Mój reporter: Dlaczego sygnał karetki pogotowia jest tak głośny?

Bartosz Józefiak
fot. Jarosław Jakubczak
Udostępnij:
Czy ktoś mierzył poziom głośności sygnału karetek pogotowia? - pyta czytelnik Andrzej Stachowiak. - Niektóre są tak głośne, że wywołują ból w uszach. Tematem zajął się nasz reporter - Bartosz Józefiak

Nie ma żadnych przepisów, które regulują, jak głośny powinien być sygnał karetek pogotowia. Nie ma też żadnego urzędu, który mierzyłby poziom hałasu wytwarzanego przez sygnał karetki. Zasada jest jedna - musi on być słyszalny z daleka.

- Na pojazdach uprzywilejowanych znaleźć możemy dwa rodzaje urządzeń: produkowanych w Polsce lub w Stanach Zjednoczonych - mówi Szymon Czyżewski, ratownik z wrocławskiego pogotowia. - Te amerykańskie są dużo głośniejsze. Montowane są na samochodach pogotowia i straży pożarnej. Z urządzeń produkowanych w Polsce korzysta policja. Od razu można usłyszeć różnicę, bo policyjne syreny słychać dużo słabiej.

Obecnie zarówno Straż, jak i pogotowie nie korzystają z polskich sygnałów.

- Prawo o ruchu drogowym określa wprost, że karetka pogotowia jest pojazdem uprzywilejowanym. Do większości wypadków, w których uczestniczą karetki dochodzi dlatego, że inni kierowcy nie zauważyli nadjeżdżającego samochodu pogotowia. Dlatego nasze pojazdy muszą być słyszane z jak największej odległości - tłumaczy Szymon Czyżewski.

Wideo

Komentarze 24

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Dove
Serio? To wystrzel facet z armaty, aż bębenki wszystkim pękna, gdyż jakis dres słucha muzyki. Co za idiotyzm.
D
Dove
Drogi panie, rozumiem pana Andrzeja, ponieważ mieszkam w ścisłym centrum Łodzi. Karetki przejeżdżają obok mojego okna kilkanaście razy dziennie i w ciągu nocy także. O ile zrozumiełe jest dla mnie to, że istotniejsze jest czyjeś życie od mojego komfortu psychicznego, o tyle nie jestem w stanie zrozumieć, że syreny te niekiedy są tak straszliwie głośne (wysokie kamienice wzmacniają dodatkowo efekt), iż nawet moje podwójne okna nie są w stanie stłumić choć trochę tego dźwięku. Budzi mnie to w nocy, budzi moje dziecko. Huk jest tak niewyobrażalny, że tylko taki ktoś, jak pan może się dziwić, że ktoś porusza ten temat. OWSZEM, ROZUMIEM, że syreny mają być głośne. Ale, czy mają być tak straszliwie głośne, aby komuś rujnować życie? Wszystko musi mieć jakiś umiar, akieś ramy, które powinno się zbadać, przemyśleć, przeanalizować. W tym momencie nie jestem w stanie się wyprowadzić, ale, gdy tylko będę mieć możliwość , to w cholerę zostawię centrum, gdyż przez te pieprzone pojazdy nie da sie zyć.
...
Pana Andrzeja Stachowiaka bola uszy, a ktos wlasnie walczy o zycie. WALCZY O ZYCIE.Zeby Pan nie musial korzystac z karetki albo patrzec jak ktos z Pana blikich takowa odjezdza
r
ratowiec
Pojazd uprzywilejowany to taki, który ma włączone RÓWNOCZEŚNIE sygnały dźwiękowe i świetlne. Czasami kierowcy używają w nocy wyłącznie świateł, ale jest to tylko ich dobra wola. Jak spowoduje wypadek jadąc tylko na światłach, to będzie się musiał tłumaczyć. Dlatego nikt nie chce ryzykować. I uwierzcie mi, większość ratowników nie lubi jeździć na sygnale, Wy słyszycie sygnał tylko przez chwilę, my niejednokrotnie kilkadziesiąt minut podczas transportu...
K
KA
Człowiek ma prawo zadać pytanie i ma prawo usłyszeć rzeczową odpowiedź zamiast głupiej pyskówki.
J
Jan bez ziemi
Czy jedynie głupca udaje?
m
marian
Proponuję kolejne pytanie dla naszego reportera: "Gdzie jest słonko, kiedy śpi?"
x
xyz
Pomyśl o pieszych, im bębenki pękają jak się przemieszczacie w korkach...
P
Py.
Na Borowskiej rekord to 64 karetki dziennie, z boku słychać głośniej niż z przodu. Można się oduczyć miłości do bliźniego.
C
Czytelniczka
Mieszkam na zbiegu ulic, gdzie jest straż pożarna, szpital dziecięcy, gastroenterologiczny, zakaźny, komisariat policji i trasa karetek z ul Kamieńskiego. Nie wiem czy inni mieszkańcy Wrocławia mają tak skumulowany węzeł jeżdżących samochodów na sygnale ?! Ale nawet przez myśl mi nigdy nie przyszło zadać tak kretyńskiego pytanie....
..
Podobno nie ma głupich pytań.
L
LKT
ale tylko do przodu. W poprzecznych ulicach ich nie słychać. Jeżeli karetka jedzie prostopadle do Twojego toru jazdy to prawie jej nie słychać. Dopiero jak będziesz tuż przed jej maską to ją usłyszysz. Takie dziwne ukierunkowienie dźwięku mają.
J
Janina
ten, kto zadaje pytanie, czy ten, kto "szuka na nie odpowiedzi"?
Żenada
D
Dwie ostatnie minuty...
Do p. Andrzeja S. bez sygnałów, powoli i dostojnie .... jak KARAWAN.

"Dwie rzeczy są nieskończone... wszechświat i ludzka głupota" A.E.
o
on
Co za glupie pytanie -jak na doroslego czlowieka-brak slow
Dodaj ogłoszenie