Kurator nie daje zgody na łączenie podstawówek

Kacper Chudzik
Iwona Wspaniała
Iwona Wspaniała
Czy przez decyzję kuratora, trzeba będzie zamknąć jedną ze szkół podstawowych?

Do końca marca urząd miasta musi przygotować nowy program sieci szkół, jaki ma funkcjonować po wejściu w życie reformy oświaty. Dolnośląski Kurator Oświaty nie zgodził się bowiem na wcześniej przygotowany plan, który zakładał m.in. połączenie Gimnazjum nr 1 ze Szkołą Podstawową nr 2 oraz Gimnazjum nr 4 ze Szkołą Podstawową nr 7. Oznacza to, że placówki te od września będą musiały funkcjonować jako samodzielne szkoły.

- Kurator stwierdził, że budynki mają wystarczającą ilość sal, by funkcjonować samodzielnie. Ale problem nie leży w tym, że nie mamy gdzie pomieścić dzieci. Problem jest taki, że tych dzieci nie ma na tyle, by obie szkoły działały samodzielnie. Okręg, w którym jest Szkoła Podstawowa nr 2, trzeba będzie podzielić teraz na pół między dwójkę i Gimnazjum nr 1. Pytanie tylko na jak długo. Dwa, trzy lata? A później może się okazać, że którąś szkołę trzeba będzie zamknąć, bo przecież nikt nie będzie utrzymywał jednej klasy. No ale za to ja już odpowiedzialności nie biorę. Ja muszę decyzję kuratora wdrożyć, ale za jej konsekwencje, ewentualne zwolnienia, zamykanie, nie będę odpowiadał - mówił prezydent Rafael Rokaszewicz. - To jest demolka, a nie reforma. Już nie mamy czasu na jakiekolwiek dyskusje z kuratorem. Termin wdrażania reformy jest po prostu skandaliczny. Przygotowaliśmy do niej szkoły najlepiej, jak mogliśmy, żeby było jak najmniej zwolnień. Kurator zrobił inaczej.

Prezydent dodaje, że nie wie, która ze szkół się utrzyma, czy będą to obecne podstawówki, czy może jednak gimnazja. Decyzja kuratora pociągnie też za sobą kolejne koszty dla budżetu.

Przypomnijmy, że za projektem łączenia szkół opowiedziała się większość radnych miejskich, nawet opozycja. Wyraźny sprzeciw zgłosił radny Paweł Chruszcz, który jest członkiem rady rodziców Szkoły Podstawowej nr 2.

Sami nauczyciele w szkołach obawiają się możliwych konsekwencji jakie przyniesie decyzja kuratora oświaty o nie łączeniu placówek. Niezwykle ciężko było znaleźć kogoś, kto chciałby sprawę oficjalnie skomentować. Zrobiła to Iwona Wspaniała, nauczycielka z Gimnazjum nr 1, która pełni obecnie funkcję przewodniczącej szkolnego ogniska Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- Ciężko jest to komentować, ponieważ nie wiemy jeszcze co miasto zrobi z tą decyzją. Nauczyciele mają obawy, ponieważ nie mamy teraz pojęcia na czym stoimy. Kompromis w postaci łączenia szkół był naszym zdaniem dobrym wyjściem. W dwójce byłyby młodsze dzieci, u nas te starsze. Jeśli będziemy musieli być osobną podstawówką, to miasto czekają dodatkowe nakłady, żeby naszą szkołę przystosować. Nie mamy przecież świetlicy ani mniejszych ławek, ale zrobimy wszystko, żeby stanąć na wysokości zadania i zapewnić dzieciom dobre warunki - mówi Iwona Wspaniała.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie