Nowa metoda oszustwa w internecie. Do opolskich policjantów zgłosiło się kilka osób, którym skradziono pieniądze z kont

Sławomir Draguła
Sławomir Draguła
Opolscy policjanci przestrzegają przed nowym typem oszustwa.
Opolscy policjanci przestrzegają przed nowym typem oszustwa. Marek Zakrzewski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Policjanci ostrzegają przed "internetowym wnuczkiem". W sidła przestępców wpadają głównie osoby aktywnie korzystające z portali społecznościowych, bankowości elektronicznej i internetu. Poszkodowani stracili już ponad 200 tys. złotych.

Do opolskich policjantów zgłosiło się już kilka osób, którym skradziono z konta bankowego od kilku do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Łączne straty szacowane są na ponad 200 000 złotych.

Policjanci z Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością przestrzegają przed nowym sposobem oszukiwania, który porównują do tego metodą "na wnuczka".

Chodzi o stosowanie socjotechniki i presję czasu. Całość odbywa się jednak internetowo - mówi podinspektor Marzena Grzegorczyk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Najpierw - głównie za pośrednictwem portali społecznościowych - rozsyłane są oferty pośrednictwa finansowego lub usług inwestycyjnych. Skorzystanie z okazji ma zapewnić intratne zyski.

Po kliknięciu w reklamę, zostajemy przekierowani na stronę logowania fikcyjnej firmy. Aby procedura aplikacji przeszła pomyślnie, należy wpłacić jakąkolwiek kwotę. Po chwili jednak pojawiają się problemy techniczne związane z obsługą swojego konta. Wówczas z pomocą idzie "konsultant", który łączy się z nami telefonicznie.

Właśnie w tym momencie intryga oszustów nabiera tempa - informuje jeden z kryminalnych z Wydziału do Walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

Przestępca podający się za przedstawiciela firmy prosi o zainstalowanie programu, który usunie wszelkie usterki. Za jego pomocą pokaże też, jak korzystać z serwisu.

Fałszywy konsultant podaje nazwę programu, który jest legalny i dostępny do powszechnego użytku, jednak nie zdradza jego możliwości. W rzeczywistości jest to oprogramowanie, które umożliwia przejęcie komputera i zdalną kontrolę nad nim.

Następnie oszuści proszą o ponowne zalogowanie się do banku. Wówczas - za pośrednictwem wcześniej zainstalowanego programu - wchodzą w posiadanie haseł i loginów. Droga do naszych oszczędności oraz konta bankowego stoi przed nimi otworem.

Okazuje się, że niektórzy pokrzywdzeni mogli ustrzec się przed utratą pieniędzy. Banki stosują bowiem podwójne zabezpieczenie transakcji, które musimy potwierdzić hasłem otrzymywanym sms-em na nasz telefon.

Oszuści wiedząc to, tworzyli presję czasu, nalegając na jak najszybsze potwierdzenia. Niestety, osoby poszkodowane nie doczytywały wiadomości wysyłanej przez bank - a tam widniała kwota przelewu, a w niektórych przypadkach także obca waluta, w której miał być wykonany, a także informacja o zawarciu umowy o kredyt - mówi Marzena Grzegorczyk.

Co ważne - większość pokrzywdzonych nie skończyła 40. roku życia. W sidła oszustów wpadają głównie osoby aktywnie korzystające z portali społecznościowych, bankowości elektronicznej i internetu.

Dlatego policjanci zwalczający cyberprzestępczość sugerują by:

  • Powstrzymać się od instalowania programów, które pozwalają na zdalne kierowanie komputerem. Przy instalowaniu nieznanego nam oprogramowania stosować zasadę ograniczonego zaufania.
  • Przed wysłaniem swoich danych osobowych na stronę internetową dokładnie czytać i sprawdzać jej wiarygodność.
  • Upewnić się - najlepiej z kilku źródeł - że mamy do czynienia z uczciwą ofertą.
  • Nigdy nie podejmować decyzji finansowych lub związanych z podpisywaniem umów pochopnie, pod presją czasu.
  • Dokładnie czytać wiadomości wysyłane z banku.
3 października 1991 roku Dorota Wdowczyk, pracownica Zakładów Wytwórczych „Cukry Nyskie”, wracała pekaesem z drugiej zmiany. Około godziny 22.45 dojechała autobusem do wsi Grądy, a stamtąd, już pieszo, skierowała się do Malerzowic Małych w gminie Otmuchów, gdzie mieszkała. Jednak do domu nigdy nie dotarła. Następnego dnia rodzina 20-latki zgłosiła na policji jej zaginięcie. Podczas przetrząsania terenu, w niewielkim zagajniku, udało się odnaleźć rzeczy należące do kobiety - m.in. portfel z niewielką sumą pieniędzy. Niedaleko leżała również jej bluza. Wszędzie było pełno krwi, ale ciała nie było. Dopiero 12 października 1991 roku wędkarze łowiący na Nysie Kłodzkiej w pobliżu Wójcic, zauważyli w wodzie ludzkie zwłoki. Okazało się, że to ciało Doroty Wdowczyk. Śledztwo wszczęła nyska prokuratura, od razu w sprawie zabójstwa, bo obrażenia kobiety były takie, że policjanci i prokurator nie mieli żadnych wątpliwości, że padła ofiarą morderstwa - bardzo brutalnego. Ruszyła cała machina śledcza, jednak do dziś nie udało się wykryć sprawcy...

10 opolskich zbrodni, które nigdy nie zostały wyjaśnione

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Materiał oryginalny: Nowa metoda oszustwa w internecie. Do opolskich policjantów zgłosiło się kilka osób, którym skradziono pieniądze z kont - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie