Dłuższy czas prac dla palaczy. Nowego kodeksu pracy nie ma, ale firmy same ustanawiają przepisy dla palących pracowników: 12.11.2021

OPRAC.:
Zbigniew Biskupski
Zbigniew Biskupski
Realnym kosztem dla każdej firmy jest absencja chorobowa pracowników. Zwłaszcza, że przez pierwsze 33 dni chorobowe musi wypłacać pracodawca. Dotyczy to oczywiście różnych rodzajów chorób, najczęściej jednak są to przeziębienia, w wielu przypadkach wynikające z wychodzenia na papierosa na zewnątrz.
Realnym kosztem dla każdej firmy jest absencja chorobowa pracowników. Zwłaszcza, że przez pierwsze 33 dni chorobowe musi wypłacać pracodawca. Dotyczy to oczywiście różnych rodzajów chorób, najczęściej jednak są to przeziębienia, w wielu przypadkach wynikające z wychodzenia na papierosa na zewnątrz. Grzegorz Olkowski / Polska Press
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Choć nowy kodeks pracy dawno zapowiadany był przez rządzącą partię, to po burzy jaką wywołał jego projekt, projekt upadł i wciąż posługujemy się kodeksem z ubiegłego stulecia. Jedną ze zmian, która wzbudziła szczególnie dużo kontrowersji był przepis wydłużający czas pracy palących pracowników o minuty spędzane na papierosie. Normy w prawie pracy wciąż nie ma, ale wiele firm poradziło sobie z tą kwestią inaczej. Jak?

Obecnie zasady dotyczące palenia w pracy oraz ilości przerw na papierosa wciąż każdy pracodawca ustala indywidualnie. Niezależnie od tego, jak zmienią się przepisy, zawsze będzie pewna grupa palących pracowników. W interesie pracodawcy jest więc odpowiednie uregulowanie kwestii palenia, zwłaszcza, że stworzenie do tego odpowiednich warunków może oznaczać dla niego oszczędność.

Palaczy wciąż są miliony

Koszty finansowe, jakie pracodawcy ponoszą w związku z paleniem tytoniu przez pracowników zazwyczaj związane są z czasem, który zabierają przerwy na papierosa. Kalkulacje dotyczące tego tematu pokazują, ile kosztuje czas pracy przeznaczany na palenie, jednak zazwyczaj nie uwzględniają szeregu kosztów długofalowych, pozafinansowych oraz potencjalnych. Żeby pokazać rzeczywisty obraz sytuacji, trzeba wziąć pod uwagę, nie tylko liczbę palących pracowników, ale i branżę, w jakiej działa firma czy specyfikę zakładu pracy. Ta sama przerwa na papierosa może bowiem oznaczać co innego dla najemcy biura, a co innego dla właściciela hali produkcyjnej.

Według danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w 2019 roku do nałogowego palenia przyznawało się 21 proc. Polaków . Jak podaje GUS, aktywnych zawodowo jest w Polsce ponad 17 mln osób . Jeśli więc co piąty z nas pali, łatwo policzyć, że w pracy robi to ponad 3 mln osób. Chcąc oszacować, z jakim wiąże się to kosztem, należy wziąć pod uwagę liczbę wypalanych w pracy papierosów, długość przerwy na palenie oraz wartość godziny pracy na danym stanowisku. Kilka lat temu zrobił to Work Service, który wyliczył, że w skali całego kraju, firmy tracą z powodu przerw na papierosa blisko 31 milionów złotych dziennie . Rzeczywiste koszty mogą być jednak znacznie większe, a ich wysokość różni się w zależności od charakteru miejsca pracy.

Czas na palenie to tylko część ceny przerwy na papierosa

Pierwszą kwestią, która decyduje o tym, ile pracodawcę kosztuje przerwa na papierosa jest jej faktyczna długość. Samo palenie zajmuje stosunkowo niewielką część przerwy. Reszta to czas przeznaczany na rozmowy czy korzystanie z telefonu, a także na dojście i powrót z miejsca palenia, które niejednokrotnie znajduje się poza budynkiem. W przypadku dużych zakładów przemysłowych pokonanie tego dystansu zabiera zdecydowanie więcej czasu niż np. pracownikom osiedlowego sklepu. Cena przerwy na papierosa jest więc dla nich znacznie wyższa.

