18-krotnie wypracował sobie sytuację do rzutu pod koszem. Wtórował mu świetnie dysponowany podkoszowy, Marko Stevano-vić, autor 14 zbiórek. -Przeciwnicy dziś bardzo dobrze rzucali z dystansu, na 55 proc. trafiali „trójki”, których uzbierali aż 17. Na hali, w której na co dzień nie trenują, to duży wyczyn, szacunek dla nich. Dodatkowo w świetnej dyspozycji mieli wszystkich obwodowych - mówił nam po meczu Kamil Łączyński, który sam na dystansie utrzymał połowiczną skuteczność (3/6).

Aż 15-krotnie to Czesi zgarniali piłkę na wrocławskiej tablicy. Mimo to warto wyróżnić Aleksandra Dziewę, który w zbiórce walczył jak lew (6 zb, o jedną mniej od najlepszego w tym elemencie Dorna) i pod koszem rywala wymusił aż 11 przewinień. Ostatecznie skończył mecz z 19 punktami i... urazem kolana. Jak ustaliliśmy, nie odniósł poważnej kontuzji i lada chwila wróci do treningów. Podobnie Michael Humphrey, który od połowy meczu skarżył się na ból pleców i Michał Gabiński, który nie zagrał w ogóle.

- Po to rozegraliśmy ten sparing, by podtrzymać tę cotygodniową formę meczową. Wynik był nieistotny, mieliśmy przede wszystkim kilka założeń do przećwiczenia. Najważniejsze jest to, że nasi wysocy nie doznali poważniejszych kontuzji i od poniedziałku zaczynamy treningi już w pełnym rytmie. Sobotni mecz jest dla nas naprawdę kluczowy, ostatnio graliśmy dobrze i fajnie byłoby tę passę podtrzymać - mówi Łączyński.

Dodatkowo, mecz o właściwie żadnym znaczeniu wynikowym dał Vidinowi pretekst, by przetestować zawodników z akademii. 14 minut rozegrał Szymon Walski (19 lat, środkowy, 4 pkt), a nieco ponad 5 - Kacper Marchewka (17 lat, rzucający, 1 pkt). Murowanym faworytem do otrzymania takiej szansy byłby Kacper Gordon, jeden z najbardziej utalentowanych zawodników drugiej drużyny. 17- latek jednak gra wraz z zespolem Arki Gdynia w młodzieżowym Adidas Next Generation Tournament.

Śląsk Wrocław - USK Praha 100:106 (26:24, 25:22, 15:20, 17:20, 6:11, 9:9)

Śląsk: Dziewa 19, Joseph 15, Dorn 14, Łączyński 14, Gibson 10, Humphrey 8, Chrabascz 6, Musiał 6, Walski 4, Wojciechowski 3, Marchewka 1, Leńczyk 0

USK: Mares 28, Appleby 18, Marić 16, Stevanović 12, Petruzela 8, Sehnal 6, Krivanek 6, Batovsky 5, Proleta 5, Machac 2.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie