Europoseł Piotr Borys stawia na doktorantów

Magdalena Kozioł
Dolnośląski europoseł Piotr Borys chce dać szansę doktorantom, którzy zajmują się problematyką europejską. Wczoraj ogłosił, że po wakacjach chce powołać we Wrocławiu Instytut Europejski, który miałyby wspierać uczelnie wyższe.

Borys rozmawiał o tym z przedstawicielami Uniwersytetu Wrocławskiego, Uniwersytetu Ekonomicznego i Politechniki Wrocławskiej. Przedsięwzięcie zaakceptowali.

Nie wiadomo jeszcze, jak to wsparcie i przyszła współpraca miałyby wyglądać. Pewne jest jednak, że Borys zamierza poprosić o patronat nad przedsięwzięciem byłego premiera Tadeusz Mazowieckiego.

Instytucja ma być centrum wymiany myśli i poglądów, a także miejscem promocji najlepszych prac doktoranckich, poświęconych zagadnieniom europejskim związanym z administracją czy biznesem. Piotr Borys liczy, że dzięki temu uda się wypromować najlepszych. Mogliby oni później odbywać praktyki w różnych instytucjach europejskich, a także tu, na miejscu, pracować w samorządach.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
piotrek

Doktorant to nie jest tytul naukowy. Doktorant to jest osoba ktora zamierza zostac doktorem.

Poprawnie postawione pytanie powinno brzmiec: co z doktorami? Jakie oni maja szanse na kariere
zawodowa? Inaczej co ma zrobic doktorant, ktory zostal doktorem?

Nasze Panstwo tak bardzo olewa edukacje i rozwoj nauki, ze jedynie desperaci albo protegowani
uczelnianych VIP-ow maja szansa na dalsza kariere (z ta roznica, ze zycie desperata jest malo ciekawe).

a
abc

ehhh... nic się nie zmienia... od zawsze i na zawsze pan "obiecanka-cacanka"... czyżby już myśl o wyborach i "obiecankach-cacankach"? w Lubinie poza rodziną chyba już nikt nie zagłosuje :)

a
abc

ehhh... nic się nie zmienia... od zawsze i na zawsze pan "obiecanka-cacanka"... czyżby już myśl o wyborach i "obiecankach-cacankach"? w Lubinie poza rodziną chyba już nikt nie zagłosuje :)

Dodaj ogłoszenie