Góra śmieci przy ogródkach. "Nikt nie sprząta od miesięcy" [ZDJĘCIA]

Hubert Mościpan
Mieszkańcy ulicy Grudziądzkiej na Karłowicach nie wytrzymują. Pod ich oknami rośnie góra śmieci, której od miesięcy nikt nie wywiózł.

- Zaczęło się niewinnie. Jesienią sprzątaczka w tym miejscu składała liście i połamane po którejś wichurze gałęzie. Sądziłam, że niebawem ktoś przyjedzie po te odpady. Ale nikt nie przyjeżdżał. Nie interweniowałam wtedy, bo pomyślałam, że może czekają do wiosny. „Jest tu dużo jeży, może okres ochronny” - tak to sobie tłumaczyłam. Przyszła wiosna, teraz lato, a nikt nie przyjechał po te śmieci, choć regularnie po odpady z ogródków działkowych „Wytchnienie” przyjeżdża WPO ALBA, niemal codziennie mijając ogromną stertę śmieci – narzeka jedna z mieszkanek pobliskiego osiedla.

Wysypisko cały czas się powiększa, a ostatnie upały tylko pogorszyły sytuację. Odpady już nie tylko szpecą krajobraz, ale także cuchną pod oknami mieszkańców. - To głównie odpady zielone: gałęzie, liście i trawa. Teraz to już stanowi zagrożenie bezpieczeństwa zarówno sanitarno-higienicznego, bo do śmieci ciągną szczury, myszy i owady, jak i przeciwpożarowego. Już kilka razy mieszkańcy mówili, że ktoś to w końcu podpali... Byłby to dramat, bo śmieci przylegają do ważnej stacji transformatorowej i rosną przy nich prawie stuletnie sosny czarne. Nie wiem, dlaczego do tej pory nikt się tym nie zajął? Ten teren jako zespół urbanistyczny wpisany jest do rejestru zabytków, a nikt z odpowiednich służb tego nie zauważa – ocenia mieszkanka ulicy Grudziądzkiej.

Ekosystem zapowiada, że sprawa zostanie niedługo rozwiązana. - Oczywiście zajmiemy się tym problemem. Teren zostanie uprzątnięty, firma sprzątająca przekaże też spółdzielni worki na przyszłe odpady zielone. Poprosimy również wykonawcę o czujne monitorowanie tego terenu, aby taka sytuacja więcej się nie powtórzyła - podkreśla Martyna Bańcerek-Perzyna z Ekosystemu.

Zobacz też: Malutkie zające w reklamówce wyrzucone na śmietnik. "Zrobił to ktoś bez sumienia"

Wideo

Komentarze 27

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin Moskot
Miasto niczego tam nie sprzątało. My, działkowcy z ROD Wytchnienie sprzatalismy od 5 lat nie swoje śmieci społecznie, bo nie moglismy sie doprosic pomocy od Ekosystemu, Strazy Miejskiej itp.
M
Marcin Moskot
Wysypisko stworzyli mieszkańcy ulicy Grudziądzkiej posiadający ogrodki przydomowe. Te ogrodki nie należą do Rodzinnego Ogrodu Działkowego Wytchnienie. Od lat mieszkańcy ulic Grudziądzkiej i Kętrzyńskiej podrzucaja śmieci koło ROD Wytchnienie licząc najwyrazniej na to, że ktoś to za nich będzie sprzątać. Kilka razy Zarząd ROD Wytchnienie sprzatał takie wysypiska. Straz Miejska byla kilka razy wzywana, gdy łapano podrzucajacych śmieci. Czasem przyjeżdżali, czasem nie. Nie wiedzieli nawet o tym, ze to ogrodki przydomowe nie będące pod zarządem ROD Wytchnienie. Nie pomogli w zaden sposób. Próbowali tylko wyposac mandat zgłaszającemu wykroczenie. Szukać prawdziwego winnego nie probowano nawet gdy otrzymywali jego dane osobowe.
M
Marcin Moskot
Wysypisko stworzyli mieszkańcy ulicy Grudziądzkiej posiadający ogrodki przydomowe. Te ogrodki nie należą do Rodzinnego Ogrodu Działkowego Wytchnienie. Od lat mieszkańcy ulic Grudziądzkiej i Kętrzyńskiej podrzucaja śmieci koło ROD Wytchnienie licząc najwyrazniej na to, że ktoś to za nich będzie sprzątać. Kilka razy Zarząd ROD Wytchnienie sprzatał takie wysypiska. Straz Miejska byla kilka razy wzywana, gdy łapano podrzucajacych śmieci. Czasem przyjeżdżali, czasem nie. Nie wiedzieli nawet o tym, ze to ogrodki przydomowe nie będące pod zarządem ROD Wytchnienie. Nie pomogli w zaden sposób. Próbowali tylko wyposac mandat zgłaszającemu wykroczenie. Szukać prawdziwego winnego nie probowano nawet gdy otrzymywali jego dane osobowe.
M
Marcin Moskot
Wysypisko stworzyli mieszkańcy ulicy Grudziądzkiej posiadający ogrodki przydomowe. Te ogrodki nie należą do Rodzinnego Ogrodu Działkowego Wytchnienie. Od lat mieszkańcy ulic Grudziądzkiej i Kętrzyńskiej podrzucaja śmieci koło ROD Wytchnienie licząc najwyrazniej na to, że ktoś to za nich będzie sprzątać. Kilka razy Zarząd ROD Wytchnienie sprzatał takie wysypiska. Straz Miejska byla kilka razy wzywana, gdy łapano podrzucajacych śmieci. Czasem przyjeżdżali, czasem nie. Nie wiedzieli nawet o tym, ze to ogrodki przydomowe nie będące pod zarządem ROD Wytchnienie. Nie pomogli w zaden sposób. Próbowali tylko wyposac mandat zgłaszającemu wykroczenie. Szukać prawdziwego winnego nie probowano nawet gdy otrzymywali jego dane osobowe.
M
Marcin Moskot
Wysypisko stworzyli mieszkańcy ulicy Grudziądzkiej posiadający ogrodki przydomowe. Te ogrodki nie należą do Rodzinnego Ogrodu Działkowego Wytchnienie. Od lat mieszkańcy ulic Grudziądzkiej i Kętrzyńskiej podrzucaja śmieci koło ROD Wytchnienie licząc najwyrazniej na to, że ktoś to za nich będzie sprzątać. Kilka razy Zarząd ROD Wytchnienie sprzatał takie wysypiska. Straz Miejska byla kilka razy wzywana, gdy łapano podrzucajacych śmieci. Czasem przyjeżdżali, czasem nie. Nie wiedzieli nawet o tym, ze to ogrodki przydomowe nie będące pod zarządem ROD Wytchnienie. Nie pomogli w zaden sposób. Próbowali tylko wyposac mandat zgłaszającemu wykroczenie. Szukać prawdziwego winnego nie probowano nawet gdy otrzymywali jego dane osobowe.
M
Marcin Moskot
Wysypisko stworzyli mieszkańcy ulicy Grudziądzkiej posiadający ogrodki przydomowe. Te ogrodki nie należą do Rodzinnego Ogrodu Działkowego Wytchnienie. Od lat mieszkańcy ulic Grudziądzkiej i Kętrzyńskiej podrzucaja śmieci koło ROD Wytchnienie licząc najwyrazniej na to, że ktoś to za nich będzie sprzątać. Kilka razy Zarząd ROD Wytchnienie sprzatał takie wysypiska. Straz Miejska byla kilka razy wzywana, gdy łapano podrzucajacych śmieci. Czasem przyjeżdżali, czasem nie. Nie wiedzieli nawet o tym, ze to ogrodki przydomowe nie będące pod zarządem ROD Wytchnienie. Nie pomogli w zaden sposób. Próbowali tylko wyposac mandat zgłaszającemu wykroczenie. Szukać prawdziwego winnego nie probowano nawet gdy otrzymywali jego dane osobowe.
G
Gość
To ja JT. Jestem teraz w kmp i się za was wezmę hehehe.
a
agap
Łaskawcy od odpadow zielonych zabierają je tylko z wyznaczonych miejsc, w innych mogą sobie leżeć bez końca. Kiedyś musiałam osobno prosić pracownika administracji żeby przeniósł worki we właściwe miejsce bo panów od odpadów nie obchodziło ze właściciel posesji ma 80 lat i tego nie zrobi
t
taka prawda
Obowiązkiem Adamskiego jest dopilnowanie Ekosystemu.
Ale przecież emeryt ma w d... swoje obowiązki. Emerytura, pensja i liczne dodatkowe przychody i tak wpłyną na rachunek. W związku z tym podległe mu miejskie spółeczki podobnie...
t
taka prawda
Obowiązkiem Adamskiego jest dopilnowanie Ekosystemu.
Ale przecież emeryt ma w d... swoje obowiązki. Emerytura, pensja i liczne dodatkowe przychody i tak wpłyną na rachunek. W związku z tym podległe mu miejskie spółeczki podobnie...
b
buba
łatwiej napisać "merytorycznie": "Aleś głupi"
P
Piotr
A gdzie straż miejska ukarać leśnych dziadków syfiarzy!!!!
R
Ryt
Jak wyzej
H
He he he...
Jaki pan taki kam
s
spalic
jak macie problem idz na stacje z kanistrem albo do castoramy polej to i podpal i po problemie sie wypali i uprzatnie popiół
Dodaj ogłoszenie