Zobacz z czym nie wsiądziesz do samolotu

Małgorzata Kaczmar
Fot. Polskapresse
Udostępnij:
Średnio 200 niedozwolonych przedmiotów dziennie wnoszą na lotnisko pasażerowie. Większość z nich stanowią ostre przedmioty, których nie wolno przewozić w bagażu podręcznym: noże i nożyczki. Ale zdarzają się także i rzeczy o większych gabarytach.

- Jeden z pasażerów, który wybierał się na urlop do Egiptu, próbował wnieść w bagażu podręcznym kuszę - opowiada Dominik Krumin, kierownik grupy bezpieczeństwa lotów. I przypomina, że w bagażu podręcznym nie można przewozić żadnej broni ani przedmiotów jej przypominających - nawet pistoletów na wodę.

Do przedmiotów, których nie można wnosić na pokład samolotu, należą przede wszystkim przedmioty o ostrych krawędziach: scyzoryki, pilniczki czy żyletki.

- Można jednak wnosić takie, których długość nie przekracza 6 centymetrów, np. nożyczki do wycinanek dla dzieci - zaznacza Dominik Krumin.

Co mogą zrobić pasażerowie, gdy straż graniczna nie pozwoli wejść na pokład z niedozwolonym przedmiotem?

Mogą wycofać się z odprawy i umieścić te rzeczy w tzw. bagażu rejestrowanym, czyli w swojej walizce, która trafi do luku bagażowego. Mogą też umieścić te przedmioty na przechowanie u służb ochrony lotniska, ale tylko na cztery dni (1. doba za darmo, za każdą następną opłata 30 zł).

- Czterech na pięciu pasażerów wybiera wyjście najprostsze: wrzuca je do specjalnych pudeł - wyjaśnia Dominik Krumin. Potem metalowe przedmioty są utylizowane. Jeszcze pół roku temu przeszklone pojemniki z rzeczami odebranymi przez straż stały przy wejściu do terminala. Miały przypominać pasażerom, czego nie wolno wnosić. Teraz są ustawione w miejscu odprawy pasażerów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie