Zbiory z działki starczają na obiady przez cały rok

Kacper Chudzik
80-letnia pani Teofila uwielbia pracować na działce

Działkowcy z naszego miasta i powiatu organizują w tym roku obchody 120-lecia ruchu ogrodnictwa działkowego w Polsce. W jego ramach w ciągu roku organizowane będą m.in. nasadzenia drzew, konkurs plastyczny dla młodzieży czy chociażby zorganizowanie uroczystej akademii, podczas której przedstawiony zostanie dorobek lokalnych działkowców.

Na łamach „Tygodnika Głogowskiego” postanowiliśmy zaprezentować sylwetki najdłużej działających działkowców naszego powiatu. Wśród nich jest Teofila Magdziak z Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Róża” na Widziszowie. Pani Teofila sama przyznaje, że dokładnie nie pamięta już nawet od kiedy ma działkę. Na pewno jest to kilkadziesiąt lat, a przedstawiciele działkowców potwierdzają, że jest ona jedną z najstarszych osób prowadzących własny ogród.

- Moja działeczka nie jest duża, ale starcza na moje potrzeby. W tym roku mam na niej ziemniaczki, cebulkę, truskawki, pietruszkę, ogórki, fasolkę, pomidorki, maliny i porzeczki - wymienia pani Teofila. - Dzięki tej dwu arowej działce praktycznie przez cały rok nie muszę kupować warzyw. Jeszcze mi zostało ziemniaków z zeszłorocznego zbioru. Jeszcze córka do mnie na obiady przychodzi.

Pani Teofila jest dumna z uprawianych przez siebie warzyw i owoców. Jak zaznacza, wszystko rośnie bez użycia sztucznych nawozów i innych środków chemicznych. Przez lata kobieta wypracowała własne metody dbania o rośliny.

- Podlewam je wodą, w której cały czas maczane są pokrzywy. Właśnie dzięki temu nie muszę korzystać z nawozów. Takie podlewanie sprawia, że warzywa rosną zdrowe, a mszyca niechętnie się na nich pojawia. Mam też sposób na to, żeby w wiśniach było mało robaków. Zbieram na działce skórki po bananach, które zjadłam, a następnie zakopuję je pod drzewami wiśni. I drzewa mam zabezpieczone bez oprysków - dodaje kobieta.

Pani Teofila bardzo ceni sobie czas spędzany na działce. Choć nie ma już tyle sił co kiedyś, by pracować w ogrodzie, to jednak wciąż jest on zadbany.

- Trafili mi się na działce bardzo dobrzy sąsiedzi. Bywa, że przychodzę a tu trawa skoszona. Gdy pytam kto to zrobił, to mówią, że krasnoludki pomogły. Często spędzamy czas razem, rozmawiamy - opowiada ze śmiechem pani Teofila. - Przy skopaniu grządek też mogę liczyć na pomoc. Jest taki pan, który za parę złotych to zrobi. No bo ja już nie mam na to siły niestety. 80 lat już jednak jest na karku.

We wcześniejszych latach pani Teofila wielokrotnie była nagradzana w konkursach organizowanych przez działkowców, oceniających jakość uprawianych w ogrodzie warzyw i owoców.

Pani Teofila nie wyobraża sobie życia bez działki, chociaż jak mówi, niedługo może przyjść czas, że nie będzie miała już wcale sił na dbanie o ogród.

- Coś będzie z nim trzeba zrobić, ale jeszcze nie wiem co. Córka i wnuki jakoś się nie garną do działki, no chyba że do zjadania truskawek i malin - mówi ze śmiechem głogowianka.

Dzięki działce pani Teofila odnalazła się w życiu po przejściu na emeryturę, 20 lat temu. Pracując na ogrodzie mogła zapełnić sobie czas. Wcześniej pracowała w przedszkolu i jak mówi, kochała tę pracę.

- Spędziłam w nim 42 lata. Gdy odchodziłam na emeryturę to miałam łzy w oczach. Bardzo kocham dzieci i lubię, gdy są dookoła - mówi.

W kolejnych wydaniach „Tygodnika Głogowskiego” przedstawimy sylwetki innych wieloletnich działkowców.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie