Zniknęła atrakcja Muzeum Ziemi Kłodzkiej

WEN
Gdzie się podział kot, który jeszcze do niedawna był atrakcją Muzeum Ziemi Kłodzkiej? - z takim pytaniem zadzwonił do nas jeden z Czytelników. Chodzi o figurkę jednego z czterech kotów, które - wzorem krasnali we Wrocławiu - mają być atrakcją Kłodzka.

Każdy z nich ma swoją historię. Ten, który do niedawna stał na dziedzińcu kłodzkiego muzeum, miał przynosić szczęście każdemu, kto go pogłaszcze.

Niestety, dyrekcja muzeum postanowiła przenieść zwierzę w inne miejsce. Niedostępne, bo zamknięte na klucz. Marta Zilbert, która wspólnie z Ładą Ponikowską napisała trzy bajki o kotach i ich przygodach, jest zawiedziona.

- Kot w muzeum cieszył się dużym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród dzieci - twierdzi. Jeszcze bardziej zawiedziony jest Janusz Laska z Kłodzkiego Towarzystwa Oświatowego. To on wpadł na pomysł, by w różnych miejscach Kłodzka umieścić koty. - Dziwię się, że ten w muzeum wzbudził niechęć obecnej dyrekcji - podkreśla. Dyrekcja tłumaczy: - Cała zabawa w tym, by odnaleźć kota - mówi dyrektor Frydrych.

Janusz Laska zastanawia się, czy przenieść kota w inne miejsce. Wspólnie z Kłodzkim Towarzystwem Oświatowym czekamy na propozycje Czytelników.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie