Mój reporter: Dlaczego warunki w centrum onkologicznym są tak skandaliczne?

Agata Wojciechowska.
Budynek Dolnośląskiego Centrum Onkologii
Budynek Dolnośląskiego Centrum Onkologii Jarosław Jakubczak
Mam to nieszczęście, że musiałam kilkukrotnie być z wizytą w przychodni Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu na Hirszfelda. Warunki w jakich bardzo chorzy pacjenci muszą czekać, często po 5 godzin, uważam za skandaliczne - napisała do nas czytelniczka Barbara K. Sprawę wyjaśniała Agata Wojciechowska.

"Tłumy ludzi, którzy z powodu swojej choroby przyjeżdżają - zwykle pod opieką kogoś z rodziny, bardzo wąskie korytarze i smród z ubikacji to norma" - opisuje nasza czytelniczka Barbara K. - "Chciałabym się dowiedzieć, czy jest planowana rozbudowa tej przychodni, by pacjenci mogli przebywać w bardziej cywilizowanych warunkach i czy przybędzie gabinetów, by oczekiwanie na wizytę nie trwało tak długo. Bardzo proszę o zainteresowanie się tym tematem, bo w każdej chwili każdy z nas może zostać pacjentem tej placówki" - dodaje nasza czytelniczka.

Dolnośląskie Centrum Onkologiczne zajmuje się pacjentami z całego województwa. W październiku 2013 roku lekarze w przychodni przyjęli prawie 12 tys. pacjentów, w listopadzie - prawie 11 tys. chorych. Oznacza to, że ostatnich miesiącach zeszłego roku w przychodniach dziennie badano średnio po 520 chorych. Godziny przyjmowania pacjentów w przychodni w tygodniu są sztywno określone od 7.30 do 15.05. W środy są przedłużone do godz. 17. Na ich dokładny harmonogram szpital nie ma wpływu, gdyż są określane umową zawartą z NFZ.

Z doświadczenia kierownictwa centrum wynika, że największe kolejki do lekarzy są w poniedziałek. - W piątek kolejek do rejestracji nie było - wyjaśnia Maciej Kozioł, rzecznik Dolnośląskiego Centrum Onkologii we Wrocławiu. Przypomina, że rejestracja możliwa jest nie tylko na miejscu, ale także i telefonicznie, co znacznie skróci czas przebywania w niezbyt komfortowych warunkach.

Kolejki do specjalistów dotyczą szczególnie radioterapii, której wymaga aż 70 proc. chorych na nowotwory. Jest szansa, że zmniejszą się już w tym roku poprzez wybudowanie Filii Zakładu Radioterapii w Legnicy. Pierwszych pacjentów filia powinna przyjąć już w tym roku. Dodatkowo, w ostatnich miesiącach trwają prace nad koncepcją budowy nowego Centrum w ramach aglomeracji wrocławskiej. Z nieoficjalnych informacji wynika, że nowy budynek miałby powstać przy ul. Czekoladowej we Wrocławiu.

Do tego czasu w placówce stworzono dodatkowe zespoły lekarzy, co znacząco ma usprawnić rozpoznanie schorzenia. Powstał między innymi zespół narządowy gruczołu piersiowego, którego celem jest jak najkrótszy czasu od rozpoznania do leczenia tego najczęstszego nowotworu kobiet. Powołano również Komisję ds. leczenia nowotworów głowy i szyi, która w sposób zorganizowany poprawia współpracę między onkologami i laryngologami.

Co można zrobić, by chorzy czekali w lepszych warunkach? Niestety, niewiele. Nie pozwala na to obiekt.
- Budynek znacząco ogranicza nasze możliwość ulepszenia warunków, w których czekają pacjenci - mówi Maciej Kozioł, rzecznik Dolnośląskiego Centrum Onkologii. - Obecnie do dyspozycji pacjentów są dwie klatki schodowe i dwie windy. Ze względu na wąskie korytarze nie mamy możliwości dostawienia dodatkowych sprzętów, takich jak wygodniejsze krzesła czy ławki albo automaty do napojów.

- Toalety są sprzątane dokładnie pod koniec dnia. Osoby sprzątające są zobowiązane kontrolować ich stan w czasie dnia. Przy dużej liczbie pacjentów przewijających się przez przychodnie może być to utrudnione - wyjaśnia rzecznik. Lekarze tłumaczą też, że osoby na przykład po chemioterapii mają bardziej wyczulony węch, co może powodować, że ledwie wyczuwalny dla innych zapach stanie się dla nich nieznośny.

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
adam
zgodzę się z tym ,że korytarze są wąskie, ale jest klimatyzacja , jest problem z tym że pacjent jest jeden a osób towarzyszących trzy ,lekarze i obsługa to pełna kultura
b
ben
Byłem i jestem pacjentem tego szpitala .Jest czysto lekarza oddani pacjentom a że tak dużo .bo dobrze pracują .
g
gość od czasu do czasu
Gosia miałaś wszystkie badania wymienione przez Ciebie robione??? a co rozumiesz pod tym "inne"? Mam wątpliwości czy faktycznie jesteś tam częstym gościem......
Z
Zdrowy
Ja bylem raz, widzialem bardzo piekny dziedzniec z mnustwem zieleni i pieknej architektury. Mozna wypoczac w srodku miasta. Warunki sanitarne tez nie odbiegaly od innych placowek ktore istnieja od kilkudziesiecu lat. Personel byl wyrozumialy i zaangazowany. Jesli jest tam za malo zainwestowane w higiene to napisz Basia petycje do NFZ - to on trzyma kase jak zauwazy taka potrzebe to pewnie z checia wysle pieniazki do szpitala. Temat i artykul wydaje mi sie bardzo chybionym pomyslem. Ja dla mnie Agata Wojciechowska probuje zarobic na kiepskim temacie. Nie wiem jakie pobudki moga kierowac dziennikarka zeby bez sprawdzenia zrodla zamieszczac tak szkalujacy artykul.
PS nie jestem pacjentem i nie jestem pracownikiem zadnej publicznej jednostki.
M
Marcin
Nie tylko w przychodni są tam kiepskie warunki. Ten cały kompleks to starzyzna i remont przeprowadzany kilka lat temu był tylko kosmetyką i nic prawie nie zmienił. Mama leżała na jednym z oddziałów dwa lata temu, sale są wielkie, zbiorowe, brakuje intymności i spokoju zwłaszcza gdy zwala się cała rodzina współpacjenta w odwiedziny. Toalet jest za mało i są oblegane. To nie jest obiekt na miarę XXI wieku.
N
Nikt
ależ Bania ty masz zdrowie. Skoro pierwsze kontakty z DCO miałeś "na początku drugiego tysiąclecia", to znaczy masz około tysiąca lat - więcej niż biblijni patriarchowie!
Szczere życzę kolejnego tysiąca.
j
jak wyżej
Bez przesady. Coś za coś, w końcu mamy co roku inne priorytety - np. wesołego badziewiastego Sylwestra za kilka milionów "na wrocławskim rynku", więc nie będzie pieniędzy na centrum. A wiadomo że ludzie bardziej weseli mniej zapadają na raka. Więc o co chodzi?
c
czet
520 pacjentów dziennie to tłum - ludzie którzy tam się leczą nauczyli się pokory co w pełni rekompensowane jest przez podejście większości personelu , który naprawdę ciężko pracuje i należą im się słowa podziękowania za troskę i cierpliwość . Niestety nie wszyscy będą zadowoleni z czasu oczekiwania ale sądzę że w całym szpitalu jest za mało pracowników nie mówiąc o salach łóżkach itp
b
bk
Mam tylko zastrzeżenia do organizacji pracy, a jak wynika z odpowiedzi, to wina NFZ, który nakazuje pracę przychodni tylko do godz. 15.30.
b
bk
Pewnie pan miał zawsze miejsce siedzące a ja zawsze stojące. A stać można tylko przy wc.
b
bk
Nigdy mi nie proponowano wizyty na konkretną godz. Za każdym razem mówiono, że lekarz przyjmuje od 8 do 13. A raz się okazało, że nie byłam w ogóle zarejestrowana a rejestrowałam się telefonicznie 2 tyg. wcześniej. W podobnej sytuacji były 4 osoby.
W
Wojtek
To już 1014 lat!
M
M
Poza parkingiem wszystko jest zorganizowane. Pacjenci nie stawiają się na czas. Nie ma się co dziwić, skoro przyjeżdżają z całego województwa. Zajmuje to trochę czasu, nie zawsze mają transport, to się spóźniają, albo przyjeżdżają innego dnia, nie zmieniając terminu wizyty. Byłam dwukrotnie zapisana między godziną 10 a 11 i dwukrotnie zaproszono mnie do gabinetu kilka minut po godzinie 10. Nie czekałam, nie narzekałam, tylko dziękowałam za wspaniałych lekarzy.
G
Gr
Niby tak, ale jak ktos sie ledwo trzyma na nogach to czasami trudno mu nawet do toalety trafic, na niej usiasc itp.... I chocby bardzo chcial po sobie nie posprzata....
Y
Yt
Przepraszam nie wiem jak tam jest ale 5 godzinne oczekiwanie? Na korutarzu? Nie mozna tego lepiej zorganizowac, zapisac ludzi jak nie na konkretna godzine to w jakims bardziej ograniczonym okresie czasowym....
Dodaj ogłoszenie