Kaczyński kontra Wałęsa przed sądem i okrzyki "Będziesz siedział!". PILNE: Będzie proces. Do ugody nie doszło

wieZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (35 zdjęć)
- Będziesz siedział! Będziesz siedział! - takie okrzyki zgromadzonych kilkunastu demonstrantów opozycji przywitały Jarosława Kaczyńskiego na sądowym korytarzu przed rozprawą jaka rozpoczęła proces, który prezes PiS wytoczył Lechowi Wałęsie. Sprawa dotyczy słów b. prezydenta dotyczących rzekomej odpowiedzialności Kaczyńskiego za katastrofę smoleńską, podważających jego zdrowie psychiczne oraz sugerujących, że to on stoi za oskarżeniami Wałęsy o współpracę z SB. Sąd zaproponował politykom ugodę i czeka na ich decyzję, ale do porozumienia nie doszło. B. prezydent usłyszał z kolei: - Przeproś Jarosława! Przeproś Jarosława!

AKTUALIZACJA: GODZ. 15.45 RZEKOMA CHOROBA PSYCHICZNA KACZYŃSKIEGO

- Przedstawiono mi nagranie – mówi prezes PiS o programie telewizyjnym, w którym Wałęsa zarzucał mu chorobę psychiczną. - Odebrałem to jako sugerowanie, że jestem człowiekiem psychicznie chorym. To jeden ze sposobów dezawuowania polityków i postaci publicznych – dodaje.

Pełnomocnicy obu stron spierają się na temat tego czy wypowiedź (podobnie jak pozostałe) jest subiektywną oceną, czy stwierdzeniem na temat faktu.

Na prośbę prawników Wałęsy sąd cytuje wypowiedź Kaczyńskiego sprzed lat: „Wiem, że boicie się prawdy. Ale nie wycierajcie sobie mord zdradzieckich pamięcią mojego świętej pamięci brata. Zniszczyliście go, zamordowaliście, jesteście kanaliami”, a pełnomocnik b. prezydenta pyta czy ma ona oparcie w faktach. Prezes PiS tłumaczy z kolei, że była to jego emocjonalna reakcja na toczącą się w Sejmie debatę, a sędzia Klawonn przypomina pozwanym, że ta wypowiedź nie jest przedmiotem rozprawy.

- Nie uważam, żebym naruszał dobra osobiste prezydenta Lecha Wałęsy – mówi Kaczyński, który przekonuje, że często nie reagował na jego zaczepki, a zabierał głos jedynie w ostateczności właśnie w reakcji na nie.

- Nie przypominam sobie takiego wywiadu, w którym miałbym określić pozwanego jako „wielki deficyt intelektualny”, ale „co prawda to nie grzech” - odpowiada pytany o rzekome własne wypowiedzi dla francuskich mediów na temat byłego prezydenta Kaczyński. Według mec. Janca ta i podobne wypowiedzi formułowane wobec Wałęsy w podobnym okresie co te, które stały się przedmiotem pozwu świadczą o pewnej równowadze pomiędzy stronami.

- Co miał na myśli powód stwierdzając „nie traktujcie Wałęsy poważnie”? - pyta mec. Prus powołując się na tę samą publikację.

- Moja ocena zdolności intelektualnych pozwanego jest oceną bardzo surową – mówi prezes PiS. - Czasem to mówię publicznie. To jest po prostu mój pogląd oparty o obserwację pozwanego na przestrzeni czasu – zaznacza. Stwierdza również: - Opinię publiczną należy informować o tym kto jest poważny, a kto nie.

Kaczyński opuszcza sąd. Na korytarzu towarzyszą mu oklaski jednych i skandowanie "będziesz siedział" - przez innych.

AKTUALIZACJA 15.05 KACZYŃSKI ZEZNAJE W KWESTII RZEKOMEJ WSPÓŁPRACY WAŁĘSY Z SB

- Pierwsze informacje w postaci plotek usłyszałem jeszcze zanim pozwany stał się postacią sławną. Później ta sprawa na poziomie „wieści” powracała. Później wraz z wprowadzeniem stanu wojennego sprawa zanikła. Następnie wróciło do mnie w trakcie kampanii wyborczej pozwanego na prezydenta, byłem wówczas zwolennikiem jego wyboru. Sądzę, że osobom, które mi to przekazywały chodziło o to bym zmienił stanowisko lub ujawnił ten fakt. Później jako szef kancelarii byłem w tej sprawie informowany – już wraz z dokumentami. Wtedy rozmowa pomiędzy mną a osobą która to formułowała polegała na tym, że ja przekonywałem, że to nieprawda. A następnie rzecz wróciła w roku 93, kiedy byli funkcjonariusze UOP za rządów Jana Olszewskiego przekazali pewne informacje w tym także numer rejestracyjny i ja rzeczywiście wtedy podczas wielkiego wiecu na Uniwersytecie Warszawskim o tym powiedziałem. Po utracie stanowiska prezydenta przez pozwanego wracałem bardzo rzadko, chociaż takie zdarzenia się pojawiały, ale nigdy to nie oznaczało, abym komukolwiek sugerował by coś w tej sprawie czynił – przekonuje Jarosław Kaczyński, który zastrzega, że nikomu nie polecił by stawiał Wałęsie zarzuty współpracy z SB. Dopytytany opowiada o teczce z domniemanymi donosami Wałęsy, którą jak twierdzi widzał na początku 1991 roku. - Ja zasugerowałem swojemu koledze, że pozwany nie byłby w stanie napisać 10 stron niezbyt gramatycznego, ale jednak komunikatywnego tekstu. "Przecież wiesz jak to było. Najpierw opowiedział to pozwany, a później podyktował mu to funkcjonariusz SB." - miał mu odpowiedzieć kolega, który przekonywać miał, że charakter pisma b. prezydenta w kwestii autorstwa również był analizowany.

Adw. Maciej Prusak (reprezentujacy Wałęsę) dopytuje czy Kaczyński wierzy wszystkim dokumentom przygotowanym przez SB, a ten przyznaje, że wiedzy na temat rzekomej agenturalnej przeszłości b. prezydenta nie konfrontował z samym zainteresowanym.

Dopytywany przez pełnomocnika Wałęsy szef PiS twierdzi, że nie może powiedzieć, kto pokazał mu domniemaną teczkę b. prezydenta, bo jest objęty tajemnicą.

Adwokat Maciej Prusak twierdzi, że Kaczyński wywiera „wpływ pośredni” i nawet nie wydając poleceń literalnie może powodować reakcje urzędników sprawujących ważne funkcje, np. w organach ścigania. Według mec. Kosmusa to „rozwadnianie zarzutu”, bo dotyczy „nadgorliwości jakichś urzędników”.

- W naszej ocenie działał właśnie w sposób wskazujący na to, że te uwikłania [we współpracę z bezpieką] były decydującym elementem dla jego działalności politycznej – mówi o Wałęsie po 1989 roku Kaczyński, przekonując, że gdyby było inaczej, agenturalna przeszłość byłaby mu zapomniana. Dopytywany zaznacza, że nigdy nie rozmawiał o tym z Lechem Wałęsą, ale – także na pytanie pełnomocnika b. prezydenta RP – przyznaje, że przed laty kilka razy rozmawiał na temat TW „Bolka” ze Sławomirem Cenckiewiczem – autorem książki o agenturalnej działalności Wałęsy, choć nie miał wpływu na treść tej publikacji.

AKTUALIZACJA 14.15 DALEJ ZEZNAJE JAROSŁAW KACZYŃSKI

Sąd zmienia decyzję i stwierdza, że – ponieważ obie strony są zgodne w tej sprawie – będzie dopuszczał pytania dotyczące przebiegu rozmowy miedzy Kaczyńskimi w dniu tragedii.

- Nie – odpowiada Kaczyński pytany o to czy w czasie rozmowy z bratem mieli świadomość tego, że były jakieś utrudnienia w trakcie lotu.

- Ta sprawa jest przedmiotem badania, więc nie potrafię podać odpowiedzi – odpowiada na pytanie o przyczynę katastrofy pełnomocnika przeciwnika procesowego.

Mec. Paweł Janc dopytuje o przygotowanie lotu i towarzyszące mu ewentualne nieprawidłowości bo jak przekonuje, także organizacji podróży, która zakończyła

Materiał oryginalny: Kaczyński kontra Wałęsa przed sądem i okrzyki "Będziesz siedział!". PILNE: Będzie proces. Do ugody nie doszło - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 163

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

селезень

Oj Wasyl szo ty ne ponimajesz, szo Lachy drutsja tak kak u nas.

n
nobi

Twoja matka miala wiecej hui w d**** jak most grunwaldzki nitow , do dzisiaj sperma ci splywa po wlosach.

G
Gość

maly, wredny intrygant - co spotyka sie potajemnie z nasza Angela.

G
Gość

Fuck, who is this?

G
Gość

a tego, żaden pisiorek nie wytłumaczy. Wiadomo "sekta smoleńska " jest zaczadzona. Guru-Jarosław i Lech świątek.

j
jan

no szok biały smok

!!!!!!!!!!!!!!!!

idiota cóż można powiedzieć o nim
to postać tragikomiczna
w całej literaturze polskiej nie ma takiej postaci jak LECH WAŁĘSA ( BOLEK )
nie dość że szczał do chrzcielnicy, własne nieślubne dziecko zniweczył, to kapował, z UBolami poszedł na układ to jeszcze idiota opowiada o tym wszech gdzie się da publicznie mówiąc że to nie prawda że on walczył a dziś broni tych z którymi walczył rzekomo! i jeszcze się tego wypiera
czyż nie nie ma lepszego bohatera niż on ? no nie ma takiego idioty

l
lusterka nie masz ?

Gdyby się nie puszczała z całym Śląskiem :-)))))

n
nobi

Jaka pizda rodzi takie dzieci ?

s
stary Gej i bezbożnik.

Nie groził paluszkiem. Klakierów i manekinów obok nie było, a sam... okazał się cieniasem, przestraszonym knypkiem.

N
Niewierzący intrygant

Bez klakierów i manekinów: płaszczaków, joja, carycy, Kryśki co nie chciała Jurka, powiatowej broszki, pisiorowych szczeniaków warczących na każdego-prezes okazał się tchórzliwym kurduplem.

m
mały zasrańcu

goń się łachudro !

b
brawo k

jw

i
i jest zadufany w sobie

Oglądałam prawie całą rozprawę i widziałam różnicę w klasie i kulturze obu panów. Choć nie jestem fanką Jarosława to trzeba przyznać, że potrafi się zachować "normalnie", czego nie da się powiedzieć o Lechu Wałęsie. I takie są obiektywne fakty bez wdawania się w politykę.

n
nobi

Uwazaj co piszesz ,ty kocie zajebany !!!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3