Zamach nad Lockerbie to sprawka Teheranu

    Zamach nad Lockerbie to sprawka Teheranu

    Łukasz Słapek Jason Allardyce "The Times"

    Polska

    Polska

    Okazuje się, że istnieją dokumenty amerykańskiego wywiadu, z których wynika, iż winę za zamach nad Lockerbie ponosi Iran. Mają one zostać upublicznione, jeśli Libijczyk skazany za ten zamach terrorystyczny nie zrezygnuje z apelacji.

    Abdelbaset Ali Mohmed al-Megrahi jest śmiertelnie chory na raka prostaty. Pozostało mu nie więcej jak trzy miesiące życia. Brytyjskie media, powołując się na nieoficjalne informacje, doniosły wczoraj, że terrorysta w związku ze swoją chorobą poprosił szkockiego ministra sprawiedliwości o zwolnienie z więzienia.

    Al-Megrahi to były funkcjonariusz libijskiego wywiadu. Jak twierdzi brytyjski dziennik "The Daily Mail", ma on jeszcze w tym tygodniu wyjść na wolność. Libijczyk miał polecić swoim prawnikom, aby przedstawili wewnętrzną korespondencję amerykańskiego wywiadu, z której wynika, że to Teheran stał za zamachem na samolot linii Pan Am w 1988 r.

    Nie wiadomo wciąż jednak, w jaki sposób prawnicy mężczyzny weszli w posiadanie tych dokumentów. Nie dysponowali bowiem nimi dziewięć lat temu, kiedy toczył się proces al-Megrahiego i kiedy został skazany na dożywocie.

    Na dokumentach tych widnieją pieczątki amerykańskiego Defence Intelligence Agency (DIA). Z zapisków wojskowych wywiadowców wynika, że to Iran stał za zamachem, w którym zginęło 270 osób.

    Według informacji zawartych w teczkach wynika, że był to odwet za zestrzelenie samolotu irańskich linii lotniczych przez amerykański okręt wojenny USS "Vincennes" pięć miesięcy wcześniej. Zginęło wtedy 290 pasażerów maszyny. W jednym z dokumentów, który obrona Libijczyka planuje pokazać sądowi, jest notatka DIA datowana na 24 września 1989 r., w której czytamy:

    "Podłożenie bomby w samolocie Pan Am zostało wymyślone, zlecone i sfinansowane przez Ali-Akbara (Mohtashe mi-Pura), byłego irańskiego ministra spraw wewnętrznych. Przeprowadzenie tej operacji powierzono Ahmadowi (Jabri lowi), szefowi naczelnego dowództwa Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny, za sumę miliona dolarów. Sto tysięcy dolarów Jabril dostał w Damaszku od ambasadora Iranu w Syrii Muhammada Hussana (Akhariego) na wstępne wydatki. Reszta pieniędzy miała zostać wypłacona po skutecznym wykonaniu misji".

    Dokument ten jest zamieszczony w nieopublikowanym raporcie szkockiej Criminal Cases Review Commission, instytucji publicznej, która rozpatruje doniesienia o błędnych wyrokach sądowych i która w 2007 r. zakwestionowała zasadność wyroku na Megrahiego.

    Autorzy raportu powołują się również na notatkę DIA z grudnia 1989 r. zatytułowaną "Pan Am 103, zabójcza współpraca", w której Iran jest wymieniony jako prawdopodobny zleceniodawca zamachu.
    Robert Baer, emerytowany wysoki rangą funkcjonariusz CIA, również utrzymuje, że za atakiem stał Iran, ale władze amerykańskie nie chciały ścigać Teheranu za tę zbrodnię z obawy, że zakłóciłoby to dostawy ropy i zaszkodziłoby gospodarce Stanów Zjednoczonych.
    1 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Wrocławskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecane

    Wideo