Zmiany w Teatrze Polskim. Kopka chce odwołać stan wojenny

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Krzysztof Kopka
Krzysztof Kopka Kinga Czernichowska, Polska Press
Krzysztof Kopka został pełnomocnikiem dyrektora ds. artystycznych wrocławskiego Teatru Polskiego. Powołał go Kazimierz Budzanowski, pełniący obowiązki dyrektora Teatru.

- Ta decyzja została ogłoszona w szczególnym dniu w mojej biografii, bo 13 grudnia. Chciałbym i głęboko to wierzę, że uda nam się odwołać stan wojenny w Teatrze Polskim - mówi Krzysztof Kopka.

Priorytetem jest dla niego teraz scalenie zespołu Teatru Polskiego i przywrócenie do repertuaru najwybitniejszych spektakli, w tym również "Dziadów" (Kopka chciałby przygotować do kwietnia trzy części "Dziadów").

- Przed nami próba sklejenia rozbitego dzbanu - mówi Kopka. - Potrzebne są rozmowy ze wszystkimi, którzy tworzyli zespół Teatru Polskiego, a dziś nie potrafią ze sobą rozmawiać, grać, wspólnie pracować.

Michał Bobowiec, członek zarządu województwa przyznał, że nie ma jedności w Teatrze Polskim.

- Chcemy spróbować zasypać te podziały i wyjść z szacunkiem do każdej ze stron. Musimy odbudować prestiż Teatru Polskiego - twierdzi Bobowiec.

Krzysztof Kopka mówił też, że wyjdzie z gestem dobrej woli do zwolnionych aktorów, część z nich na pewno ponownie znajdzie zatrudnienie w instytucji. Pierwsze angaże zostaną podpisane już jutro.

Konkurs na dyrektora Teatru Polskiego ma zostać ogłoszony i rozstrzygnięty do kwietnia 2019 roku. Krzysztof Kopka zapowiedział, że nie będzie startować w konkursie.

- Lepiej się czuję w piwnicy, kamienicy albo w salce Instytutu Grotowskiego. Onieśmielają mnie wielkie przestrzeniu - twierdzi Kopka. - Natomiast zależy nam na tym, żeby zespół Teatru Polskiego zaakceptował dyrektora, który wygra w konkursie. Dobrze by było, gdyby aktorzy mieli wpływ na wybór kandydatów do konkursu.

Niewykluczone, że od kwietnia Teatr Polski będzie miał dwóch dyrektorów: dyrektora generalnego i dyrektora artystycznego.

Cezary Morawski zostaje w Teatrze Polskim. W 2019 roku będzie pracował jako aktor i realizator. Ma zarabiać 9000 zł brutto. Jego okres ochronny kończy się 5 czerwca 2019 roku.

Wideo

Komentarze 20

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
W-w

Jeżeli Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że Morawski "NIEZGODNIE Z PRAWEM płacił sobie za działalność aktorską, scenograficzną i reżyserską, a także wydatkował środki publiczne i zaciągał zobowiązania z przekroczeniem limitów wyznaczonych w planach finansowych teatru" to dlaczego jako przestępca jest chroniony okresem ochronnym i dalej płacone jest mu horrendalne wynagrodzenie??

P
Przerośnięte ego

Czym się uda ugłaskać przerośnięte ego podziemia i jego fanatyków? Czy to jest możliwe? Musieliby dostać bat do ręki i bić aktualnych pracowników i dalej byłoby im mało :( Nie leczycie raka, nie ratujecie życia, a mówicie komu wolno istnieć - w przestrzeni publicznej, kto jest godzien czego i dokładacie tylko kolejne głazy do festiwalu nienawiści międzyludzkiej. Może pora otrzeźwieć?

M
Marek

Bo Pan Szurmiej, też się nie podobał red. Piekarskiej.

G
Gers

Jak można było w tym trudnym czasie dla aktorów, którzy któryś raz dostali baty za byłych dyrektorów przy okazji obrażanych przez "lupowców"i podziemie niszczyć kandydata wskazanego przez zespół chodzi o pana Jana Szurmieja.To wielki artyska wszechstronny reżyser,aktor ,wizjoner teatru i przede wszystkim dobry,bardzo dobry człowiek, który z wielką estymą odnosił się do wszystkich ludzi pracujących w TPL we Wrocławiu- tak bardzo go krzywdzić.Artykuły prasowe dyskryminowały tego pięknego człowieka na wszelkie i różne sposoby obrażając nie tylko adresata, ale wszystkich, którzy z takimi artykułami mieli do czynienia. Czy doczekamy przeproszenia Jana Szurmieja bo ja osobiście w ich imieniu bardzo go przepraszam.Tak się nie traktuje ludzi.Przepraszam !

M
Marek

Mam pytanie. Czy ta decyzja została zaakceptowana przez red. Magdalenę Piekarską z Gazety Wyborczej?.

Ale bełkot

G
Gość

TU SIĘ NIC NIE ZMIENI, A BARANKI NIGDY NIE OPRZYTOMNIEJĄ I PRZEZ NASTĘPNE TYSIĄC LAT BĘDĄ WIERZYĆ W BAJKI, JEŚLI TO PAŃSTWO, ZA SPRAWĄ PISU SIĘ NIE ZAWALI LUB NIE SPŁONIE W WOJNIE...POPIERAJMY WSZYSTKO CO ONI ROBIĄ I ŻĄDAJMY PODWYŻEK DLA WSZYSTKICH PISOWSKICH URZĘDNIKÓW...DLA JARKA I CAŁEJ PISOWSKIEJ POLITYCZNEJ RODZINY DOŻYWOTNIA EMERYTURA, MILION MIESIĘCZNIE NA KAŻDEGO CZŁONKA...I DWADZIEŚCIA MILIONÓW DOTACJI MIESIĘCZNIE NA TORUŃSKĄ GEOTERMIĘ...NOWE PORSZE DLA KAŻDEGO XIENDZA I AMERYKAŃSKA BAZA ZA 2 MILIARDY POD KAŻDYM MAKDONALDEM...VIVA LAS VEGAS ! ;)

a
aryman

Aby zatrudnić ponownie zwolnionych członków nihilistyczno-anarchistycznej sekty Guru-Lupy, trzeba zwolnic tych których zatrudnił Morawski. Ilość etatów jest bowiem ograniczona. Widać, że PIS w samorządzie dolnośląskim przehandlował TP za koalicję. Nowy dyrektor powinien pozbyć się z zespołu artystycznego TP pozostałych członków sekty Guru-Lupy, kilkunastu osób ,które nie brały udziału w premierach w okresie ostatnich dwóch lat, a były zatrudnione na etacie. Część z nich już dawno powinna być na emeryturze. Do zespołu należy przyjąć młodych aktorów po szkole. Członkowie w/w sekty tzw. lupowcy w tym czasie rozwalali i dezorganizowali teatr np.przynosząc zbiorowo zwolnienia, co w środowisku teatralnym uważane jest za "grzech śmiertelny" i wyeliminowuje takich ludzi z zawodu aktora (kilkanaście przedstawień trzeba było odwołać). Składali też role dwa tygodnie przed premierą, przez co trzeba było przekładać premiery. Za te straty żaden lupowiec nie zapłacił. Za dyrekcji Mieszkowskiego Guru-Lupa, święta krowa polskiego teatru, za jedno przedstawienie inkasował 170 tys.zł, a Morawskiemu zarzuca się że za kilka wyreżyserowanych przedstawień i kilka ról wziął ok.180 tyś. Minister Gliński i w-ce minister Zwinogrodzka ulegli szantażowi Gildii Reżyserów Teatralnych, pod duchowym przywództwem Guru-Lupy, bojkotującej przez dwa ostatnie lata TP. Moim zdaniem te działania zwiastują przegraną PIS-u w nadchodzących wyborach. TP był papierkiem lakmusowym w wojnie kulturowej PIS z kulturowym neomarksizmem.

G
Gość

I DLATEGO POLACY WCIĄŻ SĄ DZIADAMI, AJ WAJ ;)

S
Szekspir

Żydkiewicz brał 20 tyś i zdewastował Wrocław. Pan Morawski przynajmniej nie narobi takiego bałaganu jak Żydkiewicz i weźmie tylko 9 tyś.

a
aSemit

No niech uważa. W 68 w narodowym też szły Dziady a wyszły Żydy. A właściwie nie wyszły tylko wiały do Syjamu aż miło. Może się wszystko powtórzyć. Ajwaj, ajwaj.

G
Gość

Pogonić tego nieroba 9 tysięcy dla miernoty za co?

B
Brawo!

9 tyś za co ? Za to że go odwołali ? Czy za to że praktycznie rozłożył TP na łopatki. Chylę czoła Panie Morawski.

d
dlaczego

to że on ma twarz rozpoznawalną to akurat nie jest wcale zaleta bo się bardzo źle kojarzy

P
Paweł

Arkadiusz- czy to jeden z tych lewackich nierobów, którym tylko strajki w głowie, bo odwołali ich kolesia, który nawet kulturoznawstwa nie skończył???

Dodaj ogłoszenie