Kupowałeś w sieci? Byłeś u lekarza? Mogłeś paść ofiarą złodzieja danych

Andrzej Zwoliński
1,7 mld złotych -  tyle kredytów i pożyczek, według szacunków rynkowych, wyłudzili w 2019 roku oszuści na skradzione dane Polaków. Przestępcy niemal codziennie wykorzystują nowe pomysły, aby uzyskać dostęp do naszych danych i pieniędzy. Informacje na swój temat zostawiamy w sieci w wielu miejscach - rejestrując się u lekarza, robiąc zakupy, sprawdzając skrzynkę mailową lub profil w mediach społecznościowych. Cyberprzestępcy wymyślają coraz bardziej przebiegłe sposoby, by zdobyć informacje na temat nieostrożnych użytkowników Internetu. Pojawiają się aplikacje wykradające dane, fikcyjne sklepy internetowe czy pseudopromocje, które mają uśpić naszą czujność.Skradzione dane wykorzystywane są także do wyłudzenia drogiego sprzętu elektronicznego, np. smartfonów, tabletów albo laptopów.- Każda taka sprawa kosztuje potem poszkodowanych mnóstwo czasu i nerwów oraz często wiąże się z dodatkowymi wydatkami. Warto się przed tym zabezpieczyć i monitorować, czy ktoś nie sprawdzał nas w Krajowym Rejestrze Długów. Zarówno banki, firmy pożyczkowe, jak i operatorzy komórkowi przed podpisaniem umowy weryfikują, czy potencjalni klienci nie widnieją w rejestrze. Po udostępnieniu informacji KRD wyśle do nas SMS z powiadomieniem, że jakaś instytucja pytała o naszą sytuację. Będzie to sygnał, że ktoś posłużył się naszymi danymi. Dzięki temu będziemy mogli szybko zareagować i nie czekać aż zapuka do nas komornik – wyjaśnia Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.  - Niestety czasami sami „otwieramy drzwi” złodziejowi. Zapominając o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w Internecie, umożliwiamy wykorzystanie naszych danych w sposób, w jaki byśmy sobie tego nie życzyli. Bywa też, że nie potrafimy odmówić, gdy ktoś pyta nas o zgodę na przetwarzanie danych lub żąda dodatkowy dokumentów, w tym podania numeru PESEL – mówi Bartłomiej Drozd.Z okazji Dnia Bezpiecznego Internetu eksperci serwisu radzą, jak chronić się w sieci i co zrobić, by tego uniknąć zagrożenia i zapewnić sobie bezpieczeństwo. Sprawdź na kolejnych slajdach.
1,7 mld złotych - tyle kredytów i pożyczek, według szacunków rynkowych, wyłudzili w 2019 roku oszuści na skradzione dane Polaków. Przestępcy niemal codziennie wykorzystują nowe pomysły, aby uzyskać dostęp do naszych danych i pieniędzy. Informacje na swój temat zostawiamy w sieci w wielu miejscach - rejestrując się u lekarza, robiąc zakupy, sprawdzając skrzynkę mailową lub profil w mediach społecznościowych. Cyberprzestępcy wymyślają coraz bardziej przebiegłe sposoby, by zdobyć informacje na temat nieostrożnych użytkowników Internetu. Pojawiają się aplikacje wykradające dane, fikcyjne sklepy internetowe czy pseudopromocje, które mają uśpić naszą czujność.Skradzione dane wykorzystywane są także do wyłudzenia drogiego sprzętu elektronicznego, np. smartfonów, tabletów albo laptopów.- Każda taka sprawa kosztuje potem poszkodowanych mnóstwo czasu i nerwów oraz często wiąże się z dodatkowymi wydatkami. Warto się przed tym zabezpieczyć i monitorować, czy ktoś nie sprawdzał nas w Krajowym Rejestrze Długów. Zarówno banki, firmy pożyczkowe, jak i operatorzy komórkowi przed podpisaniem umowy weryfikują, czy potencjalni klienci nie widnieją w rejestrze. Po udostępnieniu informacji KRD wyśle do nas SMS z powiadomieniem, że jakaś instytucja pytała o naszą sytuację. Będzie to sygnał, że ktoś posłużył się naszymi danymi. Dzięki temu będziemy mogli szybko zareagować i nie czekać aż zapuka do nas komornik – wyjaśnia Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl. - Niestety czasami sami „otwieramy drzwi” złodziejowi. Zapominając o podstawowych zasadach bezpieczeństwa w Internecie, umożliwiamy wykorzystanie naszych danych w sposób, w jaki byśmy sobie tego nie życzyli. Bywa też, że nie potrafimy odmówić, gdy ktoś pyta nas o zgodę na przetwarzanie danych lub żąda dodatkowy dokumentów, w tym podania numeru PESEL – mówi Bartłomiej Drozd.Z okazji Dnia Bezpiecznego Internetu eksperci serwisu radzą, jak chronić się w sieci i co zrobić, by tego uniknąć zagrożenia i zapewnić sobie bezpieczeństwo. Sprawdź na kolejnych slajdach. pixabay
Udostępnij:
1,7 mld złotych - tyle kredytów i pożyczek, według szacunków rynkowych, wyłudzili w ubiegłym roku oszuści na skradzione dane Polaków. Radzimy, jak się ustrzec.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Ukraińscy ratownicy medyczni na froncie

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lukasz

Reklamowanie KRD jest bardzo złe. To prywatna niewiele warta firma, wyłudzajłca dane i równierz pieniądze

G
Gość

No i co z tego artykułu wynika? Tylko tyle, że reklamujecie prywatne, płatne serwisy, które przy okazji też wyłudzają dane osobowe.

Zresztą cała ta ochrona danych osobowych to totalna fikcja. Spróbujcie na przykład zlikwidować konto i usunąć dane osobowe w Vozilli, to się zdziwicie.

Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie