Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Mężczyzna na wrocławskim lotnisku: W torbie mam granaty i karabin.

Celina Marchewka
Celina Marchewka
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjne Fot. Andrzej Szozda / Polskapresse
Podczas nadawania bagażu na lot na Teneryfę z wrocławskiego lotniska Strachowice, 39-latek poinformował obsługę, że ma w torbie granaty i karabiny. Do akcji wkroczyła Straż Graniczna. Mężczyzna przepraszał później, że tylko żartował.

Sprawcą niedzielnego zamieszania na wrocławskim lotnisku był 39-letni mieszkaniec Szczecina. Podczas nadawania bagażu w punkcie Check-in poinformował pracowników, że w swojej torbie ma "granaty i kałasznikowy".

Na miejsce natychmiast wezwano funkcjonariuszy Straży Granicznej. Mężczyznę i cały jego bagaż sprawdzono pod kątem pirotechnicznym, ale nie znaleziono żadnych niebezpiecznych przedmiotów ani materiałów.

Szczecinianin próbował tłumaczyć, że to był tylko głupi żart. Przeprosił za niego funkcjonariuszy, ale i tak otrzymał mandat w wysokości 500 zł. Kapitan samolotu, którym mężczyzna miał odlecieć na Teneryfę warunkowo zgodził się, aby zabrać go na pokład.

Straż Graniczna po otrzymaniu informacji o zagrożeniu, nawet w formie żartu, musi wykonać wszystkie czynności sprawdzające. Jest to związane z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa innym. Co więcej, kapitan danego samolotu może odmówić zabrania takiego "żartownisia" na pokład mając na uwadze bezpieczeństwo wszystkich pasażerów i członków swojej załogi.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska