Koronawirus na uczelniach. Studenci sobie z tym nie radzą, dzwonią do psychologów po pomoc

Magdalena Pasiewicz
Magdalena Pasiewicz
Studenci nie mogą się odnaleźć w nowej sytuacji. A wszystko wskazuje na to, że szybko nie powrócą do normalności. Zdjęcie ilustracyjne
Studenci nie mogą się odnaleźć w nowej sytuacji. A wszystko wskazuje na to, że szybko nie powrócą do normalności. Zdjęcie ilustracyjne Fot. Lukasz Kaczanowski/Polska Press
Koronawirus spowodował, że młodzi ludzie muszą siedzieć w domach, a uczelnie mają pełne ręce roboty, bo studenci sobie nie radzą z tą sytuacją. Tylko w ubiegłym tygodniu na Uniwersytecie Wrocławskim było około 300 zgłoszeń o poradę psychologiczną! Dotychczas z takich porad korzystały osoby głównie z niepełnosprawnościami, była ich garstka.

Mówi się o nich - młodzi ludzie urodzeni w erze tanich linii lotniczych. To właśnie oni są teraz rocznikami studenckimi. Młodzież przyzwyczajona, że właśnie tanie linie lotnicze pozwolą wybrać się na wakacje w niemal w każdy zakątek na ziemi, że na półkach w sklepie wszystko jest. Jeszcze przed skończeniem studiów ma się doświadczenie zawodowe i to kilka pozycji w CV, bo można dorywczo pracować w kawiarniach, restauracjach, sklepach, albo wyjechać za granicę do pracy na wakacje.

Dla studentów to pierwszy poważny kryzys w życiu

Dla tych młodych osób jest to pierwszy poważny kryzys w ich życiu. Wymarzone życie studenckie, nauka rzeczy które fascynują, nawiązywanie relacji, przyjaźni, imprezy, czy choćby zwykłe wykłady gdzie studenci przebywali w grupie swoich ludzi, są niemożliwe. Wiele osób przyjechało na studia z innych miejscowości i dzisiaj są zagubieni, rozdarci pomiędzy powrotem do rodzinnego domu, a pozostaniem w mieście gdzie się uczą. Wielu przyjezdnych studentów wróciło do swoich miejscowości. W akademikach pozostali głównie obcokrajowcy.

Studenci, którzy powrócili do rodzinnych domów nie mogą się odnaleźć, bo dom to... jednak dom, gdzie przyjeżdżało się na chwilę. Nie jest to miejsce pracy, ani nauki. W każdym domu są strefy domowników, tato zajmuje fotel pod oknem i czyta gazetę, a babcia krząta się w kuchni w konkretnych godzinach, później musi odpocząć drzemiąc na kanapie w salonie. To są rzeczy, które w każdym domu kształtowały się latami i nie da się ich tak szybko zmienić i nagle podporządkować.

Dlatego studenci zmagają się z większymi niż zazwyczaj problemami, i szukają pomocy. Do wrocławskich poradni zgłaszają się głównie z takimi tematami jak: problemy z adaptacją po przymusowym powrocie do domu z uczelni, gdzie pojawiają się konflikty pokoleniowe czy z rodzeństwem, nieumiejętność odnalezienia się w systemie nauki zdalnej, zwłaszcza, gdy do napisania są prace dyplomowe czy inżynierskie i oczywiście strach przed trwającą pandemią - słyszymy od pracowników Politechniki Wrocławskiej.

Grupa ze studiów niczym grupa wsparcia

Izolacja wpłynęła w znaczny sposób na poczucie bezpieczeństwa. Katarzyna Uczkiewicz z Uniwersytetu Wrocławskiego opowiada, że sytuacja jest poważna. Studenci nie mają się gdzie wygadać i nawet podczas lektoratów potrzebują chwili, by opowiedzieć co u nich słychać, jakie mają obawy. Podaje przykład jednej ze studentek, która mieszkając z partnerem zakażonym koronawirusem, choć nie była chora, to musiała spędzić miesiąc na kwarantannie. Miejsce gdzie mogła kontaktować się ze swoją grupą ze studiów to właśnie zdalne wykłady, które poniekąd bywają grupą wsparcia w tych trudnych czasach.

Poza zmianą trybu nauczania i koniecznością dostosowania się, studenci często mają obawę czy uda się im na studiach utrzymać. Dotychczasowe prace dorywcze, teraz często nie są możliwe. Studenci boją się, że nie uda im się skończyć studiów. Problemy piętrzą się wraz z obecną sytuacją w kraju bo do psychologów młodzi ludzie zwracają się też z zapytaniem czy jeśli w swoich awatrach na mediach społecznościowych będą wyrażali poparcie dla Strajku Kobiet to zostaną usunięci z listy studentów. Uniwersytet Wrocławski podkreśla, że na pewno nie ma to wpływu, a studenci mogą mieć własne poglądy.

Wrocławskie uczelnie pomagają wyjść z dołka

Wiele z wrocławskich uczelni dostrzega problem zagrożeń psychologicznych. Np. Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu powołała na początku listopada dodatkowego psychologa, a na Uniwersytecie Przyrodniczym prowadzone są tele-konsultacje dla osób potrzebujących porozmawiać z kimś o swojej sytuacji. Na Politechnice Wrocławskiej działa poradnia psychologiczna, gdzie w trudnych sytuacjach studenci mogą liczyć na pomoc zatrudnionych w uczelni psychologów i psychoterapeutów, którzy zawsze są gotowi uważnie wysłuchać każdego zainteresowanego i doradzić, jak znaleźć wyjście z „dołka”.

Dla seniorów, dzieci i ich rodziców powołana została infolinia gdzie można otrzymać pomoc psychologiczną. Numery telefonów dostępne są na stronie Wrocławskiego Centrum Zdrowia.

Potwierdzone: szczepionka Moderny działa na mutacje koronawirusa

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
12 listopada, 10:26, Gość:

Może przed studiami należy badać chętnych u psychiatry?

Jak to możliwe, że brak zajęć na uczelni powoduje problemy psychiczne?

Często zdarza się, że niektóre osoby, źle znoszą picie alkoholu w samotności. Zioło palone samotnie też nie daję tyle satysfakcji.

G
Gość

Może przed studiami należy badać chętnych u psychiatry?

Jak to możliwe, że brak zajęć na uczelni powoduje problemy psychiczne?

Dodaj ogłoszenie