– Nasze szacunki pokazują, że pokonanie trasy tam i z powrotem do miejsca, w którym pali się papierosy zajmuje nawet 25 proc. przerwy. Już samo skrócenie tego czasu może oznaczać dla pracodawcy niemałe oszczędności. Zwłaszcza, gdy mówimy o dużej firmie, zatrudniającej tysiące pracowników – mówi Maciej Laskowski ekspert firmy Palarnie.pl. – Na naszej stronie stworzyliśmy specjalny kalkulator, w którym po ustawieniu parametrów takich jak: liczba palących pracowników, stawka za godzinę pracy czy długość przerwy na papierosa, można wyliczyć miesięczną oraz dzienną skalę ewentualnych oszczędności – dodaje Maciej Laskowski

PILNE, TO MUSISZ WIEDZIEĆ!. Kliknij i przeczytaj!

Dla jednych straty wizerunkowe, dla innych ryzyko wypadku

Realnym kosztem dla każdej firmy jest absencja chorobowa pracowników. Zwłaszcza, że przez pierwsze 33 dni chorobowe musi wypłacać pracodawca. Dotyczy to oczywiście różnych rodzajów chorób, najczęściej jednak są to przeziębienia, w wielu przypadkach wynikające z wychodzenia na papierosa na zewnątrz. Absencja chorobowa to dla pracodawcy koszt, ale ceną za palenie jest również zdrowie samych pracowników.

Na większe koszty narażeni są przede wszystkim ci pracodawcy, którzy nie mają odpowiednio zorganizowanego miejsca dla palaczy. Pokonywanie większego dystansu wydłuża przerwę na papierosa, wychodzenie na zewnątrz grozi częstszymi przeziębieniami. Trzeba też pamiętać, że wiele miejsc pracy takich jak: hale produkcyjne, magazyny, sortownie czy obiekty przemysłowe jest szczególnie narażonych na zaprószenie ognia. W ich przypadku, palący w nieodpowiednim miejscu pracownik to zagrożenie pożarem. Nawet jeśli nie ma bezpośredniego zagrożenia wypadkiem tego typu, tzw. dzika palarnia to dla firmy starty wizerunkowe, zwłaszcza kiedy mieści się ona w eksponowanym miejscu od frontu – mówi Maciej Laskowski z firmy Palarnie.pl.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Materiał oryginalny: Dłuższy czas prac dla palaczy. Nowego kodeksu pracy nie ma, ale firmy same ustanawiają przepisy dla palących pracowników: 12.11.2021 - Strefa Biznesu

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Arkadiusz
My w naszej firmie wprowadziliśmy system rejestracji czasu www.clocker.pl i problem zbyt długich przerw się rozwiązał.
D
Dorr
Należy zlikwidować ekspresy do kawy, czajniki i wogole napoje. Więcej piją, więcej szczaja!
K
Kolo
Więcej przerwy dla palaczy ,jest zwyczajnie krzywdzące dla innych. Oni nie mają więcej wolnego a jak chcą raz na godzinę wyjść się przewietrzyć, to zaraz jest dywanik!
H
Heinrich
Żyjemy w kraju idiotów. Nic nigdy tego nie zmieni. Tak był 1000 lat temu, tak jest teraz i tak pozostanie na wieki. Rzekłem. Howgh.
G
Gość
Gdyby pan Maciej nie handlował palarniami mógłbym jeszcze starać się go zrozumieć. A tak, to typowa zagrywka marketingowego sprzedawcy obwoźnego.
G
Gość
8 listopada, 11:46, Gość:

Za wyjście do toalety jak ktoś ma problemy też będzie dłuższy czas pracy?

8 listopada, 12:22, Gość:

Porównujesz wyjście do toalety z powodów problemów zdrowotnych do wychodzenia na papieroska, bo się pracować nie chce?

Na wyjściu na papieroska wymyśliłem kilka rozwiązań, które do tej pory są sprzedawane na całym świecie. Czy wymyśliłbym siedząc przy biurku? Pewnie tak. Alle pokazuje to ogrom głupoty tych, którzy nie chodzą na papieroska, czy nawet nie ucinają sobie jakiejś pogawędki w godzinach pracy, ale są w stanie oskarżać innych o nieróbstwo. Kiedyś, dawno temu mój dyrektor mawiał - dobry konstruktor myśli o pracy nawet gdy jedzie tramwajem. Jaki z tego morał? Nauczmy się oceniać ludzi za ich osiągnięcia.

G
Gość
Za wyjście do toalety jak ktoś ma problemy też będzie dłuższy czas pracy?
G
Gość
Jeśli projekt upadł, to w czym rzecz? Kolejny temat dla pisich nietykalny, bo stracą głosy. Żenujące!
q
qwerty
to teraz czekam na zwolnienie papierosow z akcyzy ;-)) zreszta od wielu lat i tak kupuje nielegalne z Bialorusi .....
g
gość
i prawidłowo , zawsze tak uważałem
Dodaj ogłoszenie