Złomowisko aut w centrum Wrocławia. Pierwsze wraki wyjechały już na lawetach (ZDJĘCIA)

Marcin Kruk
Marcin Kruk
Fot. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Coraz więcej dzieje się w temacie wraków szpecących Wrocław. Wciąż napływają zgłoszenia do naszej akcji "Pstryknij wraka". A m.in. po naszych tekstach, straż miejska ma pełne ręce roboty. Dziś wraki pojazdów zniknęły z Wybrzeża Korzeniowskiego, przestały szpecić okolicę, zwolniono miejsca parkingowe.

Trzy wraki wyjechały na lawetach z wybrzeża Korzeniowskiego na wrocławskim Kleczkowie. Zniszczone nissan almera, fiat punto oraz peugeot 206 trafią na miejski parking. Jeśli strażnikom miejskim uda się ustalić ich właścicieli, będzie to początek sporych wydatków dla nich. Koszt odholowania to 330 zł. Każda doba na parkingu miejskim kosztuje kilkadziesiąt złotych. Ponadto strażnicy sprawdzą pojazd w bazie CEPiK oraz w systemach ubezpieczeń. Jeśli okaże się, że auto nie ma ubezpieczenia OC, będzie to kosztowało właścicieli kolejne kilka tysięcy złotych.

O tym dzikim złomowisku w centrum miasta portal GazetaWroclawska.pl pisał w ubiegłym tygodniu. W czwartek rano strażnicy nadzorowali akcję wywożenia wraków. Na wybrzeżu Korzeniowskiego wciąż pozostało kilka aut, które wyglądają, jakby stały tam już bardzo długo.

ZOBACZ TAKŻE: PSTRYKNIJ WRAKA - CORAZ WIĘCEJ WASZYCH ZGŁOSZEŃ - CORAZ LEPSZE EFEKTY

Dzięki wysiłkowi Czytelników i dziennikarzy portalu GazetaWrocławska.pl w mieście przybędzie wiele miejsc parkingowych, które obecnie zastawione są przez porzucone wraki. W tegorocznej edycji akcji "Pstryknij wraka" zgłosiliście nam setki takich aut. My te informacje sukcesywnie przekazywaliśmy straży miejskiej. Od początku tego roku z ulic Wrocławia zniknęło już ponad 100 wraków! Porzucone lub niezdolne do jazdy samochody przez cały czas zgłaszać można do straży miejskiej we Wrocławiu. Warto jednak przypomnieć, że może ona usuwać tylko wraki stojące na miejskim terenie. W innym przypadku, taki obowiązek spoczywa na właścicielu danego gruntu. PRZEJDŹ DO KOLEJNYCH SLAJDÓW PRZY POMOCY STRZAŁEK LUB GESTÓW NA TELEFONIE, ZOBACZ ZGŁOSZONE JUŻ WRAKI

Pstryknij wraka: Razem zgłosiliśmy ponad 500 aut do odholowania!

Samo zapakowanie wraka na lawetę zajmuje kilka minut. Więcej pracy potrzeba, żeby zakwalifikować pojazd jako wrak, czas zajmuje próba skontaktowania się z właścicielem oraz przechowywanie auta przez jakiś okres na parkingu miejskim. Po pół roku taki samochód staje się własnością gminy.

JAK ZGŁOSIĆ WRAKA?
Zgłoszenia cały czas można wysyłać do nas poprzez facebooka Gazety Wrocławskiej lub mailowo na adres [email protected] Aby ułatwić ewentualny kontakt strażnikom miejskim, dobrze podać swoje dane kontaktowe.

Usunięty w czwartek, 18 czerwca peugeot 206 jest 150 wrakiem sprzątniętym przez straż miejską. To mało, mówią strażnicy, ale z powodu epidemii przez kilka miesięcy formacja podlegała wojewodzie i mogła zajmować się tylko sprawami związanymi z koronawirusem.

- Zanim odholujemy auto próbujemy skontaktować się z jego właścicielem. Jeśli uda się do niego dotrzeć, to ma 7 dni na usunięcie wraku. Zwykle na 100 takich wezwań, około połowa kończy się zabraniem pojazdu przez właściciela – tłumaczy Włodzimierz Pusz ze straży miejskiej.

Za wrak kwalifikujący się do wywiezienia najłatwiej uznać samochód, który nie ma tablic rejestracyjnych i np. powybijane szyby czy brak powietrza w oponach. Straż miejska może zajmować się autami pozostawionymi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu.

Ponieważ stacje utylizacji pojazdów muszą bezpłatnie przyjąć każdy pojazd, w miejsca takie jak wybrzeże Korzeniowskiego trafiają najczęściej auta z bałaganem w dokumentacji lub takie, które były kiedyś w różnych okolicznościach oddane np. jako zastaw. Włodzimierz Pusz dodaje, że widoczną grupę stanowią też samochody pozostawione przez osoby z zagranicy. Ludzie ci porzucają auto, kiedy muszą wyjechać lub gdy samochód rozpadnie się i jego naprawa jest zbyt droga. Jeśli są zarejestrowane na cudzoziemców z Europy Zachodniej próby kontaktu z tymi ludźmi przynoszą czasem pozytywny skutek. W przypadku Ukraińców znalezienie właściciela przez zagraniczne urzędy jest praktycznie niemożliwe.
Porzucanych gdzie popadnie aut jest coraz więcej i strażnicy nie mają wątpliwości, że problem będzie narastał.

Ruszyły zapisy na trzecie szczepienie dla młodzieży

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mariusz

Gdzie zrobiono zdjecie nr 7??

G
Gość
18 czerwca, 12:56, Gość:

Przed pawilonem Społem "Zacisze" na Kochanowskiego połowa samochodów tam stojących, to wraki, ale nie jestem donosicielem i nie będę ich "pstrykał".

A może to teren spółdzielni i SM nie ma prawa tam ingerować.

Ale OC można im sprawdzić ... jak tablice/naklejki mają ( aczkolwiek teren spółdzielni to nie publiczna droga/ulica i bez nr. rej. może to tam pewnie auto/przyczepka stać).

G
Gość

Ale pewnie odholowują tylko z gruntów gminy ... z innych "gruntów" pozostaje sprawdzić składkę OC po numerze rejestracyjnym. Można to samemu zrobić na stronie www i zgłosić to policji.

Ręczę wszystkie wraki nie maja składki OC.

H
Hejka

Niemożliwe straż miejska wykonuje swoje obowiązki. Ale to tylko dzięki "akcji"? Parę miesięcy temu próbowałem zgłosić do usunięcia wraki blokujące miejsca parkingowe. I usłyszałem na infolinii straży miejskiej, że sprawa nie jest prosta, muszą ustalić właściciela, zapytać się co zamierza robić z samochodem. I cały misterny plan w ... A wraki jak stały tak stały dalej. Pozdrawiam wszystkich dzielnych i pomocnych ze wszystkich urzędów, służb, gazet i tym podobnych:)

G
Gość
18 czerwca, 12:56, Gość:

Przed pawilonem Społem "Zacisze" na Kochanowskiego połowa samochodów tam stojących, to wraki, ale nie jestem donosicielem i nie będę ich "pstrykał".

18 czerwca, 13:14, Gość:

Pewnie, że nie donosicielem, tylko idiotą? Pewnie dokładnie to samo powiesz, jak sąsiadka zacznie regularnie chodzić na zakupy z podbitym okiem, albo jak worek śmieci zamiast w kontenerze będzie lądował na twojej wycieraczce. Bydło się panoszy, bo tępaki nie potrafią rozróżnić donosicielstwa od postawy obywatelskiej.

A jak odróżnić donosicielstwo od postawy obywatelskiej?

R
RzH

Dlaczego gazeta wyłączyła możliwość komentowania w artykule o złodziejach z miasta.

G
Gość
18 czerwca, 12:56, Gość:

Przed pawilonem Społem "Zacisze" na Kochanowskiego połowa samochodów tam stojących, to wraki, ale nie jestem donosicielem i nie będę ich "pstrykał".

Pewnie, że nie donosicielem, tylko idiotą? Pewnie dokładnie to samo powiesz, jak sąsiadka zacznie regularnie chodzić na zakupy z podbitym okiem, albo jak worek śmieci zamiast w kontenerze będzie lądował na twojej wycieraczce. Bydło się panoszy, bo tępaki nie potrafią rozróżnić donosicielstwa od postawy obywatelskiej.

G
Gość

To chyba jedyna akcja, która przynosi jakieś wymierne korzyści.

Kierowcy odzyskają zawsze jakieś dodatkowe miejsce i tym samym zmniejszy się ilośc parkujących jak ostatni idioci.

Gdyby tak jeszcze postawić słupki w miejscach gdzie notorycznie zgłaszane sa najbardziej uciązliwe przypadki, to byłoby super.

G
Gość

Przed pawilonem Społem "Zacisze" na Kochanowskiego połowa samochodów tam stojących, to wraki, ale nie jestem donosicielem i nie będę ich "pstrykał".

Dodaj ogłoszenie