Bez nadmiernego pośpiechu. PGE Ekstraliga może ruszyć nawet w czerwcu, a i tak uda się rozegrać pełny sezon

Dawid Foltyniewicz
Tomasz Hołod
Odjechanie całego sezonu PGE Ekstraligi jest możliwe nawet w przypadku zainaugurowania rozgrywek w połowie czerwca. Takie rozwiązanie sprawiłoby, że zawodnicy i kibice otrzymaliby potężną dawkę żużla w stosunkowo krótkim czasie.

Pierwotnie kalendarz PGE Ekstraligi na sezon 2020 zakładał, że 1. kolejka odbędzie się w weekend 3-5 kwietnia. Zważywszy na pandemię koronawirusa, Speedway Ekstraliga postanowiła przełożyć start Drużynowych Mistrzostw Polski o dwa tygodnie. Konia z rzędem temu, kto już dziś byłby w stanie przewidzieć, czy w planowym terminie życie codzienne wróci do normalnego trybu. Pocieszeniem dla klubowych włodarzy, zawodników i kibiców jest jednak fakt, że odjechanie rozgrywek w pełnym wymiarze byłoby możliwe nawet wtedy, jeśli ruszyłyby one od 7. kolejki, czyli na początku czerwca.

Sezon 2020 w PGE Ekstralidze miał ruszyć 3 kwietnia, jednak z powodu epidemii koronawirusa inaugurację ligi przeniesiono na 17 kwietnia. W oczekiwaniu na start rozgrywek prezentujemy archiwalne zdjęcia z sezonu 2006, gdy wrocławscy żużlowcy sięgnęli po złoto Drużynowych Mistrzostw Polski. Na równie wielki sukces sympatycy WTS-u czekają do dziś... Zapraszamy do naszej galerii!

Wrocławski żużel sprzed lat, rok 2006: Crump, Hampel & spółk...

Od wspomnianego okresu jest sześć terminów rezerwowych poświęconych na mecze w ramach rundy zasadniczej (12-14 czerwca, 17 lipca, 24-26 lipca, 14-16 sierpnia, 30 sierpnia i 4 września). Jeśli aura byłaby łaskawa, a zaległe spotkania nie byłyby po raz kolejny przekładanie, istniałaby zatem możliwość, aby faza play-off odbyła się wedle wcześniejszego planu (między 6 a 27 września).

Radykalne pomysły przedstawił sam Jorge Viegas, prezydent Międzynarodowej Federacji Motocyklowej. – Jeśli to konieczne, niektóre cykle mogą zakończyć się przed świętami Bożego Narodzenia. Jeszcze nie wszystkie wydarzenia zostały odwołane, choć wiele zawodów musiano już przełożyć w czasie. Zrobimy wszystko, aby wszelkie mistrzostwa były godne swojej nazwy. W razie potrzeby pojedziemy do stycznia 2021 roku. Nie jest to dla nas temat tabu – podkreślił na łamach strony internetowej FIM. – Musimy martwić się globalnymi konsekwencjami. Fabryki czy szkoły są zamykane, a cała działalność gospodarcza zwalnia. Konsekwencje na pewno nas nie ominą, ale obecnie są one trudne do oszacowania – dodał.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie