[ZDJĘCIA] Giba przywiózł do „Przylądka” nadzieję - rozdawał uśmiechy, autografy i... całusy

Jakub Guder
fot. Paweł Relikowski
Udostępnij:
Były gwiazdor siatkarskiej reprezentacji Brazylii Giba odwiedził wczoraj chore dzieci w Przylądku Nadziei. - Najważniejsze to być razem. Trzeba się wspierać. Sam mam dwójkę dzieci. Każdy ich dzień jest dla mnie ważny. My - jako rodzice - jesteśmy w stanie dla nich umrzeć. Ważne, żeby dawać im miłość - mówił wyraźnie wzruszony Brazylijczyk, który - jak przyznał - w młodości sam zachorował na białaczkę.

To, że Giba był znakomitym siatkarzem już wiemy. Wczoraj okazało się, że jest zwyczajnie świetnym człowiekiem. Cierpliwie pozował do zdjęć, rozdawał uśmiechy, autografy i… pocałunki najmłodszym pacjentom. Łapał bardzo dobry kontakt z tymi najmniejszymi. Co odważniejsi wędrowali na ręce giganta. - Piosenkarze, sportowcy, aktorzy bywają sławni, ale ta sława jest też dla ludzi. Sam byłem chory, więc teraz staram się wspierać pacjentów, jeśli to tylko możliwe. Jeden uśmiech, pocałunek mogą zmienić życie ludzi - tłumaczył.

Ogrzać przy mistrzu chciały się nie tylko dzieci, ale też personel kliniki - zwłaszcza jego damska część...

Giba przyleciał do Polski w poniedziałek. To efekt jego współpracy z fundacją „Aleja Gwiazd Siatkówki” i szefem jej rady nadzorczej Arkadiuszem Jaśkowskim. Po odwołaniu Pawła Wachowiaka i Sławomira Jachimowskiego Brazylijczyk został nowym wiceprezesem fundacji. Prezesem zarządu mianowano natomiast Macieja Małeckiego, a nie jak wcześniej informowaliśmy Macieja Jarosza.

Zanim siatkarz przyjechał do Przylądka Nadziei, pojawił się w Gimnazjum nr 13 przy ul. Reja we Wrocławiu, gdzie poprowadził krótki trening z młodymi adeptami siatkówki. W szkole powstanie pierwsza klasa sportowa w Polsce, która będzie objęta patronatem Giby. To międzynarodowy projekt nazwany „Gibinha”.

CZYTAJ TAKŻE:
Złoto dla Łopatki wśród koszykarskich gwiazd [ZDJĘCIA]

- Byliśmy pod wielkim wrażeniem tego spotkania. Giba został przyjęty jak prawdziwy król siatkówki - przy aplauzie dzieci i rytmach brazylijskiej samby - uśmiecha się Jaśkowski. Początkowo w ramach wspomnianego projektu szkoła otrzyma materiały szkoleniowe przygotowane przez specjalistów w Brazylii. - Będziemy też chcieli wspierać szkołę finansowo oraz zorganizować wymianę młodzieży. Planujemy podpisanie umów partnerskich z innymi krajami. Mamy już taką umowę z Brazylijczykami. Wymianę możemy robić w tej chwili w Rio de Janeiro i w Kurytybie. Myślimy też o Włoszech i Francji. Chcemy dzięki tym wszystkim działaniom popularyzować ten sport, ale też otwierać dzieciom okno na świat - dodaje Jaśkowski.

- Z Gibą już od dłuższego czasu rozmawiamy o szerszej współpracy nie tylko w Polsce. Zaczęliśmy o tym myśleć przed rokiem przy okazji meczów gwiazd w Trójmieście i w Katowicach - wyjaśnia Arkadiusz Jaśkowski. - On czuje się emocjonalnie związany z naszym krajem - dodaje. Jak tłumaczy szef rady nadzorczej Fundacji Aleja Gwiazd Siatkówki chodzi o promocję tego sportu, ale też zbierane pieniędzy dla najbardziej potrzebujących. - Misja społeczna dla naszej fundacji jest bardzo ważna. Stąd też wizyta w Przylądku Nadziei. Bardzo chciałbym podziękować też fundacji „Herosi”, z którą współpracujemy - zakończył Jaśkowski.

Nie mogło oczywiście zabraknąć pytań o piątkowy mecz Ligi Światowej, w którym Polacy zmierzą się z Brazylią. Spotkanie rozegrane zostanie we Włoszech.

- Wiadomo - każdy chce wygrać. Trudno wskazać, komu się to uda. Brazylijczycy mogą być na trochę wyższym etapie przygotowań fizycznych. Musimy jednak poczekać, coś się stanie w następnych czterech latach, bo jesteśmy pierwszy sezon po cyklu olimpijskim - zauważył Giba, który trzykrotnie ze swoją reprezentacją zdobywał mistrzostwo świata.

Dziś przy okazji Dnia Dziecka Giba spędzi cały dzień w Miliczu, gdzie przed trzema laty odcisnął swoje dłonie w Alei Gwiazd. Przed południem odwiedzi szkołę podstawową nr 2, a potem pojawi się w Świetlicy Środowiskowej „Chatka Puchatka”, gdzie będzie uczestniczył w festynie przy okazji Dnia Dziecka. Wieczorem w milickim Rynku ma odebrać symboliczne klucze do budynku, w którym ma powstać interaktywne muzeum siatkówki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Bzdury? Żaden problem żeby sprawdzić. To nie jest tajemnica poliszynela. A projekt ? No cóż, polscy siatkarze już realizują ten projekt, a Giba chyba został wprowadzony w błąd.
R
Rodzynka
Elgreco widzę że bardzo zazdrościsz co niektórym, a to cecha ludzi maluczkich... wstyd. Jak już krytykujesz to chociaż napisz coś prawdziwego, bo takie bzdury to każdy może sobie napisać. Może na rekrutacji nie dostałeś/aś pracy i teraz żale wylewasz anonimowo, wstyd.
A kto zna ten wie że taki projekt to wspaniała akcja i powinniśmy ją wspierać.
M
Mariusz
Z całym szacunkiem do Giby, ale mamy w Polsce tylu wspaniałych byłych siatkarzy, którzy prowadzą zajęcia z dziećmi.. i to ich powinnismy wspierać! Czyż nie?!
e
elgreco
A ten przekręt w jego poprzedniej firmie Greco się już skończył czy dalej trwa sprawa? Bo w VIB widzę, że ma pieniądze na promocję ale szkoda że dalej zalegają z wypłatami dla pracowników.
A
Agnieszka
Jaskowski?! Ten kombinator?! Działania społeczne? Brzmi wyłącznie jak kiepski żart.. kto zna, ten wie!
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Wrocławska
Dodaj ogłoszenie