Zamieszanie wokół likwidacji Państwowego Instytutu Wydawniczego. Spór z wartościową kamienicą w tle

Magdalena Nałęcz (AIP)
Kamienica przy Foksal 17
Kamienica przy Foksal 17 Google Streetview
Przed siedzibą Państwowego Instytutu Wydawniczego w Warszawie odbyła się we wtorek pikieta przeciwko likwidacji oficyny. Dzień wcześniej nastąpiła zmiana na stanowisku likwidatora wydawnictwa, które pod dyrekcją Rafała Skąpskiego prawie całkowicie spłaciło swój dług i zaczęło przynosić zyski. Pojawiają się głosy, że w sporze chodzi głównie o przejęcie wartościowej kamienicy w centrum Warszawy, której właścicielem jest PiW.

- To dla mnie przykre, doprowadziłem PIW do dobrej sytuacji, długi zostały spłacone w 80 proc., książki są wydawane i kupowane - powiedział ostatni dyrektor PIW i jednocześnie poprzedni likwidator przedsiębiorstwa Rafał Skąpski.

O zmianie w dyrekcji dowiedział się telefonicznie od obecnego likwidatora, radcy prawnego Macieja Szudka. Nie poinformowano go o powodzie decyzji, jak przyznaje, zmiana "była do przewidzenia".

- Niepokoją nas forma i treść działań z wczoraj i przedwczoraj - stwierdził Przemysław Pawlak, szef Komitetu Ratowania Państwowego Instytutu Wydawniczego. Według jego relacji w poniedziałek pod nieobecność dyrektora Skąpskiego, który przebywał na urlopie, Szudek wszedł do siedziby instytutu przy ulicy Foksal 17 w Warszawie. Podczas przejmowania obowiązków zadał pytania o stan finansów przedsiębiorstwa i zaplombował gabinet. - We wtorek rano, podczas burzliwej rozmowy z nami, nie był w stanie stwierdzić, czy wydawnictwo będzie jeszcze cokolwiek wydawało, co stanie się z biblioteką, zawartymi umowami - powiedział Pawlak. Dodał, że dysponuje ok. 5 tys. podpisów pod petycją sprzeciwiającą się likwidacji wydawnictwa, która w ciągu kilku dni trafi do ministra skarbu oraz ministra kultury. - Ewidentne jest to, że urzędnicy średniego i wysokiego szczebla w ministerstwach skarbu i kultury chcą zlikwidować PIW na siłę - stwierdził Pawlak.

Szef Komitetu Ratowania Państwowego Instytutu Wydawniczego przywołał również inny wątek dyskusji, który rzuca światło na istnienie powodów likwidacji spółki, które nie są związane z jej rzekomą nierentownością. Zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Skarbu Państwa zasoby PIW-u ma przejąć Instytut Kultury, którego szef Grzegorz Gauden w wywiadzie udzielonym 8 kwietnia dla TVP Kultura przyznał, że "marzymy o tym również, żeby przejąć budynek PIW, który mieści się przy bardzo dobrej ulicy i byłby świetnym miejscem na siedzibę Instytutu Książki".

Państwowy Instytut Wydawniczy postawiono w stan likwidacji 16 lutego 2012 r, w momencie, gdy zadłużenie wynosiło 8,6 mln zł. Dyrektorem wydawnictwa był wtedy Rafał Skąpski, który od tego momentu został jednocześnie likwidatorem oficyny. Jak podaje w specjalnym oświadczeniu PIW, po trzech latach od tego momentu zobowiązania wobec wierzycieli spadły do 1,8 mln zł, a przedsiębiorstwo w 2014 r. osiągnęło zysk w wysokości 100 tys. zł. W wyniki postępowania sądowego oraz negocjacji PiW odzyskał pięciokondygnacyjny budynek biurowy przy prestiżowej ul. Foksal 17, co jest według PiW jednym z istotniejszych argumentów przemawiających za koniecznością "dokonania ponownej analizy kondycji PIW i ponownej oceny sensu likwidacji".

Ministerstwo Skarbu Państwa tłumaczy jednak, że przez ostatnie 9 lat działalność wydawnicza nie była rentowna i przynosiła ponad 9 mln zł strat z wydawania książek, a zysk, o którym mówi PIW, "wynikał wyłącznie z regularnej sprzedaży majątku (mieszkań i lokali użytkowych), który się kurczy oraz z przychodów z wynajmu dużej części powierzchni kamienicy przy ul. Foksal w Warszawie firmom prywatnym". Tłumaczy, że likwidacja dotyczy samego przedsiębiorstwa zarządzającego obecnie dorobkiem kulturalnym i majątkiem PIW, a nie "dorobku czy działalności". Zasoby PIW mają zostać przeniesione do państwowej instytucji kultury, co w ocenie Ministerstwa daje szansę na zachowanie ciągłości historii wydawniczej PiW. Jak stwierdził jednak Pawlak, część autorów związanych obecnie z PiW zadeklarowała zerwanie umów w przypadku przejęcia praw przez Instytut Książki, o którym mowa w komunikacie ministerstwa.

Państwowy Instytut wydawniczy powstał 25 czerwca 1946 r. i był pierwszym państwowym przedsiębiorstwem wydawniczym w PRL.

Na początku funkcjonował jako agenda Ministerstwa Informacji i Propagandy, zajmował się wydawaniem broszur politycznych. Z czasem zaczął publikować dzieła literackie. Obecnie dysponuje ok. 8 tys. praw autorskich i wydawniczych i jest uznawany za jedną z najbardziej zasłużonych dla kultury polskiej oficyn wydawniczych.

Wideo

Materiał oryginalny: Zamieszanie wokół likwidacji Państwowego Instytutu Wydawniczego. Spór z wartościową kamienicą w tle - Polska Times

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maria
Głupota ludzka już siega zenitu, Jedni głupną z biedy, drudzy z nadmiaru bogactwa. A prawdziwe bogactwo to Nauka. Ale gdzie propagować tę nauke jak inne "wartości" zajeły jej miejsce. Np nigdzie nie mozna wydac ksiazki o ciekawej tematyce, np o rzeczach które są, ale ich nie widac, co powinno zainteresować wszystkich, bo zyja w ciekawym swiecie. Panstwo powinno zadbac o ludzi którzy maja coś do przekazania innym. Marnuje sie tyle talentów bezpowrotnie , bo nikt niema na to funduszy, nikt nie widzi i nie slyszy ludzi ktorzy nie sa nigdzie zarejestrowani, fundusze zdobywaja ludzie przypadkowi, nic nie majacy do powiedzenia.
g
gosc
znalazł się przedwojenny właściciel,albo spadkobierca z lewym testamentem
s
spokojny
Proponuję wzorem radia i telewizji wprowadzić dodatkowo abonament prasowo-książkowy
albo „papierową opłatę licencyjną od każdego kto umie czytać”
i za tą kasę drukować nierentowne gazety i książki.
A
Administrator
To jest wątek dotyczący artykułu Zamieszanie wokół likwidacji Państwowego Instytutu Wydawniczego. Spór z wartościową kamienicą w tle
J
Jan Cz. Dobrowolski
Pospieszne dzialanie w sprawie likwidacji PIW sprawia wrazenie proby zalatwiania intratnych interesow przed objeciem wladzy przez inna formacje polityczna. Nie licuje to z etosem polityki majacej za cel dobro kultury Rzeczypospolitej.
Dodaj ogłoszenie