Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Legnica: Józef Dulas stracił uczelnię i piękną willę

Zygmunt Mułek
Józef Dulas  nie może wejść do swojej legnickiej willi
Józef Dulas nie może wejść do swojej legnickiej willi fot. piotr krzyżanowski
Józef Dulas był współwłaścicielem Wyższej Szkoły Technicznej w Legnicy. Miał dwa samoloty i dobre samochody oraz przyzwoitą wypłatę. Co mu zostało? - Akurat wyrzucono mnie z rodziną z własnego domu - mówi drżącym głosem Dulas. - Nawet nie mogę tam wejść i zabrać mojego dyplomu.

Ten dom to piękna rezydencja na Tarninowie. - Takie meble, jakie tam zostały, ma tylko burmistrz Frankfurtu - nie może dojść do siebie Dulas.

Krótka historia wzlotu i upadków Józefa Dulasa to typowa historia polskiego kapitalizmu. Rzemieślnik tworzy prywatną szkołę średnią. Potem do spółki z profesorem Politechniki Wrocławskiej Wojciechem Zamojskim zakłada wyższą uczelnię. Właściciele jednak skaczą sobie do oczu i uczelnia upada. Do zarządzania budynkami sąd przed pięcioma laty wyznacza kuratora, który likwiduje majątek. - Pani kurator sprzedała budynek szkoły za ponad 2 mln zł - wylicza Dulas. - Długi zostały spłacone i sporo zostało na koncie. Dlaczego zabiera mi się dom? - pyta, dodając, że dług uczelni wynosił nieco ponad milion. - Cały czas bez skutku walczę, żeby dowiedzieć się, co się dzieje z pieniędzmi, którymi zarządza pani kurator. One są też moje.

Mecenas Karol Węgliński uważa, że umowa o majątku szkoły jest tak skonstruowana, że odzyskanie willi Dulasa jest bardzo trudne. - To jest jakieś kuriozum, że kurator likwiduje szkołę i pobiera sobie wynagrodzenie - dziwi się mecenas Węgliński.

Dulas: Wyrzucono mnie z rodziną z własnego domu

- A człowiek, do którego należą pieniądze, nie ma wglądu w żadne dokumenty. Przecież kurator może się paść na tym majątku, aż go wyczerpie.

Pani kurator - poproszona o komentarz do sprawy - powiedziała, że z chęcią by porozmawiała, ale jest powołana przez sąd i nie może tego zrobić. Rzecznik sądu okręgowego Jarosław Halikowski stwierdził, że wypowie się po przeczytaniu akt.

Czy polskie prawo jest po stronie człowieka, czy sądowego urzędnika? Komentuj!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetawroclawska.pl Gazeta Wrocławska