Piłka nożna: Wojciech Pawłowski wpadł z deszczu pod rynnę. We Wrocławiu też nie gra

Jakub Guder
Wojciech Pawłowski
Udostępnij:
Wojciech Pawłowski wpadł z deszczu pod rynnę: do Wrocławia przychodził, by wreszcie grać, ale znów siedzi na ławce, bo w formie jest Marian Kelemen.

Marian Kelemen jest w kapitalnej formie. We Wrocławiu cieszą się wszyscy. No, prawie wszyscy, bo nie do śmiechu jest Wojciechowi Pawłowskiemu, który co prawda po meczu z Legią zachował się z klasą i pogratulował Słowakowi kapitalnego występu, ale sam chciałby grać. Póki co - przy takiej postawie "SuperMariana" - nie ma na to najmniejszych szans.

Pawłowski został przez Śląsk na rok wypożyczony z włoskiego Udinese. Na Półwyspie Apenińskim też nie grał i to nawet wtedy, gdy został wypożyczony do prowincjonalnej Latiny. Miał nadzieję, że we Wrocławiu wreszcie dostanie szansę.

Stanislav Levy w spotkaniu z Lechem postawił na Kele-mena. Podobnie było przeciwko Ruchowi. Po tym meczu Pawłowski na Twitterze napisał: "Z Cracovią muszę już zagrać!". Ale nie zagrał. "We Wrocławiu Latina wersja 2.0. Takie włoskie deja vu! Przyjechałem doWrocławia grać, nie siedzieć na ławce" - komentował swoją sytuację po zwycięstwie WKS-u w Krakowie. Jednocześnie młody bramkarz przyznaje, że Kelemen gra bardzo dobrze. To wszystko, co może teraz zrobić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

n
niezwykle zyczliwy
..no jak sie dowiedzialem od znajomego ze ten Pawlowski wyslal tym tam w Przeszlo pare skrzynek jablek.Otoz anglicy uwazaja od wiekow ze wystarczy jedno jablko zrec dziennie to lekarza nie potrzeba kontaktowac.Dodatkowo podobno ten Pawlowski list dolaczyl razem z jablkami ze maja zrec dla pewnosci po dwa dziennie i do lekarza nie beda sie musieli...No ale jak to u rycerzy bywa podobno rozbilo sie o lby co wg.starych powiedzen rycerze maja podobno te lby zakute i NIC NIE POMOGLO Dalej pisza teraz jednak juz mniej zlosliwe artykuly a smieje sie jednak tym razem wlasnie ten Pawlowski..No nie moge ze smiechu-ostatni sie podobno smieje lepiej co nie oznacza ze te jablka zrec nie maja ale musza jednak sami je kupic za swoje..
g
gajowy MARUCHA
Pewnie znasz poligloto wiele jezykow wiec zapisz sie do jakiegos klubu pilkarskiego i tam wystarczy 90 minut poopowiadac po angielsku co ty potrafisz.Ci co pierwsi wpadli na pomysl wysmiewania zostali sprawdzeni i okazalo sie ze kaleczyli ten piekny jezyk wybitnie ale wytlumaczyli ze im Przeszlo bo inaczej by pokazali wiec celowo tak kaleczyli ! Jako gajowy zaliczylem ich do drewna co po pilkarsku jednak co innego to znaczy!
G
Gajowy MARUCHA
Najpierw moze by trzeba wyjasnic role antypolakow i szantaz pewnego specow albo speca ..bo to jest kluczem i w Lechii i tam w Udine ...Pozniej to juz ciag dalszy tylko i niestety niewyobrazalna naiwnosc MLODEGO POLAKA jak zostal sam.Do Udinese jednak byle kto nigdy nie przychodzi wiec za duzo sie nie cieszcie.W wieku 21 lat to pewna legenda polskich bramkarzy jeszcze grala na plazy w siatkowke.
r
roler
Po za tym Pawłowski to prawdziwa konkurencja, Gikiewicz byl zbyt chimeryczny, przeplatał slabe mecze z genialnymi.
j
j/w
Niech wykorzysta to, że jest w mieście studenckim i podłapie troche języka angielskiego jak nic ciekawego nie robi ;)
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie