Zmarł Solomon Burke

Marta Wróbel
Solomon Burke, amerykański wokalista rockowy, związany z gatunkiem soul, zmarł wczoraj na lotnisku Schiphol w Amsterdamie.

W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych nazywano go królem rocka i soulu. Czarnoskóry artysta jako jeden z pierwszych połączył te dwa gatunki muzyczne. Jego największe przeboje to m.in. "Everybody needs somebody do love" i "Cry to me". Był laureatem nagrody Grammy. W 2001 r. został uhonorowany wprowadzeniem do prestiżowego muzeum Rock and Roll Hall of Fame, które mieści się w Cleveland w USA.

Solomon Burke miał 70 lat. Do Holandii przyleciał na występ w klubie muzycznym w Amsterdamie. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną jego śmierci.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie