Dlaczego warto sporządzić testament?

Materiał powstał we współpracy z UNICEF Polska

Spisanie testamentu jest bardzo ważnym elementem zarządzania majątkiem, zarówno jeśli chodzi o uregulowanie spraw prywatnych jak i sukcesję firm. Całe życie pracujemy i dysponujemy swoimi pieniędzmi, jednak gdy przychodzi do ostatniej decyzji, większość z nas oddaje ją w ręce innych. Tylko 13% Polaków spisuje testament. A przecież testament daje nam możliwość rozporządzenia swoim życiowym dorobkiem i obdarowania osób spoza najbliższej rodziny.

Polskie prawo wyznacza spadkobierców. Są nimi w pierwszej kolejności małżonkowie i dzieci. Gdy ich zabraknie, rodzice i dalsza rodzina. Prawo nie bierze pod uwagę związków partnerskich. Jeżeli kobieta żyjąca w konkubinacie jest w ciąży i jej partner umrze, nienarodzone dziecko ma prawo dziedziczenia, ale ona sama już nie. Część majątku przypada wtedy rodzicom zmarłego albo dalszym krewnym. Zdarza się również, że nie chcemy, aby spadkobiercami były wyłącznie osoby wskazane zgodnie z kodeksem cywilnym. Prawo nie bierze pod uwagę uczuć, emocji czy przemyśleń. Nie przewiduje obdarowania osób, które okazały nam serce, ale nie są z nami spokrewnione. Oczekiwanie na sądowe uprawomocnienie postanowienia o nabyciu spadku może trwać kilka miesięcy. Sytuacja komplikuje się dodatkowo, gdy spadkobiercami są osoby niepełnoletnie. Sąd musi w takich wypadkach wyznaczyć osobę, która zaopiekuje się majątkiem pozostawionym dzieciom. Poświadczenie nabycia spadku u notariusza jest niemożliwe, gdy dziedziczą niepełnoletni. Poza tym prawo nie reguluje kwestii ruchomości, np. pamiątek rodzinnych. Nie bierze też pod uwagę osób spoza rodziny. Będzie to mieć znaczenie, jeśli zechcemy pozostawić wybrane przedmioty czy inne ruchomości bliskim osobom, z którymi nie łączą nas więzy krwi albo wybranej organizacji charytatywnej. Zabezpieczyć bliskich i wesprzeć zaufaną organizacje można również poprzez wyznaczenie uposażonych w polisie na życie.

Testament pisemny można sporządzić osobiście lub u notariusza. Jeżeli chcemy przygotować zapis procentowy, wystarczy, że napiszemy odręcznie, jaki procent majątku przekazujemy spadkobiercom. Np. po 40% możemy zapisać dwójce dzieci, 10% osobie bliskiej i 10% organizacji charytatywnej. Taki zapis oznacza, że spadkobiercy muszą wycenić wszystkie nieruchomości i ruchomości (meble, obrazy, biżuterię etc.) i podzielić się nimi zgodnie z naszą wolą. Znacznie łatwiejszy do zrealizowania dla spadkobierców jest testament notarialny, który wcale nie jest drogi. Kosztuje w przybliżeniu 100-300 zł w większości miast. Warto rozważyć taką formę testamentu, ponieważ można w nim wymienić konkretne części majątku, np. mieszkanie zapisać dzieciom, działkę rekreacyjną wnukom, biżuterię przyjaciółce etc.

Wielu z nas pomaga organizacjom charytatywnym lub odpowiada na zbiórki pieniężne w internecie. Mamy świadomość, że nie każdy mieszka w kraju tak bezpiecznym jak Polska. Wiemy, że na świecie żyją miliony dzieci, które cierpią głód, są ofiarami konfliktów zbrojnych czy katastrof naturalnych. Nie poradzą sobie bez naszej pomocy. Gdy pomagamy, wiemy, że robimy coś naprawdę dobrego i odczuwamy satysfakcję. Dlaczego więc nie pomagać nawet wtedy, gdy już nas nie będzie? Warto zostawić po sobie dziedzictwo, z którego my i nasi bliscy będą dumni.

Najbardziej bezbronne i potrzebujące są dzieci. To im od ponad 70 lat przychodzi z pomocą UNICEF. W ciągu raptem 72 godzin pracownicy organizacji docierają do miejsc najgorszych klęsk, dostarczają leki, szczepionki, żywność terapeutyczną, koce i ubrania. Pomagają odbudowywać szkoły, budują szpitale i szkolą personel. Zapisując część majątku na szczytny cel, zostawiamy po sobie spuściznę, z której nasi bliscy będą dumni.

Dla osób, które chcą pomóc dzieciom poprzez darowiznę testamentową, powstał program UNICEF Ponadczasowi.

Dowiedz się, jak spisać testament. Pobierz bezpłatną broszurę informacyjną ze strony unicef.pl/ponadczasowi lub zadzwoń pod nr: 22 56 80 345

Amalia jest pielęgniarką w szpitalu wspieranym przez UNICEF, największą organizację pomagającą dzieciom na świecie. W 2014 roku Amalia musiała uciec ze swojego domu w Nigerii. Wokół ginęły setki osób i panował głód. Szczęśliwie dotarła do ośrodka UNICEF, gdzie opatrzono jej rany i nauczono zawodu położnej. Dziś sama pomaga i szkoli kolejne położne.

W wielu krajach, gdzie dostęp dziewcząt i chłopców do edukacji jest nierówny. UNICEF dokłada sił, aby wyrównać szanse i uczy tolerancji. W szkole w Nori w Burkina Faso, jednym z najbiedniejszych krajów afrykańskich, dzieci różnych wyznań uczą się wspólnie w szkole wspieranej przez UNICEF.