reklama

Zjechał na pobocze i dachował, żeby uniknąć czołówki [ZDJĘCIA]

szZaktualizowano 
Do groźnego wypadku doszło w niedzielę pod Oleśnicą. Kierowca mitsubishi zjechał na pobocze i dachował, by uniknąć czołowego zderzenia z innym autem.

Do wypadku doszło w niedzielę, ok. godz. 15, na drodze wojewódzkiej nr 340 (Oleśnica – Trzebnica) na odcinku między miejscowościami Nowosiedlice i Dąbrowa. Jak informuje portal ratowniczy Olesnica998.pl, ze wstępnych ustaleń wynika, że kierowca mitsubishi chcąc uniknąć czołowego zderzenia zjechał na pobocze, gdzie dachował. Wcześniej kierowca renault wyjeżdżając z drogi podporządkowanej nie ustąpił pierwszeństwa nadjeżdżającemu mitsubishi.

Dokładne okoliczności zdarzenia ustali jednak dopiero policyjne dochodzenie.

Dwie osoby zostały poszkodowane, a jedna trafiła do szpitala. Na miejscu interweniowały trzy zastępy straży pożarnej, policja oraz pogotowie ratunkowe.

ZOBACZ TEŻ:

25 punktów karnych i 1000 zł mandatu. Zobacz co zrobił pirat...

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 17

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jacek

Moim zdaniem kierowca Renault powinien zostać upalowany. Jeżeli już nasze prawo nie przewiduje czapy to powinien dostać 30 000 pln mandatu i do tego 10 lat prac społecznych jako sprzątacz po wypadkach. Gdyby zobaczył resztki ciała, mózg i krew to może by wtedy pomyślał. Mam nadzieję że k....a złapią

G
Gość

Poszkodowanych proszę o kontakt: mnowic0@gmail.com

G
Gość
23 września, 10:29, TURBO:

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

23 września, 10:56, osi:

a później mam żyć z przeświadczeniem, że zabiłem 6 letnie dziecko przewożone przez dziadka-gapę albo mamusię-telefonistkę? Nie stary. To nie jest takie proste. Nigdy nie wiesz czy w samochodzie który ci wymusza nie są przewożone dzieci.

A spowodowanie śmierci dziecka ryje psychikę na całe życie. Na ogół niszczy jakiekolwiek pozytywne relacja z otoczeniem. No chyba, że ktoś jest obciążony socjopatią to wtedy nawet zabicie dziecka nie jest w stanie jeszcze bardziej zniszczyć mu psychiki. Taki człowiek i tak już jest wrakiem.

23 września, 11:14, Gość:

Doskonale się z tym zgadzam.

Do tego zauważcie, że tutaj dochodzi "Odruch", "Panika".

Nie wiem, czy da się na spokojnie i "trzeźwo" myśleć, jak leci na Ciebię ktoś na czołówkę i masz śmierć przed oczami.

To nie GTA...

23 września, 13:02, troll:

A kto ci prawo jazdy wydał PANIKARZU?????

23 września, 13:25, Caro:

Dokładnie. Jak masz się kierować emocjami, to idź na rolki na skatepark, nie na drogę publiczną. Uderzenie boczne (lub tyłem po obróceniu auta) jest znacznie groźniejsze niż czołowe. Lepiej też uderzyć w inne auto niż w drzewo, które nie ma stref zgniotu.

Pomijam, że ucieczka na pobocze to debilizm. Skąd pewność, że "przeciwnik" nie zrobi tego samego?

Argument o zabiciu dziecka bez sensu. Sprawcą jest ten, który jechał na czołówkę. Za to ty, zajeżdżając na pobocze, możesz stać się sprawcą śmierci pieszych.

Przerażające, że samochodami jeżdżą osoby kierujące się emocjami niczym 16-latka... To chyba ten sam typ ludzi, co ci odbijając że swojego pasa, kiedy wyskoczy im pies. "Żeby nie zabić zwierzęcia".

Taki cwaniak jesteś? Ciekawe czy kiedykolwiek widziałeś wypadek. Nie stłuczkę a wypadek. Z latającymi pojazdami, krwią, zakleszczonymi ludźmi...

S
Stop ludzkiej głupocie!
23 września, 10:29, TURBO:

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

Dlatego trzeba was wszystkich kierować na badania psychotechniczne i psychiatryczne, bo jesteście w stanie zrobić krzywdę komuś i sobie, mając w posiadaniu "broń" jaką jest auto, w dodatku bez żadnych badań i pozwoleń!!!

C
Caro
23 września, 10:29, TURBO:

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

23 września, 10:56, osi:

a później mam żyć z przeświadczeniem, że zabiłem 6 letnie dziecko przewożone przez dziadka-gapę albo mamusię-telefonistkę? Nie stary. To nie jest takie proste. Nigdy nie wiesz czy w samochodzie który ci wymusza nie są przewożone dzieci.

A spowodowanie śmierci dziecka ryje psychikę na całe życie. Na ogół niszczy jakiekolwiek pozytywne relacja z otoczeniem. No chyba, że ktoś jest obciążony socjopatią to wtedy nawet zabicie dziecka nie jest w stanie jeszcze bardziej zniszczyć mu psychiki. Taki człowiek i tak już jest wrakiem.

23 września, 11:14, Gość:

Doskonale się z tym zgadzam.

Do tego zauważcie, że tutaj dochodzi "Odruch", "Panika".

Nie wiem, czy da się na spokojnie i "trzeźwo" myśleć, jak leci na Ciebię ktoś na czołówkę i masz śmierć przed oczami.

To nie GTA...

23 września, 13:02, troll:

A kto ci prawo jazdy wydał PANIKARZU?????

Dokładnie. Jak masz się kierować emocjami, to idź na rolki na skatepark, nie na drogę publiczną. Uderzenie boczne (lub tyłem po obróceniu auta) jest znacznie groźniejsze niż czołowe. Lepiej też uderzyć w inne auto niż w drzewo, które nie ma stref zgniotu.

Pomijam, że ucieczka na pobocze to debilizm. Skąd pewność, że "przeciwnik" nie zrobi tego samego?

Argument o zabiciu dziecka bez sensu. Sprawcą jest ten, który jechał na czołówkę. Za to ty, zajeżdżając na pobocze, możesz stać się sprawcą śmierci pieszych.

Przerażające, że samochodami jeżdżą osoby kierujące się emocjami niczym 16-latka... To chyba ten sam typ ludzi, co ci odbijając że swojego pasa, kiedy wyskoczy im pies. "Żeby nie zabić zwierzęcia".

t
troll
23 września, 10:29, TURBO:

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

23 września, 10:56, osi:

a później mam żyć z przeświadczeniem, że zabiłem 6 letnie dziecko przewożone przez dziadka-gapę albo mamusię-telefonistkę? Nie stary. To nie jest takie proste. Nigdy nie wiesz czy w samochodzie który ci wymusza nie są przewożone dzieci.

A spowodowanie śmierci dziecka ryje psychikę na całe życie. Na ogół niszczy jakiekolwiek pozytywne relacja z otoczeniem. No chyba, że ktoś jest obciążony socjopatią to wtedy nawet zabicie dziecka nie jest w stanie jeszcze bardziej zniszczyć mu psychiki. Taki człowiek i tak już jest wrakiem.

23 września, 11:14, Gość:

Doskonale się z tym zgadzam.

Do tego zauważcie, że tutaj dochodzi "Odruch", "Panika".

Nie wiem, czy da się na spokojnie i "trzeźwo" myśleć, jak leci na Ciebię ktoś na czołówkę i masz śmierć przed oczami.

To nie GTA...

A kto ci prawo jazdy wydał PANIKARZU?????

G
Gość
23 września, 10:29, TURBO:

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

23 września, 10:56, osi:

a później mam żyć z przeświadczeniem, że zabiłem 6 letnie dziecko przewożone przez dziadka-gapę albo mamusię-telefonistkę? Nie stary. To nie jest takie proste. Nigdy nie wiesz czy w samochodzie który ci wymusza nie są przewożone dzieci.

A spowodowanie śmierci dziecka ryje psychikę na całe życie. Na ogół niszczy jakiekolwiek pozytywne relacja z otoczeniem. No chyba, że ktoś jest obciążony socjopatią to wtedy nawet zabicie dziecka nie jest w stanie jeszcze bardziej zniszczyć mu psychiki. Taki człowiek i tak już jest wrakiem.

aha czyli lepiej samemu zginąć (wjeżdzajac np. w drzewo, głęboki rów, nawet jak ktoś ma pecha to przy dachowaniu coś może go zabić) bo przecież TEORECZYNIE jakieś dziecko może jechać w samochodzie który wymusił pierwszeństwo - no prosze cie...

TURBO bardzo dobrze pisze - jeśli to nie jest TIR to nie zbaczać z trasy i hamować ile się da, w między czasie jak ktoś ogarnie to trąbić. Czolowe zderzenie jest chyba najbezpieczniejsze - tak są konstruowane samochody, duzo gorsze sa uderzenia w bok, w połowie maski (reflektor) czy takie dachowanie

G
Gość
23 września, 10:29, TURBO:

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

Przecież to są ułamki sekund, nie ma czasu na analizę jak adrenalina skacze

G
Gość
23 września, 10:29, TURBO:

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

23 września, 10:56, osi:

a później mam żyć z przeświadczeniem, że zabiłem 6 letnie dziecko przewożone przez dziadka-gapę albo mamusię-telefonistkę? Nie stary. To nie jest takie proste. Nigdy nie wiesz czy w samochodzie który ci wymusza nie są przewożone dzieci.

A spowodowanie śmierci dziecka ryje psychikę na całe życie. Na ogół niszczy jakiekolwiek pozytywne relacja z otoczeniem. No chyba, że ktoś jest obciążony socjopatią to wtedy nawet zabicie dziecka nie jest w stanie jeszcze bardziej zniszczyć mu psychiki. Taki człowiek i tak już jest wrakiem.

Doskonale się z tym zgadzam.

Do tego zauważcie, że tutaj dochodzi "Odruch", "Panika".

Nie wiem, czy da się na spokojnie i "trzeźwo" myśleć, jak leci na Ciebię ktoś na czołówkę i masz śmierć przed oczami.

To nie GTA...

o
osi
23 września, 10:29, TURBO:

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

a później mam żyć z przeświadczeniem, że zabiłem 6 letnie dziecko przewożone przez dziadka-gapę albo mamusię-telefonistkę? Nie stary. To nie jest takie proste. Nigdy nie wiesz czy w samochodzie który ci wymusza nie są przewożone dzieci.

A spowodowanie śmierci dziecka ryje psychikę na całe życie. Na ogół niszczy jakiekolwiek pozytywne relacja z otoczeniem. No chyba, że ktoś jest obciążony socjopatią to wtedy nawet zabicie dziecka nie jest w stanie jeszcze bardziej zniszczyć mu psychiki. Taki człowiek i tak już jest wrakiem.

G
Gość

Coś ta główna droga koło tej podporządkowanej ma wszędzie podwójne ciągłe, więc jak RENAULT my wyjechało na czołówkę to terenówka musiała wyprzedzać na skrzyżowaniu.

T
TURBO

Nigdy nie uciekać, bo tylko większych szkód się narobi, a "uratowany" odjedzie w siną dal nieświadomy całej sytuacji...

O ile TIR nie "leci na czołówkę" to trąbić i hamować, ale nie uciekać, po rowach czy o zgrozo na przeciwny pas.

a
amen

grzybiarz na rauszu wyjeżdżał z lasu?

G
Gość
23 września, 9:12, Gość:

Kiedy wreszcie państwo weźmie się za bandytów na drogach?

Jak zaczniesz uczciwie głosować, nie na 500 plus albo fachowców od ośmiorniczek...

J
J23

Duży solidny samochód - trzeba było walić w Renault.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3