Oficerowie z Wrocławia w Wojsku Obrony Terytorialnej (ZDJĘCIA)

AB
Dziś na placu Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie odbyła się promocja na pierwszy stopień oficerski 27 absolwentów Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu (WSOWL), którzy zasilili korpus oficerski Wojsk Obrony Terytorialnej.

- „Nigdy Cię nie zawiodę, Ojczyzno!” Dobrze, że te słowa przysięgi tak mocno dziś tu wybrzmiały. To jest wasza misja, obowiązek, decyzja, którą podejmujecie już na całe życie – nigdy nie zawieść Polski - powiedział w sobotę Antoni Macierewicz.

Promocji absolwentów dokonał Dowódca Generalny Rodzajów Sił Zbrojnych, gen. dyw. Jarosław Mika. Zaś za szczególne osiągnięcia w wykonywaniu zadań służbowych i ukończenie Studium Oficerskiego z wyróżnieniem, Antoni Macierewicz wyróżnił nagrodą rzeczową podporucznika Pawła Wołosza. Rektor-Komendant WSOWL wyróżnił pierścieniami pamiątkowymi uczelni podporucznika Pawła Wołosza, Wiesława Lotkowskiego i Piotra Workuna.

- Następne grono oficerów wzmacnia piąty rodzaj sił zbrojnych – Wojska Obrony Terytorialnej. Te wojska, które nadają polskiej armii nowy charakter - szczególnie wiążą obywateli z armią i zadaniem obrony ojczyzny. Czerpią tradycje z wielkiego doświadczenia bliskiego Polakom – armii obywatelskiej. W naszej historii wojska obywatelskie powoływano w sytuacjach najwyższego niebezpieczeństwa. Tak było podczas powstań, tak było w 1920 roku i tak było, gdy powoływano Armię Krajową, a później formacje walczące już nie tylko z okupantem niemieckim, ale także z sowieckim. Czy dzisiaj zagrożenie jest porównywalne? Oczywiście - nie. Oczywiście dzisiaj nasze bezpieczeństwo jest nieporównywalnie bardziej zagwarantowane. Ale to nie znaczy, że możemy lekceważyć te czarne chmury, które wiszą nad Polską od wschodu, że możemy lekceważyć zmiany geopolityczne, że dzisiaj świat na nowo patrzy z nadzieją, ale i z trwogą na wydarzenia, jakie mają miejsce - mówił szef MON.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
e5t
!!!
J
JW1053
Cóż będą się musieli męczyć z "pospolitym ruszeniem" - kiedyś 2-3 lata służby dawało efekt w postaci średnio wyszkolonego mięsa armatniego, teraz weekendowi żołnierze będą pod dowództwem nieopierzonych uczyć się jak szybko zginąć za Ojczyznę...
Cała nadzieja w zawodowych podoficerach ale tych którzy byli na misjach jest w armi coraz mniej..
z
zbyszek
Sam Pan minister musiał kiedyś zaliczyć wojsko jako student bo tak było i przyszli księża.Były to osoby szanowane w wojsku bo miały szkołę.Jak dziś słyszę,że dziś jest lepiej,zgadzam się mozno chodzic do koscioła,brać ślub koscielny to fakt.
Dodaj ogłoszenie