Martwy mężczyzna w śmietniku niedaleko pl. Grunwaldzkiego [ZDJĘCIA]

JEW, MK
Tragedia w okolicach placu Grunwaldzkiego. W wiacie śmietnikowej znaleziono ciało mężczyzny Czytelniczka Iwona Dziemidowicz
Tragiczne odkrycie w pobliżu placu Grunwaldzkiego. We wtorek po południu przypadkowa osoba znalazła zwłoki mężczyzny w śmietniku na podwórku w pobliżu ulicy Liskego (boczna Grunwaldzkiej, nieopodal mostu Szczytnickiego). Na miejsce wezwano służby, którym pozostało stwierdzić zgon mężczyzny.

- Na miejscu odnalezienia zwłok pracował prokurator i policjanci - informuje aspirant sztabowy Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że to osoba nieznana, prawdopodobnie bezdomna. Trudno oszacować wiek mężczyzny - dodaje policjant i precyzuje, że ciało zostanie skierowane do Zakładu Medycyny Sądowej, gdzie odbędzie się sekcja zwłok.

Prokurator wstępnie wykluczył udział osób trzecich w tej tragedii. Z nieoficjalnych informacji od okolicznych mieszkańców wiemy, że ofiara to osoba bezdomna, która "kręciła się" czasem w tej okolicy. Prawdopodobnie mężczyzna poruszał się na wózku inwalidzkim.

Pandemiczna matura. Uczniowie czują strach

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Bogumił Bogumił
8 grudnia, 22:19, Bogumił Bogumił:

Nie tak dawno mieszkaniec Wrocławia zmarł z głodu. Sekcja zwłok wykazała śmierć głodową.jeżeli wygląda na pijaka nie odmawiajcie. czy poprosić straż miejską żeby pomogła. To nie może tak być że ludzie wykluczeni umierają wśród nas.a w tym czasie olbrzymie pieniądze z kasy miasta pompowane są do miejskiego ośrodka pomocy społecznej do wrocławskiego centrum opieki i wychowania, do stowarzyszenia Curatus. To są miliony. a gdyby tak dyrektorów tych placówek pogonić na ulicę jako streetworkerów? A przecież pan sutryk to w poprzednim wcieleniu dyrektor departamentu społecznego.to właśnie nie ma podlegają takie instytucje jak miejski ośrodek pomocy społecznej, Wrocławskie centrum opieki i wychowania. Warto żeby to jest sprawdził wynagrodzenia dyrektorów tych placówek. Oraz to w jakich stowarzyszeniach zasiadają, zasilanych z kasy miasta oczywiście. I to są miliony.

9 grudnia, 0:27, Gość:

Jeżeli ktoś nie chce pomocy, na siłę mu się nie pomoże. Nie chcę się jakoś szczycić, ale sam niejednokrotnie pomagałem bezdomnym, którzy prosili o jedzenie. I tutaj trzeba zaznaczyć pewną sprawę: prawdziwie potrzebujący prosi, żeby kupić mu chleb, pęto kiełbasy i wodę. W takich przypadkach nigdy nie odmawiałem. Ale jak ktoś prosi o "parę złotych na chleb", po czym przy zaproponowaniu zakupu mu jedzenia gardzi tym, to coś zaczyna "śmierdzieć". Przykro mi, ale jeżeli ktoś gardzi jedzeniem, a tylko próbuje wysępić pieniądze na alkohol pod pretekstem zakupu jedzenia, to jego sprawa. I jakoś nie specjalnie mi żal takich osób. Oczywiście - alkoholizm to choroba. Ale jeżeli ktoś ponad wszelkie potrzeby stawia alkohol, to raczej jest nie do odratowania.

Zgadzam się z Panem w 95/100. I dziękuję za merytoryczną wypowiedź bez wulgaryzmów. Są jeszcze dwa szczegóły.choroba a we Wrocławiu nie ma gdzie jej leczyć. Ci chorzy nie dostają wsparcia. Na ulicach powinny działać streetworkerzy opłacanie z pieniędzy miejskich zamiast suto opłacanych urzędników MOPS czy WCOW. narkomanom bezdomnym osobą zagubionym etcetera. Drugi szczegół być może szokujący dla większości normalsów. Alkohol ma wysoką wartość energetyczną.dziennie jak pójdzie dobrze jak nie to 3 zł, to najtaniej "najeść się" organizmu można niestety ale tylko alkoholem.organów wewnętrznych oczywiście wiemy o tym. Ale alternatywa jest taka albo śmierć głodowa albo jedno piwo, kieliszek wódki... Oby nie coś gorszego...proszę pamiętać że naprawdę na naszych ulicach ludzie umierają z głodu...śmiercią głodową jest na to wynik sekcji zwłok. Z poważaniem i jeszcze raz dziękuję za merytoryczną odpowiedź.

G
Gość
8 grudnia, 22:19, Bogumił Bogumił:

Nie tak dawno mieszkaniec Wrocławia zmarł z głodu. Sekcja zwłok wykazała śmierć głodową.jeżeli wygląda na pijaka nie odmawiajcie. czy poprosić straż miejską żeby pomogła. To nie może tak być że ludzie wykluczeni umierają wśród nas.a w tym czasie olbrzymie pieniądze z kasy miasta pompowane są do miejskiego ośrodka pomocy społecznej do wrocławskiego centrum opieki i wychowania, do stowarzyszenia Curatus. To są miliony. a gdyby tak dyrektorów tych placówek pogonić na ulicę jako streetworkerów? A przecież pan sutryk to w poprzednim wcieleniu dyrektor departamentu społecznego.to właśnie nie ma podlegają takie instytucje jak miejski ośrodek pomocy społecznej, Wrocławskie centrum opieki i wychowania. Warto żeby to jest sprawdził wynagrodzenia dyrektorów tych placówek. Oraz to w jakich stowarzyszeniach zasiadają, zasilanych z kasy miasta oczywiście. I to są miliony.

Jeżeli ktoś nie chce pomocy, na siłę mu się nie pomoże. Nie chcę się jakoś szczycić, ale sam niejednokrotnie pomagałem bezdomnym, którzy prosili o jedzenie. I tutaj trzeba zaznaczyć pewną sprawę: prawdziwie potrzebujący prosi, żeby kupić mu chleb, pęto kiełbasy i wodę. W takich przypadkach nigdy nie odmawiałem. Ale jak ktoś prosi o "parę złotych na chleb", po czym przy zaproponowaniu zakupu mu jedzenia gardzi tym, to coś zaczyna "śmierdzieć". Przykro mi, ale jeżeli ktoś gardzi jedzeniem, a tylko próbuje wysępić pieniądze na alkohol pod pretekstem zakupu jedzenia, to jego sprawa. I jakoś nie specjalnie mi żal takich osób. Oczywiście - alkoholizm to choroba. Ale jeżeli ktoś ponad wszelkie potrzeby stawia alkohol, to raczej jest nie do odratowania.

B
Bogumił Bogumił

Nie tak dawno mieszkaniec Wrocławia zmarł z głodu. Sekcja zwłok wykazała śmierć głodową.jeżeli wygląda na pijaka nie odmawiajcie. czy poprosić straż miejską żeby pomogła. To nie może tak być że ludzie wykluczeni umierają wśród nas.a w tym czasie olbrzymie pieniądze z kasy miasta pompowane są do miejskiego ośrodka pomocy społecznej do wrocławskiego centrum opieki i wychowania, do stowarzyszenia Curatus. To są miliony. a gdyby tak dyrektorów tych placówek pogonić na ulicę jako streetworkerów? A przecież pan sutryk to w poprzednim wcieleniu dyrektor departamentu społecznego.to właśnie nie ma podlegają takie instytucje jak miejski ośrodek pomocy społecznej, Wrocławskie centrum opieki i wychowania. Warto żeby to jest sprawdził wynagrodzenia dyrektorów tych placówek. Oraz to w jakich stowarzyszeniach zasiadają, zasilanych z kasy miasta oczywiście. I to są miliony.

h
hgw

Jak mieszkał przy Prusa 38 , to długo zagadka

kto to jest się nie wyjaśni

t
taki ubaw
8 grudnia, 20:16, Gość:

osoba poruszająca się na wózku, sama sobie weszła do tego śmietnika, i w nim umarła. jasne.

8 grudnia, 20:22, xyz:

Tam jest duża wnęka w tej osłonie. Często mieszkańcy zostawiają gabaryty typu materac, a jak nie to można się rozłożyć i przykryć kartonem.

Nie utożsamiaj 'w śmietniku' z tym, że osobe znaleziono w pojemniku - ot. taki chwytliwy tytuł robotniczej ;) Znaleziono go w osłonie.

Często na grunwaldzkiej pod przyrodniczym nocował starszy mężczyzna na wózku, chował się za pojemnikami na papier/plastik - możliwe, że to ten sam, stamtąd go przeganiali więc przyszedł tutaj.

Już nie ma bezdomnych w Polsce ,

teraz to się nazywa ,,frankowicz ,,

zresztą może wyjechać na Ukrainę

wrócić do Polski ,i z miejsca na mieszkanie

x
xyz
8 grudnia, 20:16, Gość:

osoba poruszająca się na wózku, sama sobie weszła do tego śmietnika, i w nim umarła. jasne.

Tam jest duża wnęka w tej osłonie. Często mieszkańcy zostawiają gabaryty typu materac, a jak nie to można się rozłożyć i przykryć kartonem.

Nie utożsamiaj 'w śmietniku' z tym, że osobe znaleziono w pojemniku - ot. taki chwytliwy tytuł robotniczej ;) Znaleziono go w osłonie.

Często na grunwaldzkiej pod przyrodniczym nocował starszy mężczyzna na wózku, chował się za pojemnikami na papier/plastik - możliwe, że to ten sam, stamtąd go przeganiali więc przyszedł tutaj.

G
Gość

osoba poruszająca się na wózku, sama sobie weszła do tego śmietnika, i w nim umarła. jasne.

Dodaj ogłoszenie