Lekka atletyka. Piotr Małachowski (Śląsk Wrocław) wicemistrzem świata!

Wojciech Koerber
Dyskobol Śląska do końca straszył Roberta Hartinga. Lewandowski "mistrzem Europy", ale... bez medalu

Chciał złota, ma srebro. Piotr Małachowski (68,36) wywalczył w Moskwie wicemistrzostwo świata w rzucie dyskiem. Tytuł pojedzie do Niemiec. Z Robertem Hartingiem (69,11). Brąz dla Gerda Kantera (65,19) z Estonii.

To miał być pojedynek Polaka z Niemcem. I był. Nie sprawdziły się natomiast zapowiedzi o wojnie błyskawicznej, którą obaj planowali. Tzn. obaj pragnęli zmiażdżyć rywala najszybciej jak się da.

- Wchodzę w pierwszej próbie i rzucam, co Bóg da. Tutaj nie można się zastanawiać. To są mistrzostwa świata, jeśli pojawi się chwila zawahania, zaraz będę siedział z ręką w nocniku – tak opisywał Małachowski elementy swojego treningu wyobrażeniowego. Harting również wspominał o eksplozji w pierwszym podejściu. A jednak obaj zaczęli niemrawo. Niemiec – 62,16. Polak – 64,49. Prowadził więc stary wyga, 34-letni Kanter – 64,90.

Małachowski startował na naturalnym dopingu. Sił dodawała mu świadomość, że w listopadzie zostanie ojcem. Urodzi mu się syn. Harting? On zaczął rozmawiać ze swoim bicepsem „Rudolfem”. Ostatnio czyni to często. Narzeka, że zgubił gdzieś technikę i rzuca w zasadzie tylko z ręki. Niemiec wyszedł na prowadzenie w drugiej próbie (68,13) i już go nie oddał. W czwartej poprawił jeszcze na 69,11, nasz dyskobol odpowiedział rezultatem 67,18. W piątej serii Machałek odwinął się na 68,36, Niemiec postanowił... nie podchodzić. Odpuścił próbę, by skumulować siłę na ostatni rzut. Wyszło 69,08. Cztery lata temu w Berlinie to Harting zabrał Piotrowi złoto w ostatniej próbie. Tym razem to Małachowski mógł się zrewanżować. Ale... nie tym razem. 67,21.

Polak szalonej radości nie miał wymalowanej na twarzy. W końcu leciał do Moskwy jako tegoroczny lider światowych tabel z kapitalnym rekordem kraju (71,84). To jego drugie srebro MŚ, ma też srebro olimpijskie i złoto ME. No i jest pierwszym Polakiem, który wygrał cykl Diamentowej Ligi. Czapki z głów! Tym bardziej, że to człowiek o wielkim sercu, potrafiący dzielić się swoim sukcesem. Niekoniecznie tak, by świat się o tym dowiadywał.

- Pierwsze próby? Nie wiem, co się stało. Czułem się tak pewnie, że chyba aż za pewnie. Mały niedosyt jest, ale cieszę się, że wróciłem na medalowe miejsce. Mam nadzieję, że na długie lata - przyznał po konkursie zawodnik Śląska Wrocław, któremu w czerwcu stuknęła trzydziestka.

Harting, chłop mający 201 cm, i też wojskowy (jak kapral Małachowski), ma w cv trzy tytuły championa globu i po każdym z nich rozrywał swoją koszulkę. W Berlinie jeszcze spontanicznie, w Daegu (2011) i wczoraj już jako element wyczekiwanego show.
- Czy się boję, że bluzka może się nie dać rozerwać? Nie mam takich obaw. Jeśli złapię ją dwoma rękami, oddziałuję na nią siłą 120 kilogramów. Żaden materiał czegoś takiego nie wytrzyma. Chyba że włożę na siebie dywan - tłumaczył prawa fizyki.

Kilkadziesiąt minut później o medal walczył też Marcin Lewandowski (Zawisza Bydgoszcz) na 800 m. Liczył na pudło, tym bardziej, że do Moskwy nie przyjechał żaden z zeszłorocznych medalistów londyńskich igrzysk. No i okazał się Polak najszybszy, lecz tylko wśród Europejczyków. Dało mu to czwarte miejsce, jak przed dwoma laty w Daegu. Może za kilka lat będzie jeszcze z tego brąz...

Dysk: 1. Robert Harting (Niemcy) 69,11, 2. Piotr Małachowski (Polska) 68,36, 3. Gerd Kanter (Estonia) 65,19, 4. Martin Wierig (Niemcy) 65,02, 5. Victor Hogan (RPA) 64,35, 6. Robert Urbanek (Polska) 64,32, 7. Vikas Gowda (Indie) 64,03, 8. Wiktor Butienko (Rosja) 63,38.

800 m: 1. Mohammed Aman (Etiopia) 1.43,31, 2. Nick Symmonds (USA) 1.43,55, 3. Ayanleh Souleiman (Dżibuti) 1.43,76, 4. Marcin Lewandowski (Polska) 1.44,08.

Program na środę (ciekawsze konkurencje): 6.30 – 50 km chód mężczyzn, FINAŁ (Nowak, Sudoł, Błocki); 7.30 – młot kobiet, eliminacje (Włodarczyk).

Program na czwartek:
7.40 - wzwyż kobiet, eliminacje (Kasprzycka, Stepaniuk); 8.20 - kula mężczyzn, eliminacje (Majewski, Szyszkowski); 17.00 - wzwyż mężczyzn, FINAŁ; 17.05 - 4x400 mężczyzn, eliminacje (Marciniszyn, Kozłowski, Krawczuk, Omelko, Dobek); 17.40 - trójskok kobiet, FINAŁ (Jagaciak); 17.45 - 200 m kobiet, półfinały; 18.20 - 3000 m z przeszkodami mężczyzn, FINAŁ; 18.45 - 400 m ppł kobiet, FINAŁ; 19.00 - 400 m ppł mężczyzn, FINAŁ; 19.20 - 1500 m kobiet, FINAŁ.

Rewolucja w aptekach. Farmaceuta jak lekarz?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3