Baby, jaja, makowce, mazurki, pieczone kiełbasy, a potem kłopot

Agata Grzelińska
Fot: Andrzej Wiktor / Polskapresse
Przeczytaj kilka rad, zanim się przejesz, albo sprawdź, jak możesz ulżyć swemu zbyt pełnemu i obolałemu żołądkowi, jeśli już zbyt obficie uległeś pokusie i czarowi świątecznych smakołyków.

Tradycyjne wielkanocne dania, czyli ciężkie, tłuste mięsa, duże ilości jajek i majonezu a do góry ciasta mogą po chwilowej przyjemności sprawić też niemało kłopotu, zwłaszcza tym, którym nieobce są problemy spowodowane niestrawnością.

Oglądając telewizyjne reklamy, można dojść do wniosku, że najlepiej położyć na stole obok świątecznych dań paczkę specyfików z apteki. Jednak są inne, znacznie zdrowsze, skuteczniejsze tańsze sposoby, niż sięganie po leki.

Jeden z wrocławskich gastrologów daje krótką radę: proszę wstawać od stołu, także świątecznego, nienajedzonym i wtedy można jeść wszystko.

Łatwo powiedzieć, gdy na stole tyle pyszności! Gdy zatem już się przejemy, warto zafundować sobie trochę ruchu i wyjść na spacer. Ruch zapewni lepsze krążenie także w układzie pokarmowym, a także zwiększa perystaltykę jelit. Przyniesie więc szybko ulgę. Warto więc namówić rodzinę na wspólną przechadzkę.

Spacer i umiar zaleca też dr Anna Zmarzły, zajmująca się dietetyką medyczną oraz żywieniem klinicznym.

– Zdecydowanie lepiej jest jeść mniej a częściej. Siadając do świątecznego stołu, można śmiało zrezygnować z tego, co codziennie jemy, po to, by zjeść to, co naprawdę lubimy – podpowiada dr Zmarzły. - Warto mądrze podejść do samego sposobu przygotowania potraw. Nie wszystko musi być smażone, ociekać tłuszczem i być ostro przyprawione. Wbrew stereotypowi wielkanocne mięsa można przecież piec, a nie smażyć, biała kiełbasę podać gotowaną, a sosy z majonezem nieco złagodzić np. jogurtem. Zmiana technik kulinarnych przyda się szczególnie pacjentom cierpiącym na choroby przewodu pokarmowego.

I nie należy się spieszyć. Aby lepiej trawić, powinniśmy długo przeżuwać jedzenie. Celebrowanie świątecznego czasu w gronie bliskich sprzyja temu, by się nie spieszyć.

Można też śmiało sięgnąć po ziołowe napary, na przykład z dziurawca, mięty czy rumianku. Można też zaparzyć koper włoski, albo, o ile nie mamy kłopotów ze zdrowiem wypić niewielką ilość alkoholu.

– Jednak trzeba brać odpowiedzialność za swoje zdrowie i pamiętać, także podczas biesiadowania, że nadmiar alkoholu, smażonych potraw nie sprzyja zdrowiu, zwłaszcza gdy ma się kłopoty z kamica żółciową, chorobą wrzodową czy zapaleniem wątroby.

Czasami wystarczy zwykła gorąca gorzka herbata albo szklanka wody. Na zgagę przyda się siemię lniane. Jednak najlepiej zapobiegać niż leczyć.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mn
Tradycja musi być zachowana.Do Kościoła,wyspowiadać grzechy,następnie do domu i się dobrze nażreć.
G
Gość
...się [email protected] i swieta zlecą :V
G
Gość
...a potem sie naje%@ i świeta jakos lecą ;V
G
Gość
,że PRYJACIÓŁ sie nie zjada....kocham zwierzęta w formie żywej ...także odrzuciłem ich części jako obiad:) ,a cała reszta niech zjada własny ogon :)
Dodaj ogłoszenie