Zrób to ze smakiem. Wędliny wytwarzane tradycyjnie

Materiał promocyjny TVP Wrocław
W sobotę, 18 września, o godz. 18.50 TVP Wrocław wyemituje kolejny odcinek cyklu „Zrób to ze smakiem”. Jak zwykle postanowiliśmy uciec na wieś i na pierwszy cel wyprawy obraliśmy pałac w Gruszowie.

Przed wojną należał do rodziny von Dresky. Także dziś jest rodzinną rezydencją. Ma atmosferę z epoki, ale trudno się temu dziwić. Właściciele wiele wysiłku włożyli w to, by odtworzyć historyczny klimat wnętrz. Pracowali nad jego odbudową i wyposażeniem przez blisko dekadę. Wnętrza zostały wyposażone w sprzęty kupione w Holandii.

I tak do pałacu przyjechały stare kredensy, stoły, obrazy, albumy z rycinami i mnóstwo bibelotów. Wiele z tych rzeczy ma swoją historię, wszystkie powstały w warsztacie dawnych rzemieślników, nie zjechały z taśmy produkcyjnej w nowoczesnej fabryce. Stąd też niepowtarzalny klimat wnętrz, ale naszpikowany nowoczesną technologią, bez której trudno się dziś obyć.

Jednym z ważniejszych pomieszczeń jest kuchnia. Tutaj bowiem właściciel pałacu wekuje owoce na zimę. Te są dodatkiem do śniadań dla gości. Podobnie jak kawa, pochodząca z niedalekiej palarni, o smaku dostępnym tylko w pałacowej jadalni.

A co dzieje się w Gruszowie w ciągu roku? Jest butikowym hotelem. Czynnym od wiosny do jesieni. I tym samym okazał się co prawda wiejskim, ale także przedsięwzięciem biznesowym.

Ale to nie takie przetwory były celem naszej wyprawy. Szukaliśmy bowiem wędlin wytwarzanych tradycyjnie. I znaleźliśmy. Całkiem niedaleko. Od razu też podejrzeliśmy wytwarzanie kiełbasy.

Wędliniarski biznes rozpoczął się od rozczarowania właściciela zawodem … kucharza.

Gdy właściciel firmy stanął na zawodowym rozdrożu przydały się rodzinne tradycje. Świniobicie organizowano w rodzinnym gospodarstwie dwa razy w roku. Wędliny wytwarzał dziadek, zajadała się cała rodzina. Mało kiedy kiełbasa czy szynka dotrwała w całości do świąt. Pomysł na biznes wędliniarski chwycił i rodzina poszła za ciosem.

Po trzech latach zabiegów udało się pozyskać fundusze unijne na rozwój firmy. Dziś firma ma swoje sklepy, ale też pojawia się na targowiskach. Wyroby są na tyle smaczne, że były wielokrotnie nagradzane.

Skoro jesteśmy przy wędlinach musi być też coś o mięsie. Nadszedł moment na tradycyjne kotlety. Będą więc babcine receptury i dawne smaki. Mielone i dewolaje zaserwują nam seniorki z klubu Spełnione Marzenia.

A co przygotował Zbyszek Koźlik, szef kuchni i propagator dolnośląskich smakołyków? Lekki bigos z dynią. Do zrobienia bardzo szybko, do tego mało kaloryczny i smaczny.

Zapraszamy do TVP Wocław o 18.50!