Mieszkanka Dolnego Śląska przez cztery lata okradała banki nie wychodzą z domu – twierdzi prokuratura. Korzystając z internetu, min. z tzw. „generatora numerów PESEL”, wyłudzała bankowe pożyczki tworząc fikcyjne tożsamości kredytobiorców. Łącznie wyłudzić miała blisko 400 tysięcy złotych.

Taką historię opowiada akt oskarżenia przesłany sądowi. Jeśli prokuratura ma rację, oznacza to, że Magdalena J. z Jeleniej Góry przez cztery lata „zarabiała” 8,3 tys zł miesięcznie tylko biorąc pożyczki z banków i innych instytucji finansowych. Wszystkie wnioski składała przez internet. Czasem były to pieniądze, czasem zakupy na raty. Kupiony w ten sposób sprzęt elektroniczny sama potem sprzedawała w sieci. Nie zawsze się udawało. Bywało, że bank odmawiał udzielenia pożyczki. Kobieta usłyszała 662 zarzuty.

Zaczęło się w 2014 roku kiedy dostała 1000 złotych na dane osobowe swojej koleżanki. Potem posługiwała się zmyślonymi postaciami. Pomagał wspomniany już „generator”. Znaleźliśmy taką stronę. Czytamy, że jest przeznaczona do „generowaniu numerów PESEL do celów testowych np.: podczas testowania aplikacji. Zabrania się generowania numerów PESEL do działań niezgodnych z prawem.” Ale kto to sprawdzi? Wystarczy w odpowiednich rubrykach wpisać datę urodzenia oraz to czy fikcyjna postać ma być kobietą czy mężczyzną. Zaraz potem generator wyświetla nam numery PESEL.

Oskarżonej kobiecie grozi do 12 lat więzienia.


Zobacz też:

Dolnośląscy antyterroryści, policjanci z Wrocławia i Bolesławca przejęli 2,5 kg metamfetaminy i 200 tysięcy tabletek z pseudoefedryną, z której robi się metamfetaminę