Znów zaczęli szukać złotego pociągu w Wałbrzychu

Artur Szałkowski
Badania terenu prowadzą pracownicy firmy z Warszawy
Badania terenu prowadzą pracownicy firmy z Warszawy Dariusz Gdesz/Polska Press
Badania gruntu prowadzone są metodami nieinwazyjnymi i mają dać odpowiedź, czy w skale wydrążono tunel, w którym ukryto pociąg.

Wykopaliska prowadzone w sierpniu 2016 roku (do głębokości 7 m) nie potwierdziły, by w skarpie przy 65. kilometrze linii kolejowej z Wrocławia do Wałbrzycha był ukryty „złoty pociąg”. Jego oficjalni poszukiwacze nie kapitulują. Po uzyskaniu stosownych zezwoleń, m.in. od konserwatora zabytków oraz właściciela terenu - PKP PLK S.A., wrócili w to miejsce. Tym razem z pracownikami Przedsiębiorstwa Badań Geofizycznych z Warszawy.

Od poniedziałku prowadzą badania nieinwazyjne, stosując metody geofizyczne. Są one stosowane np. na Górnym Śląsku przy lokalizacji nieczynnych wyrobisk górniczych, w miejscach realizacji inwestycji drogowych.

Badania prowadzone w Wałbrzychu mają dać odpowiedź na pytanie, czy w skale, na którą poszukiwacze „złotego pociągu” natrafili po usunięciu warstwy ziemi w sierpniu ubiegłego roku, Niemcy wydrążyli tunel, w którym pod koniec II wojny światowej mogli ukryć skład kolejowy z tajemniczym ładunkiem.

- Badania gruntu są prowadzone do głębokości 20 metrów i potrwają od ośmiu do dziesięciu dni - wyjaśnia Piotr Koper, właściciel Spółki XYZ, która uzyskała zgodę na prace poszukiwawcze w okolicach 65. km linii kolejowej nr 274. - Po zakończeniu pomiarów zostaną opracowane wyniki, co zajmie około czterech tygodni.

Wyniki badań nieinwazyjnych powinny być znane na przełomie lipca i sierpnia. Jeżeli okaże się, że w skale został wydrążony tunel, ekipa poszukiwawcza rozpocznie kolejną procedurę związaną z uzyskaniem pozwoleń na wejście do jego wnętrza.

Zobacz też: Zagadki, tajemnice i sekrety - odcinek 35 - Pomnik Szermierza

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

777
I ŚTYRY PLaTY NOWE DREZY NY PO PEŁO=TRZA KLIENTELA DO GASTRO HOTELO BIZNESU SCIONGNONĆ ITD A CDN ZA ROCK.
Z
Zbigniew
Na100 % i napiszę to. Nie wiem jak to miejsce dzisiaj wygląda, wyprowadziłem się z Wałbrzycha w 1963 r.tych pociągów jest dużo więcej ja naliczane 4. 1 pociąg odkryłem z kolegą Wacław mu na imię koło gospodarstwa rolnego o nazwisku Rozga.pokazał nam go to było przy z jego obory tak to się mówi było wejście do 10 może m głębokości był tam pociąg może nawet 2 i bardzo dużo samochodów wojskowych jak i motocyki,bardzo dużo było tam tuneli pod ziemią chyba ukierunkowane były na Wrocławską wlot był też w kierunku jak tak myślę w ul.Brzozową i dalej na stare miasto, pisanie tablicę biały kamień, jak i Ksiąź. Drugie miejsce z pociągiem to było pamiętam że tam była ferma lisów, smierdziaóo tam bardzo byłem z mama na grzybach to było za pegierem na pewno to było za torami w kierunku prawym od pegieru, byłam otwarty właź wszedłem tam miałem latarkę gdyż parę dni wcześniej widzieli miejsce tylko ze było przykryte blacha, można było się zmieścić wszedłem tam po metalowej drabinie, podobnie jak kolo P.Ruzgi tez tam były pociągi i rozjazdy, uciekł z tamtłt ponieważ tam były kości ludzkie, było tam pomieszczenia niedaleko właź z wieszaki metalowymi gdzie wisiały karabiny a w skrzynkach granaty.jezeli chodzi o uczniowską ul to tam można było wejść nie było tam jeszcze wiaduktu w okolicy tego wiaduktubyla na dole na wysokośći metra byąa szparagi gdzie człowiek się mógł zmieścić tez tam byłem w środku był tam teź pociąg a na nim samochody i czołgi byłem tam z ojcem kolegi i moim, wiem że o tym że ojciec i kolegi ojciec powiadomili Milicję wiem że po jakimś krótkim czasie Milicja zamordowali to wejście kamieniami skalnym i betonem wyglądało jakby to było od zawsze,nam zakazano cokolwiek mówić. A co do miejsca koło fermy lisów to pogonił mnie Niemiec powiedział że wsadzić mnie do lisów i zjedzą mnie jako dziecko się wystraszyłem,do szkoły chodziłem na ul Uczniowskiej mieszkałem przy niej na Wrocławskiej. Mój chrzestny mówił rodzicom ze na Piaskowej górze i na terenie kopalni da władzy i tunele podziemne i podobno są tam pociągi i samochody, myślę że to dawno zostało znalezione lecz społeczeństwo o tym nic nie dowiedziało się,
.
H
Hanz
Tam som czy pociongi
T
Tutka
Zabili go i uciekł? Kończcie waści wstydu dość.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Znów zaczęli szukać złotego pociągu w Wałbrzychu
l
lala
Szkoda, że dopiero teraz zdecydowali się na takie dokładne badania, bo uważam, że gdyby zrobili to rok temu, zaoszczędziliby 140 tys. wyrzucone w błoto na odwierty. Poza tym okoliczni mieszkańcy, którzy mieszkają w tam od kilkudziesięciu lat, sugerowali już wielokrotnie, że te prace powinny być prowadzone w zupełnie innym miejscu, niż oni szukają. Może więc należy sprawdzić także pozostały teren? Mimo wszystko życzę im powodzenia, warto w końcu zakończyć spekulacje i legendy nt. złotego pociągu sensownymi argumentami za lub przeciw.
f
ferdek kiepski
ale czy nie lepiej stare dziadki pokopać na działce kurde!
Dodaj ogłoszenie