Zdzisław Wąs: Każdy mecz jest jakby premierą spektaklu teatralnego

Grzegorz Bereziuk
Udostępnij:
Ze Zdzisławem Wąsem, byłym trenerem piłkarek ręcznych KPR Jelenia Góra, a obecnie KSS Kielce, rozmawia Grzegorz Bereziuk.

Po raz pierwszy w karierze wystąpi Pan przeciw klubowi z Jeleniej Góry, z którym był związany od początku jego historii. Do sobotniego meczu (początek o godz. 16.30) podchodzi Pan w szczególny sposób?
Absolutnie. Mecz w Jeleniej Górze traktuję jak normalne, kolejne spotkanie o punkty. Wiadomo, że serce i sentyment pozostały w Jeleniej Górze. Cały czas od znajomych z tego miasta odbieram telefony, a los klubu nie jest mi obojętny. Teraz realia są jednak inne. Aktualnie jestem trenerem KSS Kielce i pracuję na wynik tego zespołu. Rozpatruję to w takich kategoriach.

Zna Pan wszystkie mocne i słabe strony klubu z Jeleniej Góry. To może być kluczowe w sobotę?
Jakiej nie posiadałbym wiedzy, to i tak o losach meczu zadecydują zawodniczki. Każdy mecz jest jakby premierą spektaklu teatralnego. To aktorki będą decydowały w tej sztuce o wyniku.

Kibice mogą doszukiwać się podtekstów na linii Zdzisław Wąs - Małgorzata Jędrzejczak?
Nie ma co szukać żadnych podtekstów. Jak wspomniałem, do meczu z KPR podchodzę tak samo, jak do spotkania na przykład ze Zgodą, Tczewem czy Elblągiem.

Przed meczem w Jeleniej Górze nie pomyli Pan szatni?
Na pewno będę się starał bez problemów trafić do tej przeznaczonej dla gości (śmiech).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie