reklama

Rodzice niepełnosprawnych uczniów do Sutryka: Nie traktujcie naszych dzieci jak worka kartofli

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Zaktualizowano 
Szkoła przy ul. Lutra Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Rodzice dzieci ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 1 przy ul. Lutra znów piszą do prezydenta Jacka Sutryka. Ani ich protest, ani długie rozmowy z urzędnikami nie przyniosły oczekiwanego przez nich efektu. Prezydent dalej stoi na stanowisku, że szkołę trzeba zlikwidować, a dzieci trafiły do dwóch różnych miejsc. Tyle, że te miejsca nie spełniają nawet standardów - mówią rodzice i pytają: czym zasłużyliśmy na to, aby nasze dzieci zostały potraktowane jak „worek kartofli” – rozrzuconych byle gdzie i byle jak?

Przypomnijmy: sprawa dzieci niepełnosprawnych z SOSW nr 1 przy ul. Lutra ciągnie się już od kilku miesięcy, a konkretnie: od lutego. Budynki na Lutra miasto dzierżawiło od Fundacji Ewangelickie Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. M. Lutra zarządzanej przez ks. Roberta Sitarka. Ksiądz nie zgodził się jednak na przedłużenie umowy najmu, a miasto nie miało dla uczniów z SOSW nr 1 nowego budynku.

Dlatego zaproponowało zlikwidowanie szkoły, wskazując placówki, do których mogą trafić dzieci. Likwidacja szkoły okazała się niemożliwa, bo większość rodziców przejścia do szkoły prowadzonej przez fundację odmówiła. I tak 112 dzieci trafiło do dwóch różnych budynków (przy ul. Parkowej 27 oraz przy ul. Kamiennej 99-101), choć formalnie dalej jest to jedna placówka. Rodzice nie chcą jednak rozbicia zintegrowanego środowiska tej szkoły, do jakiego doszło na początku tego roku szkolnego i przypominają, że od lat obiecywano im, że dzieci trafią do lepszego budynku. Rodzice zamierzają w dalszym ciągu walczyć o to, by dla ich dzieci powstał nowy budynek.

Żądamy podjęcia niezwłocznych działań w celu ustalenia obecnej sytuacji lokalowej SOSW nr 1, odpowiadającej stanu prawnemu oraz spełnienia wszelkich wymogów dotyczących zapewnienia bezpieczeństwa i warunków do edukacji. To są dzieci niepełnosprawne, które same się nie upomną o swoje prawa!!! Sytuacja ta jest dla nas bardzo niepokojąca. Chcielibyśmy przypomnieć, że nasza szkoła, którą chce Pan z częścią członków Rady Miejskiej Wrocławia, z nieujawnionych opinii publicznej przyczyn zlikwidować, sprzeniewierzając się prawnym i moralnym zadaniom samorządu, pozostają Specjalnym Ośrodkiem Szkolno-Wychowawczym nr 1, nadal jesteśmy jednością i wspólnotą - piszą rodzice w liście do prezydenta Jacka Sutryka i podkreślają, że szkoła ma 47-letnią tradycję.

Okazuje się bowiem, że prowadzenie SOSW nr 1 jest dla miasta nieefektywne finansowo, co wielokrotnie powtarzano rodzicom i nauczycielom. Panie Prezydencie, czy wg pana kryteriów istnieje szkoła "efektywna finansowo”? Czy szkoły podstawowe lub licea ogólnokształcące same się utrzymują? - czytamy dalej w liście rodziców. I wyliczają: w budżecie miasta wydatki na ten rok zaplanowano na 4 797 mln złotych. Rok 2019 jest kolejnym rokiem, w którym zaplanowano wysokie nakłady w obszarze oświatowym - 1 248 mln złotych.

Wynika z tego że, oświata nie jest obszarem zapomnianym przez Włodarzy Wrocławia. Czy dotyczy to również edukacji specjalnej? Wypowiedź Pana Prezydenta z dnia 11.09.2019 roku odnosi się do gruntownej przebudowy budynków, w których uczą się obecnie nasze dzieci. Zaplanowane to zostało w nowym planie inwestycyjnym miasta Wrocławia. Pojawiła się również informacja, że w perspektywie 5 – 8 lat miasto utworzy tego typu placówkę. Panie Prezydencie, czy to była jednoznaczna deklaracja? Czy tylko pusta obietnica w okresie wyborczym? I jak w świetle tej deklaracji wygląda odmowa przejęcia budynku szkolnego w dobrym stanie przy ul. Trzebnickiej? - pytają dalej w liście rodzice. - Jednocześnie umieszcza się nasze dzieci w placówkach, które nie spełniają warunków bezpieczeństwa i higieny pracy oraz nauki.

To, żeby dzieci z SOSW nr 1 umieścić w jednej placówce, właśnie przy ul. Trzebnickiej, zaproponował wicemarszałek Marcin Krzyżanowski. Wcześniej padł też pomysł, by wykorzystać budynek starej szkoły na Zachodniej. Obie te propozycje miasto odrzuciło.

- Uważam, że pomysł pana Marcina Krzyżanowskiego był najlepszy. Ale miasto Wrocław się z różnych powodów nie zgodziło. A ja nie mogę zmusić urzędników, by znaleźli dla dzieci z SOSW nr 1 jeden budynek - mówi Roman Kowalczyk, kurator oświaty. - Najlepiej by było, gdyby dzieci uczyły się w jednej placówce, bo w tej grupie wykształcił się dobry kapitał społeczny. Dzieci się przyjaźnią, mają zaufanie do kadry. Niestety, teraz jedyne, co możemy zrobić w ramach naszych kompetencji, to to, by zadbać o poprawę sytuacji w budynku na Parkowej. Nie ma tam nawet windy, a to niedopuszczalne w budynku, w którym uczą się dzieci niepełnosprawne, na wózkach inwalidzkich.

Dzieci z lekką niepełnosprawnością trafiły do szkoły na Kamiennej, z kolei dzieci z niepełnosprawnością umysłową i na wózkach inwalidzkich znalazły się właśnie w szkole na Parkowej. Miasto obiecało remont budynku przy ul. Parkowej dopiero po proteście rodziców i sugestiach kuratora. - Budynek na Parkowej nie spełnia standardów. Nie ma windy, podjazd jest tylko przy głównym wejściu, są tam bardzo małe klasy, a toalety też nie są dostosowanie do potrzeb dzieci niepełnosprawnych - opisuje Grzegorz Paradowski, ojciec niepełnosprawnego Damiana z VI b. - Korytarze są tak wąskie, że dwie osoby mają problem, żeby się minąć.

Grzegorz Paradowski dodaje, że zmiany odbijają się negatywnie na samopoczuciu dzieci. Jego syn jest ciągle przygnębiony, a dzieci znajomych pana Grzegorza obecną sytuację znoszą jeszcze gorzej. - Niektóre się gryzą, inne znowu zaczęły się moczyć w nocy. Dla tych dzieci każda taka zmiana to trauma. Na korytarzach mijały się z innymi dziećmi, były z nimi zaprzyjaźnione, a teraz zostały rozdzielone.

Rodzice nie zamierzają się poddawać. - Będziemy walczyć do końca. Priorytetem jest dla nas to, by dzieci mogły się uczyć w jednej, tej samej placówce, zlokalizowanej w jednym budynku - podsumowuje Grzegorz Paradowski.

Rodzice w liście do prezydenta odwołują się także do obietnic prezydenta w kampanii wyborczej:

W swojej kampanii wyborczej obiecywał Pan, że potrzeby 46 tys. osób niepełnosprawnych we Wrocławiu zostaną zdiagnozowane, aby właściwie odpowiedzieć na ich potrzeby. Dlaczego nie umieścił Pan naszych dzieci w tej grupie? Czy uważa Pan, że nie warto? Czym my, rodzice zasłużyliśmy na to, aby nasze dzieci zostały potraktowane jak „worek kartofli” – rozrzuconych byle gdzie i byle jak? (...) Wszystko, co wydarzyło się do tej pory, jak również słowa, które padły dobitnie, pokazują, że zarówno my rodzice, lecz przede wszystkim nasze dzieci to obywatele drugiej kategorii. Tak się czujemy traktowani – zlekceważeni, upokorzeni, okłamywani.

Co na to miasto? Najwyraźniej chce obstawać przy swoim.

- W dwóch ośrodkach, do których obecnie uczęszczają dzieci z SOSW nr 1, były prowadzone i są planowane prace, które systematycznie będą podnosić jakość nauki. Część dzieci pozostała przy Lutra, gdzie wcześniej (w dzierżawionych pomieszczeniach) miał siedzibę SOSW nr1, a teraz ośrodek prowadzi fundacja. Rodzice mogli zdecydować, które miejsce dla dzieci wybierają - mówi Anna Bytońska z biura prasowego Urzędu Miejskiego we Wrocławiu.

Na Lutra pozostało tylko około 20 dzieci. To zdecydowana mniejszość. Większość (112 dzieci) uczy się w SOSW nr 1, rozlokowanych w dwóch budynkach.

List rodziców ma być kolejnym krokiem w stronę prezydenta Jacka Sutryka i prośbą o to, by chciał rozpocząć dialog z rodzicami. A co potem? - Zastanawiamy się nad prokuraturą. To już byłaby ostateczność - mówi Anna Spisacka, mama Julii z zespołem Downa. - Póki co, prezydent Jacek Sutryk zachowuje się jak mały chłopiec i po prostu się obraża. Teraz żyjemy z dnia na dzień. My pogodziliśmy się z faktem, że mamy dzieci niepełnosprawne. To nie one są problemem. To biurokracja gminy rzuca nam kłody pod nogi. Ja wciąż liczę, że jednak prezydent Jacek Sutryk pochyli się nad losem naszych dzieci - dodaje Anna Spisacka.

Obietnica stworzenia nowego miejsca dla niepełnosprawnych jest, ale niekoniecznie ma ona związek ze społecznością z SOSW nr 1.

- W perspektywie 6-7 lat miasto planujemy również utworzenie nowego ośrodka dla dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, m.in. dla dzieci z zespołem Aspergera, autyzmem czy niepełnosprawnościami sprzężonymi - dodaje Bytońska.

Zdaniem kuratora Romana Kowalczyka to za długo.

- Warto pokusić się o budowę ośrodka miejskiego dla niepełnosprawnych. Wiadomo, że taki ośrodek nie powstanie w ciągu roku. Jego budowa nie powinna trwać jednak 6-7 czy 8-9 lat. Powinno się takie miejsce stworzyć w ciągu 2-3 lat. Wtedy mogłyby z niego skorzystać dzieci ze szkoły podstawowej SOSW nr 1 - twierdzi Kowalczyk. - Wrocław się rozbudowuje, mieszka tu coraz więcej ludzi, także niepełnosprawnych. Trzeba stworzyć takie miejsce.

Teraz o dalszych losach dzieci niepełnosprawnych z SOSW nr 1 ma decydować sąd administracyjny. Po podjęciu przez radnych decyzji oraz po wydaniu opinii przez kuratorium miasto odwołało się najpierw do Ministerstwa Edukacji Narodowej, a następnie - od opinii kuratora - do sądu administracyjnego.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 154

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
3 października, 21:21, Nela:

Ciężko Was zrozumieć, skoro zależało Wam nauczycielom z ośrodka nr 1tak na dzieciach, czemu nie zostaliscie jako calosc w Fundacji? O kasę chodzi nie? Az tak poświęcać się nie bardzo się chce? Przestańcie już manipulować dziećmi i rodzicami. I zostawcie w spokoju ludzi z Parkowej, dajcie im normalnie pracować.

@Nela Głupia jesteś od urodzenia ? Czy Mama lała, po tępej łepetynie żebyś zmądrzała ?

K
Krasnal
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

5 października, 10:12, Jfkg:

Chcemy, zadany, mamy prawo! Wynajmijcie se budynek na Trzebickiej, tam WAM BRAK WINDY NIE PRZESZKADZAL !!! A schodolaz byl swietnym rozwiazaniem bo macie tylko kilkoro uczniow na wozkach, zalozcie szkole i ja prowadzcie, co stoi na przeszkodzie? Manipulujecie informacjami, prawami, a przede wszystkim dziecmi!

5 października, 10:33, Krasnal:

Ale czemu my to mamy robić od tego jest miasto!!! To obowiązek gminy zapewnić szkołę i godne warunki dla wszystkich dzieci bez wyjątku!!!

5 października, 15:54, Gosc:

Bo nie ma mozliwosci spelnienia Panstwa żądań,,jeszcze sie taki nie urodzil co by Wam dogodzil!

My mamy proste żądanie chcemy automicznego budynku dla naszego ośrodka tylko tyle albo aż tyle!!!

K
Krasnal
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

5 października, 10:16, Gosc:

A ile osob macie w klasie? Bo my 30 a czasami wiecej? I jednego nauczyciela?

Jak porownywac to porownywac!

5 października, 10:30, Krasnal:

A ile wasze dziecko ma kilometrów do szkoły czy tyle co nasze wątpię!!! Bo dzieci zdrowe obejmuje rejonizacja!!! Pozatym we Wrocławiu jeszcze są tylko dwie szkoły podstawowe prowadzone przez gminę dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie a ile jest podstawówek dla waszych dzieci!!! Najlepiej nie znać faktów i zabierać głos hahaha!!!

5 października, 20:00, Irena:

A jaki procent dzieci w szkolach to dzieci z niepelnosprawnoscia? No cyba trudno budowac szkoly dla dwojga uczniow, zeby byly co 1000 m.

I nie odpowiedzial Pan na wczesniejsze pytanie, skad inad logiczne. Klasa dla trojga uczniow nie musi byc tak duza jak dla trzydziesciorga.

Oczywiście że nie musi być tak duża jak dla kilkudziesięciu osobowej klasy oczywiście że szkoły nie muszą być co 1km!!! Ale klasy nie mogą być tak małe że dzieci nie mają miejsca do poruszania się, że tak jak miało miejsce ostatnio zdażenie że wchodząca osoba do klasy uderzyła drzwiami dziewczynkę i ta się przewruciło bo klasa jest tak małaze jak się otwiera drzwi to nie ma miejsca!!! Toalety nie mogą być tak małe że jak wejdzie dziecko to nie ma możliwości zamknąć drzwi itp

I
Irena
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

5 października, 10:16, Gosc:

A ile osob macie w klasie? Bo my 30 a czasami wiecej? I jednego nauczyciela?

Jak porownywac to porownywac!

5 października, 10:30, Krasnal:

A ile wasze dziecko ma kilometrów do szkoły czy tyle co nasze wątpię!!! Bo dzieci zdrowe obejmuje rejonizacja!!! Pozatym we Wrocławiu jeszcze są tylko dwie szkoły podstawowe prowadzone przez gminę dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie a ile jest podstawówek dla waszych dzieci!!! Najlepiej nie znać faktów i zabierać głos hahaha!!!

A jaki procent dzieci w szkolach to dzieci z niepelnosprawnoscia? No cyba trudno budowac szkoly dla dwojga uczniow, zeby byly co 1000 m.

I nie odpowiedzial Pan na wczesniejsze pytanie, skad inad logiczne. Klasa dla trojga uczniow nie musi byc tak duza jak dla trzydziesciorga.

G
Gosc
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

5 października, 10:12, Jfkg:

Chcemy, zadany, mamy prawo! Wynajmijcie se budynek na Trzebickiej, tam WAM BRAK WINDY NIE PRZESZKADZAL !!! A schodolaz byl swietnym rozwiazaniem bo macie tylko kilkoro uczniow na wozkach, zalozcie szkole i ja prowadzcie, co stoi na przeszkodzie? Manipulujecie informacjami, prawami, a przede wszystkim dziecmi!

5 października, 10:33, Krasnal:

Ale czemu my to mamy robić od tego jest miasto!!! To obowiązek gminy zapewnić szkołę i godne warunki dla wszystkich dzieci bez wyjątku!!!

Bo nie ma mozliwosci spelnienia Panstwa żądań,,jeszcze sie taki nie urodzil co by Wam dogodzil!

K
Krasnal
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

5 października, 10:12, Jfkg:

Chcemy, zadany, mamy prawo! Wynajmijcie se budynek na Trzebickiej, tam WAM BRAK WINDY NIE PRZESZKADZAL !!! A schodolaz byl swietnym rozwiazaniem bo macie tylko kilkoro uczniow na wozkach, zalozcie szkole i ja prowadzcie, co stoi na przeszkodzie? Manipulujecie informacjami, prawami, a przede wszystkim dziecmi!

Ale czemu my to mamy robić od tego jest miasto!!! To obowiązek gminy zapewnić szkołę i godne warunki dla wszystkich dzieci bez wyjątku!!!

K
Krasnal
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

5 października, 10:16, Gosc:

A ile osob macie w klasie? Bo my 30 a czasami wiecej? I jednego nauczyciela?

Jak porownywac to porownywac!

A ile wasze dziecko ma kilometrów do szkoły czy tyle co nasze wątpię!!! Bo dzieci zdrowe obejmuje rejonizacja!!! Pozatym we Wrocławiu jeszcze są tylko dwie szkoły podstawowe prowadzone przez gminę dla dzieci niepełnosprawnych intelektualnie a ile jest podstawówek dla waszych dzieci!!! Najlepiej nie znać faktów i zabierać głos hahaha!!!

G
Gosc
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

A ile osob macie w klasie? Bo my 30 a czasami wiecej? I jednego nauczyciela?

Jak porownywac to porownywac!

U
Ugig
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

E tam wchlonelo, zjadlo po prostu!

J
Jfkg
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

5 października, 00:17, Krasnal:

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

Chcemy, zadany, mamy prawo! Wynajmijcie se budynek na Trzebickiej, tam WAM BRAK WINDY NIE PRZESZKADZAL !!! A schodolaz byl swietnym rozwiazaniem bo macie tylko kilkoro uczniow na wozkach, zalozcie szkole i ja prowadzcie, co stoi na przeszkodzie? Manipulujecie informacjami, prawami, a przede wszystkim dziecmi!

K
Krasnal
4 października, 11:44, magius28:

Postawa roszczeniowa rodziców dzieci z SOS-W nr 1 po prostu razi w oczy. Miasto ma zrobić, ma dać, nam się należy - to myślenie żywcem wyniesione z czasów PRL-u!!!

Jestem rodzicem dziecka uczęszczającego do Szkoły Podstawowej nr 36 we Wrocławiu. My też chcieliśmy aby nasze dzieci uczyły się w godnych i przyjaznych warunkach, niestety stan korytarzy pozostawiał wiele do życzenia. Co zrobiliśmy?? W sumie przez 4 lata przygotowywaliśmy się do remontu, przygotowaliśmy własnym sumptem projekt, zebraliśmy pieniądze i w ostatnie wakacje, w dużym stopniu własnymi rękami, wykonaliśmy kapitalny remont korytarzy w szkole.

Ktoś może powiedzieć, że to przecież obowiązek miasta i daliśmy się wykorzystać. My jednak uważamy inaczej. To nasze miasto i szkoła naszych dzieci, chcieliśmy im i następnym pokoleniom, stworzyć jak najlepsze warunki, a dzięki temu, że remont w dużym stopniu sfinansowaliśmy i zrealizowaliśmy sami, mogliśmy naszym dzieciom dać to czego chciały, znacząco przekroczyć standardy i wykorzystać najlepsze dostępne materiały, a nie ograniczyć się do entego odmalowania korytarzy olejną.

Jak się naprawdę chce, to można wszystko. Trzeba tylko zakasać rękawy i wziąć się do roboty a nie tylko siedzieć, płakać i żądać.

4 października, 13:04, nella:

Tak im się należy itd. W wielu szkołach rodzice biorą sprawy we własne ręce i robią wszystko, że by ratować szkołę. Mogli zostać jakoś całość w szkole na Lutra, dzieci i kadra ale nie chcieli, bo Fundacja będzie prowadzić.. Fundacja prowadzi w tym miejscu od 20 lat szkoły dla niepełnosprawnych, szkoły bezpłatne, publiczne i nikomu się tam krzywda nie dzieje...

5 października, 1:19, Krasnal:

Właśnie bierzemy sprawy w swoje ręce i ratujemy nasz ośrodek!! Pozatym obowiązkiem gminy jest prowadzić taką szkołę!!! I jak pani tak zorientowana to może pani mi wytłumaczy na czym polega na ur do szkoły w fundacji przed komisją i według jakich kryteriów są dzieci przyjmowane???

Co do wcześniejszego komentarza my teraz wzięliśmy sprawy we własne ręce znajdowaliśmy lokalizację gdzie mogłby nasz ośrodek być w całości bez podziałów!!! Ale to miasto nie chciało i wymyslałocoraz to nowe powody dlaczego to ten czy inny budynek nie może być przeznaczony na nasz ośrodek!!!

K
Krasnal
4 października, 11:44, magius28:

Postawa roszczeniowa rodziców dzieci z SOS-W nr 1 po prostu razi w oczy. Miasto ma zrobić, ma dać, nam się należy - to myślenie żywcem wyniesione z czasów PRL-u!!!

Jestem rodzicem dziecka uczęszczającego do Szkoły Podstawowej nr 36 we Wrocławiu. My też chcieliśmy aby nasze dzieci uczyły się w godnych i przyjaznych warunkach, niestety stan korytarzy pozostawiał wiele do życzenia. Co zrobiliśmy?? W sumie przez 4 lata przygotowywaliśmy się do remontu, przygotowaliśmy własnym sumptem projekt, zebraliśmy pieniądze i w ostatnie wakacje, w dużym stopniu własnymi rękami, wykonaliśmy kapitalny remont korytarzy w szkole.

Ktoś może powiedzieć, że to przecież obowiązek miasta i daliśmy się wykorzystać. My jednak uważamy inaczej. To nasze miasto i szkoła naszych dzieci, chcieliśmy im i następnym pokoleniom, stworzyć jak najlepsze warunki, a dzięki temu, że remont w dużym stopniu sfinansowaliśmy i zrealizowaliśmy sami, mogliśmy naszym dzieciom dać to czego chciały, znacząco przekroczyć standardy i wykorzystać najlepsze dostępne materiały, a nie ograniczyć się do entego odmalowania korytarzy olejną.

Jak się naprawdę chce, to można wszystko. Trzeba tylko zakasać rękawy i wziąć się do roboty a nie tylko siedzieć, płakać i żądać.

4 października, 13:04, nella:

Tak im się należy itd. W wielu szkołach rodzice biorą sprawy we własne ręce i robią wszystko, że by ratować szkołę. Mogli zostać jakoś całość w szkole na Lutra, dzieci i kadra ale nie chcieli, bo Fundacja będzie prowadzić.. Fundacja prowadzi w tym miejscu od 20 lat szkoły dla niepełnosprawnych, szkoły bezpłatne, publiczne i nikomu się tam krzywda nie dzieje...

Właśnie bierzemy sprawy w swoje ręce i ratujemy nasz ośrodek!! Pozatym obowiązkiem gminy jest prowadzić taką szkołę!!! I jak pani tak zorientowana to może pani mi wytłumaczy na czym polega na ur do szkoły w fundacji przed komisją i według jakich kryteriów są dzieci przyjmowane???

K
Krasnal
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

4 października, 14:15, tejot:

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

Po pierwsze nie przyjmowało tylko wchłoneło przedszkole chyba dalej się mieści na parkowej!!! My nie chcemy być w SOSW10 ani w SOSW11 my chcemy być dalej SOSW1 z własnym budynkiem!!! Skoro zarzucacię nam postawę roszczeniową może porównamy warunki w jakich uczą się wasze dzieci a jakie miasto u was przygotowało dla nas??!! Co do mebli to może tejot przypomni czemu nagle jedna klasa musiała się przenieść piętro niżej z SOSW1 w pierwszym tygodniu września??? Ciekawe co na to powie opinia publiczna jak zastrzeżenia straży pożarnej będą mogły zobaczyć światło dzienne???

K
Krasnal
4 października, 14:06, tejot:

"Co do skłucenia z nauczycielami i rodzicami na Parkowej to my nie wypowiadamy się na ich temat z prostego powodu bo ich nie znamy!!! Co dla naszych dzieci jest dobre to chyba my jako rodzice wiemy najlepiej!!!"

Tak jasne, nasyłanie jednej za drugą kontroli dezorganizujących lub wręcz uniemożliwiających normalną pracę w SOS-W nr 10, opowiadanie o "ruinie" tudzież "chlewie" na Parkowej, to z całą pewnością najlepsza metoda na nawiązanie przyjaznych stosunków z rodzicami dzieci z SOS-W nr 10 oraz pracownikami Ośrodka. Nic tylko pogratulować pomysłowości.

Państwa postawę najlepiej obrazuje sytuacja z rozpoczęcia roku szkolnego. Dwuch pracowników SOS-W nr 10 wiedząc o kłopotach z transportem dzieci na wózkach do auli chciało pomóc. Co uczynił rodzic dziecka?? Pomógł dźwigać wózek?? Asekurował, współpracował w jakikolwiek sposób?? NIE!!! Wyciągnął telefon komórkowy próbując sobie nakręcić sensacyjny filmik na Facezbooka czy gdzie indziej. Dopiero po groźbie, że zaraz będzie sam ten wózek targał, łaskawie ruszył 4 litery i pomógł znieść WŁASNE DZIECKO po schodach.

Co do opisywania sytuacji stanu budynku na Parkowej w którym umieszczono nasze dzieci a raczej piętra!!! Nie całego ośrodka na wasze nieszczęście dysponujemy zdieciami jak miasto przygotowało warunki dla naszych dzieci!!! Co do zachowania rodzica z dzieckiem na wózku inwalickim też bym się tak zachował by mieć dowud dla Pana Delewskiego który twierdził że budynki są przystosowane dla naszych dzieci!!! Kontrolę na Parkowej nie mają utrudnić funkcjonowania ośrodka nr 10 tylko pokazać miastu że rzeczywistość nie jest tak różowa jak oni malują!!! Pozatym nie wiem czy wiecie że miasto publicznie ogłosiło że od czerwca do sierpnia tego roku wydało 600tys na przystosowanie ośrodków dla naszych dzieci na Kamiennej i Parkowej my szukamy tych pieniędzy i ZIM odesłał nas do Departamentu Edukacji a Departament twierdzi że na wszystko mają faktor dyrektoży placówek i wysłali nas do dyrektor SOSW10 i dyrektora SOSW11!!! Ciekawe co na to teraz powiecie!!!

t
tejot
4 października, 11:17, Krasnal:

Jakby wcześniej komendant miejskiej straży pożarnej wyraził zgodę to chyba nie zamieszczał by tego protokole!!! Pozatym kontrolę nadzoruje Wojewódzka straż pożarna!!! I z tego co mi wiadomo niedługo maja sprawdzić co zostało poprawione z tego protokołu a protokół jest obszerny na kilkadziesiąt stron!!! Co do mebli to były wnoszone w sierpniu a od września nie ma mebli na korytażu bo nie można by było przejść więc zobaczymy jaki będzie teraz protokół!!!

Zobaczymy i może się pan ciężko zdziwić, co do mebli zaś, to część wyposażenia SOS-W nr 1 stało na korytarzach jeszcze w pierwszym tygodniu września.

W swej historii SOS-W nr 10 przyjmował pod swój dach już inne placówki, jak chociażby zlikwidowaną szkołę z ul. Kazimierza Wielkiego, czy w ostatnich latach przedszkole specjalne z ul. Głogowskiej. Nigdy z nikim nie było takich tarć i problemów, ze strony nikogo nie spotkaliśmy się z tak roszczeniową postawą, jak ze strony Wielmożnego Państwa z SOS-W nr 1.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3