Złoty Stok: Kopalnia złota zbankrutuje?

Natalia Wellmann
Elżbieta Szumska odwołała się tym razem do SKO
Elżbieta Szumska odwołała się tym razem do SKO Dariusz Gdesz
Kopalnia Złota w Złotym Stoku obawia się bankructwa z powodu podatku, jaki na podziemia nałożył burmistrz miasta. Jedna z największych atrakcji Dolnego Śląska już zimą może być zamknięta i niedostępna dla turystów. Jeśli tak się stanie, pracę straci ponad 70 osób.

- Burmistrz podcina nam skrzydła, a przecież to dzięki nam w sezonie Złoty Stok odwiedza prawie tysiąc osób dziennie - mówi załamana Elżbieta Szumska, właścicielka kopalni.

Chodzi o podatek od nieruchomości, który zdaniem burmistrza powinna zapłacić. Po zmianach w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych gmina nie musi, ale może nałożyć podatek również na podziemne sztolnie.

Burmistrz wyliczył, że rocznie będzie to 40 tys. zł, z tym, że kopalnia musi zapłacić podatek za pięć lat wstecz wraz z odsetkami, czyli ponad 200 tys. zł.

- To dla nas gigantyczna suma, zwłaszcza że wszystkie pieniądze do tej pory inwestowaliśmy w rozwój kopalni - mówi Szumska i dodaje, że solidnie i na czas płaci inne podatki.

Za nieruchomości znajdujące się nad ziemią, czyli restaurację, hotel i biura, co roku do kasy gminy wpłaca około 40 tys. zł. Dodaje też, że Złoty Stok chyba jako jedyny samorząd w Polsce żąda od właściciela podatku od nieruchomości za podziemia. Ani kopalnia w Wieliczce, ani w Bochni, ani też pobliska sztolnia w Kletnie koło Stronia Śląskiego takich podatków nie płacą.

- Problem polega na tym, że burmistrz interpretuje przepisy na własną korzyść. Podziemną trasę traktuje jako budowlę, a to jest moja własna dziura w ziemi, w którą włożyłam mnóstwo serca i ciężkiej pracy - podkreśla Szumska. Kopalnią zarządza od 2001 roku, kiedy wykupiła większość udziałów w spółce (ma 65 proc. udziałów, a 35 proc. należy do gminy). - Nie jestem pewna, co będzie dalej - mówi zmartwiona.

Pełna obaw jest także załoga kopalni. Ponad 70 osób wkrótce może stracić pracę.

- To jeden z największych zakładów na tym terenie. Jeśli nas zwolnią, o kolejną pracę będzie bardzo ciężko - mówi jeden z pracowników (dane do wiadomości redakcji).

Tymczasem burmistrz Stanisław Gołębiowski tłumaczy, że nie może odstąpić od podatku za turystyczne podziemia. Nie wynika to z jego złośliwości, lecz z obowiązującej ustawy.

- Jeśli tego nie zrobię, ktoś mógłby mi zarzucić zaniechanie lub nawet działanie na szkodę gminy - tłumaczy i dodaje, że samorząd poniósł duże straty w wyniku funkcjonowania Elżbiety Szumskiej.

- Dziś nie mamy kontroli nad tym, jak działa kopalnia, nie mówiąc już o pozbawieniu nas szans na dywidendę, a przecież gmina wniosła do tej spółki ogromny majątek, dzięki któremu kręci się cały ten biznes - dodaje Gołębiowski.
Wiktor Lubieniecki, były burmistrz Złotego Stoku, obecnie dyrektor Wydziału Polityki Regionalnej w Departamencie Rozwoju Regionalnego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu, nie ukrywa zażenowania całą sytuacją. - Chciałbym, żeby takim samym zaangażowaniem burmistrz Gołębiowski wykazywał się, pozyskując pieniądze unijne. Bo jak na razie, spośród gmin miejsko-wiejskich na Dolnym Śląsku, Złoty Stok jest na ostatnim miejscu w tej statystyce - twierdzi. - Jest mi zwyczajnie przykro i żal, że obecny burmistrz zajął się gnębieniem właścicielki, zamiast dbać o atrakcję, dzięki której miasto ma się czym pochwalić - dodaje Lubieniecki.

Poświęciła życie dla tej atrakcji

Elżbieta Szumska sama przyznaje, że całe życie poświęciła dla podziemnej atrakcji, która dziś jest uznawana za jedną z najbardziej znanych na Dolnym Śląsku. Pani Elżbieta zaryzykowała, zaangażowała mnóstwo pieniędzy i stworzyła w kopalni atrakcję, którą rocznie odwiedza 150 tysięcy turystów. Zadbała, by zwiedzanie nie było nudne i mogły tam przyjeżdżać całe rodziny. Tak więc turyści zwiedzają podziemne sztolnie, płuczą złoto, jeżdżą podziemnym tramwajem i pływają łodziami po zalanych wyrobiskach. Szumska stworzyła też w kopalni jedyne w Polsce "Muzeum Przestróg, Uwag i Apeli" z kolekcją 250 tablic informacyjnych z czasów PRL-u.

Teraz, jak twierdzi, chęci do pracy jest coraz mniej. Z powodu konfliktu z władzami gminy wstrzymała wszystkie inwestycje. Zapowiada jednak, że będzie walczyć o kopalnię złota.

Od decyzji w sprawie spornego podatku Elżbieta Szumska odwołała się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego i czeka na decyzję.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Obywatel

Mieszał w zakładzie, miesza i w Gminie. Wot mieszadełko...

o
ola

Burmistrz?? Największa mąciwoda w ZS.

;-0

niech sie obłowi... misja urzedów jest walka z obywatelami w szczególnosci ich portfelemi... bieda naszym herbem

J
J23

Super autorytet w Stoku niech się niewypowiada. Lepiej nich powie za ile oddał Dwójkę i Dukata.

E
Emigrant

Takich palantów jak ów brurmistrz należy eliminować z samorządu, najbliższa okazja 21 listopada bieżącego roku. Tyle w temacie

E
Erdol

niech lepiej zaczyna pakować walizkę, skoro wymyśla takie idiotyzmy. Kto był w Złotym Stoku, ten wie, jak to miasto wygląda: zniszczone kamienice, których bramy są pełne młodych i agresywnych buraków. Wiem, co mówię, bo jeden skakał i dostał prezent ode mnie - w nos. W tygodniu miasteczko wygląda, jakby opuścili je mieszkańcy. Jeśli kopalnia złota zniknie, to wałbrzyska palestyna będzie przy Złotym Stoku niczym Dubaj przy Wrocławiu. :-)
Zatrudnienie 70 osób w takim miasteczku to prawie korporacja. Życzę dalszego rozwoju.

Dodaj ogłoszenie