18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Na Swojczycach spotkasz lamę, nad Żernikami - bielika. Poznaj dzikie zwierzęta z Wrocławia

Weronika Skupin
Lama Peryskop często spaceruje po Swojczycach
Lama Peryskop często spaceruje po Swojczycach Fot. Janusz Wójtowicz / Polskapresse
Udostępnij:
Na Swojczycach we Wrocławiu można spotkać spacerującą lamę. To Peryskop, bardzo sympatyczny zwierz. Nad Żernikami lata bielik, na Redyckiej można zobaczyć gronostaja, zaś przy Dubois - bobra. W mieście żyją też tchórze, jenoty, mnóstwo jest kaczek, łabędzi, dzików i saren. Zobacz nasz raport o dzikich zwierzętach we Wrocławiu.

We Wrocławiu mieszkają tysiące kaczek, jeży, setki dzików, saren czy kun. Są borsuki i jenoty. Kto by pomyślał...
– Niektórych zwierząt nie widać. Na przykład populacja kun wynosi kilkaset osobników, a kto widział kunę? – pyta Radosław Ratajszczak, prezes wrocławskiego ogrodu zoologicznego.
Na Oporowie, owszem, widzieli i nazwali kuną oporowską. Powstał profil jej miłośników na Facebooku, ale nikt jej zdjęcia nie zrobił. Kuna się wstydzi.

SPOTKANIE OKO W OKO Z LAMĄ WE WROCŁAWIU - ZOBACZ FILM

Dzik jest dziki, dzik jest zły
Gdy widzimy groźne lub ranne, dzikie zwierzę, zgłośmy to Centrum Zarządzania Kryzysowego (tel. 112). Jeśli np. dzik niszczy ogrodzenia, groby czy uprawy i zagraża ludziom, łowczy może podjąć decyzję o odstrzale lub uśpieniu. Takie zwierzaki, a także ranne osobniki trafiają do Ośrodka Leczenia Dzikich Zwierząt w Złotówku. Powstał on w 2010 r. z inicjatywy profesorów Uniwersytetu Przyrodniczego. Podobny ośrodek, prywatny, działa w Kątnej. Jego właściciel, Tomasz Grabiński, opowiada, że z Wrocławia trafiają tam najczęściej ptaki. Są przywożone przez osoby prywatne lub Ekostraż. – Ostatnio mieliśmy łabędzia, który rozbił się o dach na ul. Bujwida – mówi Grabiński.

Zwierzak w wielkim mieście
Dlaczego zwierzęta podchodzą do ludzkich siedzib? – W mieście mają łatwy dostęp do pożywienia, żywią się resztkami ze śmietników. Przez to łatwiej się rozmnażają, jest ich coraz więcej i zajmują nowe terytoria – tłumaczy Krzysztof Niementowski, powiatowy lekarz weterynarii.
Zwierzęta trafiające do ośrodka w Złotówku leczy dr Piotr Szymański, biolog UP. Każdego roku przyjmuje ok. 400 zwierząt, w tym ok. 100 saren, 100 ptaków, 70 dzików, a poza tym np. jenoty, norki, bieliki czy bobry.
– Najwięcej jest saren, które często padają ofiarą wypadków drogowych. Z powodu swojej anatomii często są skazane na eutanazję na miejscu. W około 70 proc. przypadków usypiamy zwierzę od razu. Jeśli z pozostałych 30 sztuk da się uratować połowę, to dobry wynik, bo ciężko się je leczy – wyjaśnia Piotr Szymański.
Dziki są odławiane nawet na ulicach, a niektórzy znajdują małe warchlaki na działkach. Czasami ktoś hoduje dzika od małego. – A jak urośnie, robi się problem – mówi Szymański.

Czytaj dalej na kolejnej stronie
Wkrótce zaczyna się sezon lęgowy ptaków. – Trafiają do nas i te małe, i duże. Najczęściej pustułki, jaskółki, dzięcioły, kosy. No i ptaki drapieżne, sowy czy bieliki. Gdy widzimy na ziemi młodą sowę, nie zabierajmy jej. Najpewniej jej gniazdo jest obok i nie dzieje jej się krzywda – apeluje dr Piotr Szymański. Taka sowa raz zabrana z gniazda (a właściwie spod niego), już tam nie wróci.
Poza pospolitymi gatunkami zdarzają się te rzadsze, jak np. jenot, inaczej kunopies z rodziny psowatych, który przybył do nas z Rosji. Są też lisy czy norki amerykańskie, które uciekają z hodowli.
– Według naukowców należy je bezwzględnie tępić. Ale zwierzęta takie jak norki czy jenoty wyjątkowo wypuszczam daleko od miasta. Takie gatunki mogą wyprzeć te endemiczne. Zbliża się do nas szop pracz, którego widziano w Borach Dolnośląskich czy szakal, który idzie tutaj od strony Słowacji i Węgier – wymienia Szymański.
We Wrocławiu są też bobry. – Miałem telefon od policjantów, że bóbr przechadza się ulicą Dubois i nie wiedzą, co z nim zrobić. Poradziłem iść za nim i go nie dotykać, bo może odgryźć pół ręki. Zagonili go do bankomatu, a ja chwyciłem go grubą rękawicą – opowiada dr Szymański.

Lama Peryskop gania owce niczym pies pasterski
Na Swojczycach można spotkać spacerującą lamę. To Peryskop, bardzo sympatyczny zwierz. Przy ul. Wschodniej znajduje się Rolniczy Zakład Doświadczalny Swojec należący do Uniwersytetu Przyrodniczego. Hodowane są tam owce, którymi Peryskop się opiekuje, jak pies pasterski.
Peryskop może swobodnie wychodzić poza teren zakładu i spacerować po osiedlu.
– Nieraz otrzymywaliśmy telefony, że uciekła nam lama – śmieje się prezes zoo Radosław Ratajszczak. – Ale to nie nasza.
A jak ucieknie? – Peryskop jest grzeczny. Zawsze wraca, bo jest mu tu dobrze – zapewnia opiekująca się nim Marta Iwaszkiewicz. Lama to wprawdzie hodowlane zwierzę (samca kupimy za 1000, samicę za ok. 2 tys. zł), ale przyznajmy, że wzbogaca dziką faunę miasta.

DZIKIE ZWIERZĘTA WE WROCŁAWIU
Liczbę naszych zwierzęcych sąsiadów oszacowali Radosław Ratajszczak i Piotr Szymański

  • Kaczka krzyżówka - kilka tysięcy
  • Jeż - kilka tysięcy
  • Lis - około tysiąca osobników
  • Dziki - kilkaset: 700-1000
  • Kuna - kilkaset sztuk
  • Wiewiórka - kilkaset sztuk
  • Sarna - kilkaset sztuk
  • Czapla - kilkaset, około stu gniazd w samym zoo
  • Zając - kilkadziesiąt sztuk
  • Bóbr - kilkanaście do kilkudziesięciu osobników
  • Tchórz - kilka - kilkanaście
  • Wydra - kilka sztuk
  • Bielik - kilka - kilkanaście sztuk
  • Jenot - kilka sztuk . Gatunek intro-dukowany - sprowadzony do Polski z naturalnego środowiska (Rosja)
  • Borsuk - kilka sztuk (Radosław Ratajszczak widział borsuka na cmentarzu Osobowickim)
  • Łasica - kilka sztuk
  • Tracz nurogęś (kaczka) - kilka
  • Gronostaj - kilka sztuk
  • Mogą się pojawiać: piżmak, norka amerykańska, szop pracz, dzięcioł białogrzbiety.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 26

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

s
shi
potwierdzam
M
Marek
W fosie miejskiej są jeszcze żółwie czerwono-lice
o
ooo
Wczoraj rano przy wjeździe na obwodnicę od stadionu siedział potrącony łabędź.
Niestety nie mogłem przy nim zostać ale zadzwoniłem na 112.
Przejeżdżając tamtędy 40 minut później widziałem, że przed łabędziem zatrzymał się samochód na awaryjnych żeby nikt go nie rozjechał, w środku siedziały dwie panie.

Chciałbym je pozdrowić i powiedzieć, że przywróciły we mnie wiarę w ludzi.
pozdrawiam :)
A
Anka
czarny !!!
K
Kierbce
Losie,Lochy i Kaszaloty,przoduja bezwglednie !
o
obserwator
Nieraz w sobotę i niedzielę nad ranem w okolicach rynku można spotkać pawie!!!!!!!
b
bubu
u mnie w parku gniazduje dzieciol zielony
R
Rabin
Parę lat temu przy wyspie Bielarskiej widziałem samiczkę mandarynki.
b
biz
W fosie zadomowiły się żółwie czerwonolice.
b
blee
Artykuł się wybija na pustyni głupoty GazWro
m
mateusz
wydrza rodzinka mieszka sobie w wyłomie w ceglanym wale na wysokości Mostu Piaskowego :)
E
Ewa
A są oswojone?
r
rat
zapomnieli o 3 milionach szczurów
l
lusiek
Na Swojczycach? Nic dziwnego. Przecież Lama jest honorowym obywatelem Wrocławia!
r
rt
Nic nadzwyczajnego
Dodaj ogłoszenie