Piłka nożna. Zagłębie kontra Zawisza, Lenczyk kontra Tarasiewicz

PK
Orest Lenczyk, trener Zagłębia Lubin
Orest Lenczyk, trener Zagłębia Lubin Piotr Krzyżanowski
W niedzielę o godz. 15.30 KGHM Zagłębia Lubin - Zawisza Bydgoszcz. Za sprawą trenerów Ryszarda Tarasiewicz i Oresta Lenczyka to będzie mecz ze Śląskiem w tle.

Tak się składa, że Ryszard Tarasiewicz i Orest Lenczyk największe sukcesy trenerskie odnosili w Śląsku Wrocław. To oni przez ostatnią dekadę odbudowali znaczenie tego klubu na piłkarskiej mapie Polski. Zaczął "Taraś", jeszcze w trzeciej lidze. Awansował do ekstraklasy, ale poczuć smak medali nie było mu dane. Chociaż bardzo tego chciał...

- Zostałem zwolniony za wcześnie. Nie tak miałem przedstawiane plany klubu. Cały czas mówiono mi: "Nie przejmuj się słabszymi wynikami, na pewno dasz sobie radę. Pokazałeś już wcześniej, że potrafisz zbudować zespół. Jak będzie już galeria przy stadionie, to wtedy zaatakujemy czołówkę tabeli, a teraz buduj zespół z myślą o przyszłości". Przez te wszystkie lata od trzeciej ligi zawsze byliśmy na topie, mimo niskich nakładów finansowych - opowiadał na naszych łamach kilka miesięcy po dymisji.

Kibice z Wrocławia cieszyli się wtedy z wicemistrzostwa Polski, które Śląsk zdobył pod wodzą Oresta Lenczyka. Sukces rodził się w bólach. To znaczy zęby kibiców bolały, gdy na początku drogi "Oro Profesoro" wstawiał do składu siedmiu obrońców, a w polu karnym parkował autobus. Śląsk Tarasiewicza nigdy na coś takiego sobie nie pozwalał. - Miałem kazać piłkarzom kopać po trybunach i mówić, że może coś się uda? Nie, nie, nie. Swoją pracę trzeba lubić i mieć swoją wizję, bo inaczej to nie ma sensu. Trzeba robić widowisko, żeby zapełnić ten 40-tysięczny stadion - tłumaczył "Taraś". Widowiska były, wyników brakowało... Kibiców też.

Te dwie trenerskie filozofie spotkały w sezonie 2011/2012. Śląsk zmierzał po mistrzostwo Polski, a Tarasiewicz "wpadł" na moment do ŁKS-u Łódź. Górą był Lenczyk. WKS wygrał 2:1, a obie bramki zodbył w ostatnich 12 minutach. Ale ŁKS wcale nie grał źle.
- Rozegraliśmy dobry mecz. Na pewno zasłużyliśmy na remis. Boli to, że za dobre spotkania nie dostajemy rekompensaty punktowej, bo to podniosłoby morale w zespole - martwił się wtedy Tarasiewicz. A Lenczyk? - W pierwszej połowie widać było, że kilku naszym zawodnikom gra nie idzie. Trzeba więc było coś robić, żeby zamiast ładnie, zacząć grać skutecznie.

Taaak, Lenczyk to stary (przepraszam, panie Oreście) i przebiegły lis. Zimny, wyrachowany, cierpliwy. Trenerski cwaniak, który na piłce zjadł zęby. A Tarasiewicz - idealista, wizjoner, romantyk futbolu. Jego myśl na boisku przekładają w tym sezonie piłkarze Zawiszy. I radzą sobie z tym całkiem, całkiem. Gra bydgoszczan może się podobać, dowodem na to niech będą powołania do reprezentacji Polski dla Igora Lewczuka i Michała Masłowskiego.

Ale co by nie mówić, Zagłębie Zawiszy bać się nie może. Gra przecież u siebie, a rundę wiosenną zaczęło bardzo dobrze. - Nawet pierwsza ósemka jest jeszcze w naszym zasięgu, bo mamy stratę dziewięciu punktów, co jest do odrobienia. Nie myślimy jednak o tym, bo w pierwszej kolejności musimy uciec ze strefy spadkowej. Powiem tak: róbmy swoje, punktujmy, a co z tego wyjdzie, zobaczymy - mówi skrzydłowy Łukasz Janoszka.

A zatem, panowie, zróbcie w niedzielę trzy punkty!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3