Żużel: Betard nie pojedzie w finale

W. Koerber, T. Magiera
Bieg 10. Świderski i Madsen przed Protasiewiczem, tylko że z przodu jedzie jeszcze Dudek
Bieg 10. Świderski i Madsen przed Protasiewiczem, tylko że z przodu jedzie jeszcze Dudek Paweł Relikowski
Jeszcze w piątek pojawiła się informacja, że wrocławianie walczą o zmianę wyniku pierwszego meczu, który zweryfikowano z 46:44 na 46:38 dla Falubazu.

Prokurent Krystyna Kloc rozesłała pismo do współudziałowców ekstraligi, by zaniechać skutków regulaminu, na podstawie którego odjęto punkty zdobyte (6) przez Piotra Świderskiego. Bo ten zbyt szybko wyprowadził motocykle z parku maszyn. Co ciekawe, kilku prezesów miało ów wniosek poprzeć, co tylko pokazuje, że ważniejszy od regulaminu jest czubek własnego, prezesowskiego nosa. Za był np. szef Caelum Stali Władysław Komarnicki, bo przecież Myszory go pokonały. Zresztą to dla gorzowiaka wróg największy.

Dla jasności - my również jesteśmy za tym, by losy meczu rozstrzygały się wyłącznie w sportowej rywalizacji. Nie przy zielonym stoliku, a na żużlowym torze. I rozumiemy, że sternik klubu do końca walczy o jego interes. Wszelako regulamin jest - jak sądzimy - po to, by go niepodważalnie przestrzegać. A nie po to, by raz go przestrzegać, a innym razem nie. W zależności od punktu siedzenia. Jeśli natomiast jest w pewnych punktach regulamin nieżyciowy, to zwyczajnie trzeba go zmienić. Zimą, nie w trakcie gry. Kwestia postoju maszyn w parkingu? To, czy motocykl stoi dwa metry przed linią czy pięć za, oczywiście nie powinno wpływać na wynik meczu. Miast zabierać punkty zawodnikowi - a de facto całej drużynie, klubowi, kibicom etc. - wprowadźmy, nawet drakońskie, kary finansowe. Może wtedy większa będzie dbałość o szczegóły, a na pewno nie obróci to wniwecz trudów całego sezonu. Kończąc wątek - gdy chodzi o kwestie regulaminowe w naszym żużlu, Polska to faktycznie dziki kraj.

Do wczorajszego meczu rewanżowego przystępowali wrocławianie z 8-punktową stratą. Innymi słowy, zadowoliłaby ich nawet 8-punktowa wygrana, bo przecież po rundzie zasadniczej zajmowali wyższe miejsce niż Falubaz. Nim jednak doszło do rywalizacji, była prezentacja. Maciej Janowski i trener Marek Cieślak otrzymali od szefowej kwiaty za sobotnie złoto MIMP tego pierwszego. Miły gest, choć pewnie obaj woleliby trochę zaległych pieniędzy. A za wczorajszy występ młodzieżowemu mistrzowi kraju należy się głównie lanie. Zaczął od defektu na starcie (zerwany łańcuch) i w ten sam sposób skończył (zatarty silnik), czym zresztą pachniało. Pod taśmę podjechał ostatni, nieprzygotowany, i został w blokach. 5 pkt (3+2) takiej fachury w dwumeczu to trochę mało. Zwłaszcza przy 15 (7+8) młodszego Dudka.

Ze skóry miał wczoraj wychodzić Świderski, by odkupić winy, lecz biegu nie wygrał. Udało się za to Danielowi Jeleniewskiemu. To z myślą o nim i o Leonie Madsenie przygotował Cieślak twardy tor. Na kopie sobie nie radzą, co było widać choćby w Zielonej Górze. Głównie po cherlawych łapkach Duńczyka.

- Piękny mecz. Inaczej się jedzie, gdy masz osiem punktów zaliczki, a inaczej, gdy masz dwa. Dzięki temu goście byli na większym luzie. Trzeba było nie wyprowadzać motorów z parkingu - wracał do tematu Cieślak.

Goście byli szczęśliwi, bo i bez protestu byliby w finale. - Jest remis, więc szacunek dla nas. Szkoda tylko, że pierwszy, niedzielny mecz finałowy z Unią jedziemy u siebie, bo dzień wcześniej robimy przecież finał IMP. To handicap dla gości. Będzie trzeba przygotować dwa różne tory - błyszczał taktycznie opiekun gości Piotr Żyto.

Betard Wrocław - Falubaz 45:45
Betard: Bjerre 8+1 (2,2,1,3,0), Jeleniewski 6+1 (0,1,2,3), Świderski 7+1 (2,1,2,2,0), Madsen 7+2 (1,2,1,2,1), Crump 13 (3,3,3,1,3), Janowski 2+1 (d,0,2,0,d), Andersson 2 (2).

Falubaz: Hancock 13 (3,3,2,3,2), Zengota 2+1 (1,0,1,0), Dobrucki 8 (3,0,0,2,3), Iversen 6+1 (0,1,3,0,2), Protasiewicz 7+1 (2,3,0,0,1), Dudek 8+1 (3,1,0,3,1), Loktajew 1 (1).

NCD - 63,1 w 13. biegu Kenneth Bjerre. Sędziował: Artur Kuśmierz (Częstochowa). Widzów: 10 000.
Pierwszy mecz: 46:38 dla Falubazu. Awans do finału: Falubaz.

BIEG PO BIEGU
I Dudek (65,0), Andersson, Loktajew, Janowski (d/s) 2:4
II Hancock (64,3), Bjerre, Zengota, Jeleniewski 2:4 (4:8)
III Dobrucki (64,2), Świderski, Madsen, Iversen 3:3 (7:11)
IV Crump (64,2), Protasiewicz, Dudek, Janowski 3:3 (10:14)
V Hancock (64,2), Madsen, Świderski, Zengota 3:3 (13:17)
VI Crump (64,3), Janowski, Iversen, Dobrucki 5:1 (18:18)
VII Protasiewicz (63,9), Bjerre, Jeleniewski, Dudek 3:3 (21:21)
VIII Crump (64,1), Hancock, Zengota, Janowski 3:3 (24:24)
IX Iversen (63,8), Jeleniewski, Bjerre, Dobrucki 3:3 (27:27)
X Dudek (63,9), Świderski, Madsen, Protasiewicz 3:3 (30:30)
XI Jeleniewski (63,4), Dobrucki, Crump, Zengota 4:2 (34:32)
XII Hancock (63,8), Świderski, Dudek, Janowski (d/s) 2:4 (36:36)
XIII Bjerrre (63,1), Madsen, Iversen, Protasiewicz 5:1 (41:37)
XIV Dobrucki (63,4), Iversen, Madsen, Świderski 1:5 (42:42)
XV Crump (63,0), Hancock, Protasiewicz, Bjerre 3:3 (45:45)

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zbysław Ostrowski

Uważam, że regulaminu należy przestrzegać i powinien on być dla wszystkich jednakowy. Zgodnie z regulaminem, po zawodach żużlowych każdy żużlowiec winien przez jakiś czas pozostawić "swój park maszynowy" aż do odwołania przez sędziego. Czas ten służy do złożenia ewentualnych protestów na motocykle biorące udział w meczu - przez drużynę przeciwną. I po co tu "kombinować i nawiewać"z parkingu. Każdy zawodnik zna doskonale regulamin, wszak dla niego sport to "zakład pracy", a pracę swoją winien wykonywać jak najlepiej. Można tu rozpisywać się bardzo wiele, tylko trudno jest zrozumieć o co chodziło wówczas Świderskiemu czy jego pomocnikom. Prawdy "takiej najprawdziwszej" nie dowiemy się pewnie nigdy. Osobną sprawą jest ewentualny czas przez jaki mogą pozostawać motocykle w parkingu - po zawodach. Dłuższy, krótszy, ale czasu tego zgodnie z regulaminem musi się przestrzegać. Z poważaniem . Dawniejszy Kierownik Zawodów (za czasów Sparty) Zbysław Ostrowski.

Z
Zbysław Ostrowski

Uważam, że regulaminu należy przestrzegać i powinien on być dla wszystkich jednakowy. Zgodnie z regulaminem, po zawodach żużlowych każdy żużlowiec winien przez jakiś czas pozostawić "swój park maszynowy" aż do odwołania przez sędziego. Czas ten służy do złożenia ewentualnych protestów na motocykle biorące udział w meczu - przez drużynę przeciwną. I po co tu "kombinować i nawiewać"z parkingu. Każdy zawodnik zna doskonale regulamin, wszak dla niego sport to "zakład pracy", a pracę swoją winien wykonywać jak najlepiej. Można tu rozpisywać się bardzo wiele, tylko trudno jest zrozumieć o co chodziło wówczas Świderskiemu czy jego pomocnikom. Prawdy "takiej najprawdziwszej" nie dowiemy się pewnie nigdy. Osobną sprawą jest ewentualny czas przez jaki mogą pozostawać motocykle w parkingu - po zawodach. Dłuższy, krótszy, ale czasu tego zgodnie z regulaminem musi się przestrzegać. Z poważaniem . Dawniejszy Kierownik Zawodów (za czasów Sparty) Zbysław Ostrowski.

e
elo

niewiele zabrakło, walczymy o brąz!

w
woj.

To poczontek konca Sparty! W 700 tys mieście niema żadnego porządnego zespołu. PARANOJA.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3