Kobieta wpadła pod tramwaj w centrum Wrocławia. Nieprzytomna została odwieziona do szpitala [ZDJĘCIA]

azw
16.07.2021. Kobieta wpadła pod tramwaj w centrum Wrocławia. Wstrzymano ruch tramwajów
16.07.2021. Kobieta wpadła pod tramwaj w centrum Wrocławia. Wstrzymano ruch tramwajów redakcja (J.J)
Do wypadku doszło na ulicy Borowskiej, przy przystanku Wroclavia. Wstrzymano ruch tramwajów. Na miejsce przyjechała straż pożarna i pogotowie ratunkowe.

AKTUALIZACJA

Godz. 15.15
Ciężko ranną w wypadku kobietę przewieziono do szpitala.
MPK poinformowało, że tramwaje przy Wroclavii kursują już normalnie.

Godz. 14.30
Tramwaj jadący w stronę centrum potrącił kobietę przechodzącą przez przejście dla pieszych oraz przez torowisko tramwajowe. Ruch na tym przejściu nie sterowany światłami.

Na miejsce przyjechała straż pożarna i pogotowie ratunkowe. Kobieta w ciężkim stanie została wydobyta spod tramwaju i umieszczona w karetce pogotowia.

Dla pasażerów zamknięto przystanek i wstrzymano ruch tramwajów w kierunku centrum miasta. Tramwaje linii 8, 9, 15, 31, 70 skierowano objazdem ulicami Glinianą, Hubską i Pułaskiego.

16.07.2021. Kobieta wpadła pod tramwaj w centrum Wrocławia. Wstrzymano ruch tramwajów

Kobieta wpadła pod tramwaj w centrum Wrocławia. Nieprzytomna...

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze 48

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
16 lipca, 19:04, Gość:

rzetelnosc dziennikarska nakazuje by opisac wypadek nie tylko relacjonujac krwiste kawalki historii ale tez napisac o osobach wewnatrz tramwaju ktore podczas hamowania pojazdu fruwaly wewnatrz doznajac urazow...potracona niewiasta niejedyna ofiara tego zdarzenia...przeciez z redakcji do marketu rzut beretka...

16 lipca, 21:28, Gość:

A to wszystko z winy jednego człowieka - MOTORNICZEGO!! Który za nic miał życie przewożonych ludzi i innych uczestników ruchu drogowego. Aby do przodu, aby szybko! Miejmy nadzieję że poniesie konsekwencje i NIKOGO już więcej nie skrzywdzi

17 lipca, 13:22, gość i to jaki:

Niejednokrotnie kierowcy autobusów i motorniczowie są zdecydowanie lepiej wyszkoleni niż przeciętni kierowcy. Jest mniej wypadków z winy kierowców MPK niż przeciętnych kierowców, wśród których jest duży odsetek kierowców niedzielnych i kierowców kamikadze.

Racja .

Na 2000 osób zatrudnionych w MPK większość to kierujący.

Zapewne więcej niż jeden jest dobrze wyszkolony a co potrafi ta reszta to wiemy bo mamy oczy i czytamy relacje z wypadków

Duży może więcej a o cudzy pojazd (tramwaj) nie dba się jak o swój.

Reszta to ubezpieczenie więc ryzyku straty własnej minimalne

Do tego jeżdżą dłużej niż źli kierowcy,do tego zmęczenie i rutyna i mozna jeszcze sporo wymienić

G
Gość
18 lipca, 6:20, Gość Niedzielny:

Dwie zasady

1 Poruszając się po mieście obserwujemy co dzieje się dookoła a nie smartfona

2. To że ty kogoś widzisz nie oznacza że on widzi ciebie

Dziękuję

1) motorniczy podczas jazdy nie może patrzyć na smartfona

2) motorniczy ma patrzyć tylko przed siebie na zebrę, a pieszy musi patrzyć w kilka stron, a głownie pod nogi aby się nie potknąć na torowisku.

G
Gość
17 lipca, 14:39, Jack_Sparrow:

Pieszym się wydaje, że jak są pasy, to ich pierwszeństwo zwalnia z uwagi i logicznego myślenia. Myślicie że taki teamwaj zatrzyma się w miejscu? Otóż nie zatrzyma się! Więc radzę się każdemu zastanowić, czy warto wchodzić na takie przejście, wprost pod nadjeżdżający tramwaj.

Jak będziesz miał PJ to na kursie naucza cie jakie obowiązki ma motorniczy zbliżając się do przejścia a chodzi własnie o to aby zatrzymał się, bo piesi na zebrze mają pierwszeństwo.

Podpowiem ci że chodzi o zmniejszenie prędkości.

Droga hamowania zależy do psy przyczepności kół ale wpływ na nią ma motorniczy jedynie przez stosowanie się do przepisów i zmniejszenie prędkości czyli energii kinetycznej.

a ze energia zależy od kwadratu prędkości to nie trzeba zaraz zwalniać 2-3 razy aby skrócić drogę hamowania do kilkunastu metrów.

Czyli te 15-20 m to odległość na której trudno nie zauważyć czy usłyszeć tramwaju a gdyby się po ostrym hamowaniu zredukowało prędkość np do 10 km/h czyli droga hamowania byłą za długa to i tak przy tej prędkości pieszy może uskoczyć a po uderzeniu kości mu się nie połamie, bo pieszy się odepchnie ręką

G
Gość
18 lipca, 06:20, Gość Niedzielny:

Dwie zasady

1 Poruszając się po mieście obserwujemy co dzieje się dookoła a nie smartfona

2. To że ty kogoś widzisz nie oznacza że on widzi ciebie

Dziękuję

18 lipca, 19:17, Gość:

Niestety, dla wielu nawet te dwie zasady są za trudne do zapamiętania.

W okolicy dworca przechdoza ludzie spoza miasta widzący tramwaj raz na rok lub rzadziej.

Motorniczy jeździ 10 razy dziennie tą samą trasą i wie które zebry są bez świateł czy z ograniczona widocznością

G
Gość
18 lipca, 06:20, Gość Niedzielny:

Dwie zasady

1 Poruszając się po mieście obserwujemy co dzieje się dookoła a nie smartfona

2. To że ty kogoś widzisz nie oznacza że on widzi ciebie

Dziękuję

Niestety, dla wielu nawet te dwie zasady są za trudne do zapamiętania.

G
Gość Niedzielny
Dwie zasady

1 Poruszając się po mieście obserwujemy co dzieje się dookoła a nie smartfona

2. To że ty kogoś widzisz nie oznacza że on widzi ciebie

Dziękuję
J
Jack_Sparrow
Pieszym się wydaje, że jak są pasy, to ich pierwszeństwo zwalnia z uwagi i logicznego myślenia. Myślicie że taki teamwaj zatrzyma się w miejscu? Otóż nie zatrzyma się! Więc radzę się każdemu zastanowić, czy warto wchodzić na takie przejście, wprost pod nadjeżdżający tramwaj.
g
gość i to jaki
16 lipca, 19:04, Gość:

rzetelnosc dziennikarska nakazuje by opisac wypadek nie tylko relacjonujac krwiste kawalki historii ale tez napisac o osobach wewnatrz tramwaju ktore podczas hamowania pojazdu fruwaly wewnatrz doznajac urazow...potracona niewiasta niejedyna ofiara tego zdarzenia...przeciez z redakcji do marketu rzut beretka...

16 lipca, 21:28, Gość:

A to wszystko z winy jednego człowieka - MOTORNICZEGO!! Który za nic miał życie przewożonych ludzi i innych uczestników ruchu drogowego. Aby do przodu, aby szybko! Miejmy nadzieję że poniesie konsekwencje i NIKOGO już więcej nie skrzywdzi

Niejednokrotnie kierowcy autobusów i motorniczowie są zdecydowanie lepiej wyszkoleni niż przeciętni kierowcy. Jest mniej wypadków z winy kierowców MPK niż przeciętnych kierowców, wśród których jest duży odsetek kierowców niedzielnych i kierowców kamikadze.

G
Gość
Każdy powinien myśleć na drodze nie tylko za siebie ,ale i za innych.Dzisiaj taki młodzik wyskakuje mi na jezdnię z zza krzaków i myśli ,że jest nieśmiertelny ,bo co tam wyskoczyć w sobotę ruch niewielki.Dzisiaj ja zdążyłam zahamować ,ale człowieku zastanów się czy ktoś następnym razem zdąży zahamować ,bo Ty masz ochotę na środku jezdni wyskoczyć zza krzakow.Otoz nie jaki ruch ,by nie był tak ciężko spojrzeć czy coś jedzie czy też czy jakiś pieszy czy rowerzysta się nie wyłoni Ludzi zacznijcie myśleć ,bo takim zachowaniem sami robimy sobie problemy.Kierowca nie stanie w sekundzie tak jak pieszy ,a rower wyskakując na pasach z dużą prędkością nie może myśleć ,że mi się uda....Myślenie nie boli .Wszyscy stosujmy się do znaków i zasady ograniczonego zaufania to wtedy mniej ty Alicja sytuacji będzie.Pojazd nigdy nie stanie w miejscu od razu co może zrobić pieszy.Czasem pierwszeństwo pieszego nie jest warte utraty zdrowia czy życia ,bo mi się należy .Czasami kierowca może nie zauważyć ,może ktoś się znaleźć w martwym punkcie dlatego rozgladajcie się czego uczą już dzieci jak bezpiecznie przechodzić
G
Gość
Tak to jest kiedy pieszy ma zawsze pierwszeństwo. Tylko nie wie , że przed tramwajem NIE!!!
G
Gość
16 lipca, 19:04, Gość:

rzetelnosc dziennikarska nakazuje by opisac wypadek nie tylko relacjonujac krwiste kawalki historii ale tez napisac o osobach wewnatrz tramwaju ktore podczas hamowania pojazdu fruwaly wewnatrz doznajac urazow...potracona niewiasta niejedyna ofiara tego zdarzenia...przeciez z redakcji do marketu rzut beretka...

16 lipca, 21:28, Gość:

A to wszystko z winy jednego człowieka - MOTORNICZEGO!! Który za nic miał życie przewożonych ludzi i innych uczestników ruchu drogowego. Aby do przodu, aby szybko! Miejmy nadzieję że poniesie konsekwencje i NIKOGO już więcej nie skrzywdzi

Jechał tak, jak wymaga tego prezes MPK - szybki i wbrew zdrowemu rozsądkowi.

G
Gość
17 lipca, 6:29, Hania:

Mnie ostatnio spotkalo takie nieprzyjemne zdarzenie ,przy zjezdzie z mostu Milenijnego,kierowca autobusu wjechał na przejscie dla pieszych, kiedy dla pieszych paliło sie zielone światło. Przejechanie mi przed nosem, to nie tylko zwykłe powiedzenie, skończyło sie na strachu. W takiej sytuacji człowiek nie mysli racjonalnie , ale szkoda , ze nie zobaczylam nr bocznego. Choć trochę zrekompensowała bym sobie chwile strachu. Swoją drogą co czuje taki pajac? Przecież widzi, że wjeżdża na pasy kiedy ludzie mają zielone i stoja ludzie. Dla mnie taki człowiek to potencjalny zabójca.

17 lipca, 8:05, Pieszy:

A nie pomyślałaś że po prostu mógł cie nie widzieć? To też tylko człowiek.

Tysiąc razy powtarzam że pierwszeństwo to nie to samo co nieśmiertelność.

Poruszając się w mieście należy obserwować otoczenie a nie to co się dzieje na pejsbooku

Jesli nie widzi pieszych stojacych przed pasami, to czy powinien być kierowcą mpk.

Zastanow sie czasami co piszesz, bo kiedyś może nie zauważyć kogoś ci bliskiego.

G
Gość
16 lipca, 15:24, Gość:

Pieszy był już na przejściu więc osoba kierująca tramwajem WYMUSIŁA pierwszeństwo. Nawet jeśli pieszy używał urządzeń skutkujących utratą uwagi (np telefon i słuchawki na uszach) to wina jest kierującego a pieszy może dostać co najwyżej mandat lub grzywnę. Tak stanowi prawo. Użytkownikom którzy twierdzą że po nowelizacji prawa piesza nie ma pierwszeństwa spieszę z wyjaśnieniem. Pieszy który WYKAZUJĘ CHĘĆ przejścia ma pierwszeństwo przez pojazdami mechanicznymi, silnikowymi i rowerem ale NIE MA pierwszeństwa przez pojazdami szynowymi i/lub trakcyjnymi. Pieszy który jest już na przejściu (ta kobieta już była o czym świadczy że została wciągnięta) ma pierwszeństwo! Jedyne co może być na obronę motorniczego to jeśli udowodni (choćby monitoring) że piesza nagle wbiegła mu na przejście - bodajże dalej jest to czyn zabroniony i uważa się winę pieszego. Jeśli coś pomyliłem to proszę o poprawkę wraz z aktualnym PoRD

16 lipca, 17:07, Gość:

To co piszesz nie jest prawdą.

Po pierwsze, nie wisz jak wyglądał wypadek. Nie wiesz z której strony przejścia nadchodziła ta pani.

Po drugie, pierwszeństwo dla pieszych nie działa w przypadku tramwajów.

"Pieszy znajdujący się na przejściu dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem. Pieszy wchodzący na przejście dla pieszych ma pierwszeństwo przed pojazdem, z wyłączeniem tramwaju.

Ustawa z dnia 25 lutego 2021 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym, art. 1, ust. 1), pkt. b).

16 lipca, 21:46, Gość:

Trzeba wrócić do starych zasad przechodzenia przez ulicę - nawet po przejściu : popatrz w lewo - popatrz w prawo - popatrz w lewo , kiedy droga wolna przechodź zdecydowanym krokiem .

Niestety wielu przechodniów uważa, że są na przejściu , wszystko im wolno i specjalnie idą powoli - patrząc na kierowcę z uśmiechem.

A co mają biec? Bo Tobie się śpieszy?

P
Pieszy
17 lipca, 6:29, Hania:

Mnie ostatnio spotkalo takie nieprzyjemne zdarzenie ,przy zjezdzie z mostu Milenijnego,kierowca autobusu wjechał na przejscie dla pieszych, kiedy dla pieszych paliło sie zielone światło. Przejechanie mi przed nosem, to nie tylko zwykłe powiedzenie, skończyło sie na strachu. W takiej sytuacji człowiek nie mysli racjonalnie , ale szkoda , ze nie zobaczylam nr bocznego. Choć trochę zrekompensowała bym sobie chwile strachu. Swoją drogą co czuje taki pajac? Przecież widzi, że wjeżdża na pasy kiedy ludzie mają zielone i stoja ludzie. Dla mnie taki człowiek to potencjalny zabójca.

A nie pomyślałaś że po prostu mógł cie nie widzieć? To też tylko człowiek.

Tysiąc razy powtarzam że pierwszeństwo to nie to samo co nieśmiertelność.

Poruszając się w mieście należy obserwować otoczenie a nie to co się dzieje na pejsbooku

H
Hania
Mnie ostatnio spotkalo takie nieprzyjemne zdarzenie ,przy zjezdzie z mostu Milenijnego,kierowca autobusu wjechał na przejscie dla pieszych, kiedy dla pieszych paliło sie zielone światło. Przejechanie mi przed nosem, to nie tylko zwykłe powiedzenie, skończyło sie na strachu. W takiej sytuacji człowiek nie mysli racjonalnie , ale szkoda , ze nie zobaczylam nr bocznego. Choć trochę zrekompensowała bym sobie chwile strachu. Swoją drogą co czuje taki pajac? Przecież widzi, że wjeżdża na pasy kiedy ludzie mają zielone i stoja ludzie. Dla mnie taki człowiek to potencjalny zabójca.
Dodaj ogłoszenie