Złodziej pomagał swojej ofierze zgłosić kradzież na policji

    Złodziej pomagał swojej ofierze zgłosić kradzież na policji

    Zdjęcie autora materiału

    Marcin Rybak

    Gazeta Wrocławska

    Aktualizacja:

    Gazeta Wrocławska

    Policja zatrzymała znajomego obywatelki Konga. Przed sądem prokuratura postawiła trzy osoby: Łukasza, jego narzeczoną i kolegę Łukasza Stanisława N.

    Policja zatrzymała znajomego obywatelki Konga. Przed sądem prokuratura postawiła trzy osoby: Łukasza, jego narzeczoną i kolegę Łukasza Stanisława N. ©Pawel Relikowski / Polska Press

    Mieszkająca we Wrocławiu obywatelka Konga poszła na policję zgłosić kradzież. Z jej mieszkania zginęła gotówka biżuteria i różne przedmioty wartości przeszło 870 tys zł. W składaniu zeznań na komisariacie pomagać jej miał znajomy – jako tłumacz z angielskiego. W trakcie przesłuchania policjant zorientował się, że znajomy może mieć coś wspólnego z kradzieżą. Zatrzymał go po czym wezwał zawodowego tłumacza. Dziś znajomy kobiety jest jednym z trójki oskarżonych w tej sprawie.
    Policja zatrzymała znajomego obywatelki Konga. Przed sądem prokuratura postawiła trzy osoby: Łukasza, jego narzeczoną i kolegę Łukasza Stanisława N.

    Policja zatrzymała znajomego obywatelki Konga. Przed sądem prokuratura postawiła trzy osoby: Łukasza, jego narzeczoną i kolegę Łukasza Stanisława N. ©Pawel Relikowski / Polska Press

    Rzecz działa się w czerwcu. Pani M. przez internet poznała Łukasza. Po południu 8 czerwca spotkali się na wrocławskim Rynku. Łukasz przedstawił jej swoją narzeczoną i syna. Tego samego dnia wieczorem wpadł do pani M. na drinka. Spotkanie przeciągnęło się do rana. Zdaniem prokuratury Łukasz – korzystając z chwili nieuwagi – zabrał jeden z kompletów kluczy do mieszkania swojej nowej znajomej.

    Rano 9 czerwca wyszli razem z domu pani M.
    i przenieśli się do mieszkania Łukasza i jego narzeczonej. Tu pili razem alkohol. Wtedy to – według prokuratury – miała zapaść decyzja żeby okraść obywatelkę Konga. Łukasz ze swoim znajomym Stanisławem N. pojechali do jej mieszkania wynieśli gotówkę, biżuterię wartą 36 tysięcy euro a także dwa laptopy, tablet, aparat fotograficzny, perfumy i ubrania.

    Pani M. początkowo nie zorientowała się kto ją okradł. Łukasz zaofiarował swoją pomoc w złożeniu doniesienia. Na komisariacie przy ul. Traugutta zaczęło się przesłuchanie. Pokrzywdzona kobieta mówiła po angielsku a Łukasz tłumaczył. W pewnym momencie przesłuchujący policjant nabrał podejrzeń co do rzeczywistej roli Łukasza. Doszło bowiem do gwałtownej wymiany zdań pomiędzy nim a pokrzywdzoną kobietą.

    Mężczyzna został zatrzymany. Później kobieta mówiła, że była szantażowana. Łukasz miał żądać by zeznała, że cały czas byli razem i on nigdzie sam nie wychodził. Policji udało się odzyskać skradzione przedmioty. Schowane były w walizce w mieszkaniu babci Łukasza. Reklamówka z biżuterią była w piecu w mieszkaniu Łukasza i jego narzeczonej. Gdzie jest gotówka nie wiadomo do dziś.

    Przed sądem prokuratura postawiła trzy osoby: Łukasza, jego narzeczoną i kolegę Łukasza Stanisława N. Żadne z nich do winy się nie przyznaje. W wersji Łukasza w ogóle nie miał z tym nic wspólnego. Stanisław niczego nie kradł. Owszem, był świadkiem jak kolega zawozi jakąś walizkę do swojej babci. Ale co w niej było, nie ma pojęcia. Narzeczona Łukasza do zarzutu się nie przyznała, choć potwierdziła, że schowała w piecu reklamówkę z biżuterią.

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (12)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    co za tupet

    Martyna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Jak to można być takim człowiekiem? Ukraść coś a potem pomagać zgłaszać kradzież? Teraz to nikomu ufać nie można. Ja swoją biżuterię wolę w sejfie trzymać na Krakowskiej niż w domu.. Gdyby mi ktoś...rozwiń całość

    Jak to można być takim człowiekiem? Ukraść coś a potem pomagać zgłaszać kradzież? Teraz to nikomu ufać nie można. Ja swoją biżuterię wolę w sejfie trzymać na Krakowskiej niż w domu.. Gdyby mi ktoś ukradł pierścionek babci, który z pokolenia na pokolenie był przekazywany to bym sobie nie darowała, że go odpowiednio nie przechowywałam.
    zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    to ze z Afryki

    to (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    nie znaczy od razu, ze murzynka

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Liberalnie i tolerancyjnie!

    konserwa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    ..so progressive

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Burdel kongijski

    2+2 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

    w miedzynarodowej melinie. Tak to wyglada. Pewnie dojdzie jeszcze sprzedawanie dziewczyn i prostytucja. Byle pogrzebac wiecej.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    NIESTETY TRAFIŁA NA DRESIKA Z OBSRANEJ KAMIENICY JAK FERDKI KIEPSKI CO MAJĄ JESCZE

    Kasia 33 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 4

    PIECE KAFLOWE W POKOJACH HEHEHE. SZOK, ŻE ANGIELSKI ZNAŁ. PEWNIE W ANGLII NA BUDOWIE BYŁ

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    No i teraz się zacznie...

    Polski Meksyk (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 7

    Zgłosi się skarbówka z pytaniem skąd Pani miała taki majątek w mieszkaniu...
    Pani zezna, że z nierządu, a urzędnicy poproszą o dowody...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ciekawe czy sąd zgodził się na przepustkę aby mogli uczestniczyć we

    ? (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 8

    wczorajszym seansie nienawiści Międlara.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zxc

    zcx (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 1

    coz... polak potrafi. nie bez powodu mowi sie, ze za granica polak najgorzej skonczy wlasnie z polakiem. zreszta jak ja w UK pracowalem to mnie tez wlasnie znajomy polak okradl.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ską murzynka z Konga ma taki ogromny majątek?

    Ksenofob & homofob (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 20

    Czy coś na ten temat jest w artykule? Bo nie chce mi się go czytać.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polska Afryką Europy

    Zaw (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 3

    Akurat w Kongo jest sporo bogatych ludzi, większość Afrykanów w Polsce to właśnie tacy ludzie. To tylko 200k euro, w Afryce to nie jest dużo, specjalista może odłożyć tyle w dwa lata, ponieważ jest...rozwiń całość

    Akurat w Kongo jest sporo bogatych ludzi, większość Afrykanów w Polsce to właśnie tacy ludzie. To tylko 200k euro, w Afryce to nie jest dużo, specjalista może odłożyć tyle w dwa lata, ponieważ jest ogromy popyt na inżynierów, lekarzy a nie ma podaży.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ano

    wro (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

    Zatem twój podpis jest niekompletny. Powinno być: Ksenofob, homofob, leń i analfabeta.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    uwaga zaraz się zacznie: a skąd ona miała tyle kasy, nie dość że z Afryki to jeszcze przy kasie tfu.

    brawo polskie chłopaki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 14 / 13

    .

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo