Zajrzeliśmy do szklarni w Siechnicach. Świecą tak, że widzi je pół Dolnego Śląska [ZDJĘCIA]

Kinga Czernichowska
Kinga Czernichowska
Zaktualizowano 
Szklarnie w Siechnicach Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Potężną łunę na wschód od Wrocławia widać z daleka. Co tak świeci? Szklarnie w Siechnicach, w których od lat uprawiane są pomidory. Trafiają stąd do m.in. do sklepów Biedronka i Kaufland w całej Polsce.

Szklarnie w Siechnicach są największymi na Dolnym Śląsku. Zajmują ponad 40 hektarów. Drugie co do wielkości szklarnie w Bogatyni są cztery razy mniejsze. W tych tych miejscach dojrzewają pomidory malinowe, mięsiste i koktajlowe, a w Siechnicach - także ogórki.

By produkcja była możliwa przez cały rok, pomidory są doświetlane. Pierwszą szklarnią, która wykorzystała metodę doświetlania, była ta w Bogatyni. Od czterech lat jest to także technologia stosowana w Siechnicach. Lampy wykorzystuje się przede wszystkim od października do marca.

- Światło jest wtedy potrzebne, by pomidory mogły rosnąć. W Polsce ta metoda nie jest aż tak popularna. W Belgii czy Holandii jest na przykład aż tysiąc hektarów produkcji, które trzeba doświetlać. Natomiast większość polskich producentów pracuje w systemie wiosenno-letnio-jesiennym. Rośliny są sadzone w połowie stycznia, rosną, a w marcu dają pierwsze pomidory. PPO Siechnice jeszcze kilka lat temu też produkowało w tym cyklu. Ale po rozmowach z sieciami i naszymi klientami doszliśmy do wniosku, że jest zapotrzebowanie na dobrej jakości świeże pomidory również w zimie - wyjaśnia Marcin Dymitruk, dyrektor generalny w PPO Siechnice. - Wcześniej zimą pomidory były importowane z Hiszpanii, a tam uprawia się zupełnie inne odmiany, gorsze smakowo i mniej delikatne.

W zimie rośliny, by móc owocować, potrzebują nie tylko odpowiedniej temperatury, lecz także odpowiednej ilości światła. To dlatego pomidory w Siechnicach doświetlane są przez ok. 18 godzin. Na pozostałe 6 godzin światła gasną - pomidory muszą wtedy "odpocząć". I to właśnie proces doświetlania wywołuje wrażenie łuny, która roztacza się nad Siechnicami i w okolicy. Łuny nie widać jednak przez całą dobę, a jedynie przez kilka godzin, zwykle od ok. 17 do 20, kiedy w zimie jest już o tej porze ciemno. To dlatego, że potem pracownicy siechnickich szklarni opuszczają specjalistyczne kurtyny. Kurtyny zaczynają być opuszczane ok. godz. 19, przed godz. 20 wszystkie szklarnie są już zasłonięte. Od tego roku PPO Siechnice mają o jedną szklarnię więcej, być może dlatego łuna wydaje się być bardziej widoczna niż w latach ubiegłych.

W Siechnicach w ciągu całego roku z każdego metra kwadratowego zbieranych jest ok. 20 kg pomidorów koktajlowych i 40 kg lub nawet 60 kg tych większych. To daje łącznie kilkaset ton w ciągu tygodnia.

Obecnie siechnickie pomidory są dostarczane do sklepów Biedronka i Kaufland. - Nasze pomidory produkujemy naturalnie, nie stosujemy chemii. Dodatkowo nasze rośliny są chronione biologicznie, tzn. mamy partnerów dostarczających nam owady, które zabezpieczają rośliny przed innymi niepożądanymi owadami, mogącymi mieć szkodliwy wpływ czy wywoływanie chorób - mówi Marcin Dymitruk, dyrektor generalny w PPO Siechnice.
- W Polsce przepisy są bardzo restrykcyjne, bardziej niż w Holandii czy Hiszpanii. Nie ma praktycznie możliwości, by użyć jakiegokolwiek preparatu nienaturalnego - dodaje Dymitruk.

- Widziałem, że przez internet przewijały się hipotezy, że w Siechnicach jest też dojrzewalnia bananów. Ale nie, to nieprawda. Nigdy nie było tu bananów - mówi Dymitruk. - Banany rosną w specyficzny sposób. Nie da się ich uprawiać w szklarniach. Dojrzewalnie to specjalistyczne komory, w których nie używa się światła. W Europie nie dysponujemy technologiami, by produkować banany. U nas te owoce jedynie nabierają koloru. Do Polski przyjeżdżają twarde, zielone, importowane są w temperaturze 14 stopni Celsjusza. To temperatura hibernacji, banan jest wtedy uśpiony i może przez kilka tygodni płynąć statkiem - tłumaczy Dymitruk.

Na Dolnym Śląsku znajduje się tylko jedna dojrzewalnia bananów i mieści się ona w Zgorzelcu. Oprócz tego Citronex ma też inną dojrzewalnię bananów w Pruszczu Gdańskim.

- Banany importujemy z Ameryki Południowej i Środkowej, głównie z Ekwadoru i Kolumbii. Mamy też dostawców w Nikaragui i Dominikany - dodaje Dymitruk.

Firma ma też własne plantacje w Ekwadorze, ale zbiory nie są na tyle wystarczające, by nie trzeba było korzystać ze zbiorów innych dostawców. Uruchomiona została również spółka w Rumunii, w miejscowości Timișoara i tam również znajduje się dojrzewalnia bananów.

ZOBACZ TEŻ:

Co tak świeci po zmroku? Siechnicka łuna tematem żartów

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 126

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
2019-03-05T23:05:31 01:00, ja:

Czy mógłbyś wspomnieć jakie to konsekwencje dla ludzi niesie oświetlenie w szklarniach w Siechnicach?

konsekwencje dla organizmu sa na pewno, każde światło w nocy źle wpływa na organizm ludzki, a jeszcze jak masz pod domem "drugie słońce" w mocy to już katastrofa. Współczuje ludziom tam mieszkającym. Nie wiem kto wydaje zgody na takie projekty blisko miejsc zamieszkania.

j
ja

Czy mógłbyś wspomnieć jakie to konsekwencje dla ludzi niesie oświetlenie w szklarniach w Siechnicach?

M
Magda

Zauważyłam, że gawrony zupełnie się pogubiły. Kiedyś przed zachodem leciały stada na południowy wschód i nocowały gdzieś na niskich łąkach. W tym roku krążą m. in. Po parku południowym.

H
Hak

Żaluzje zamykane na noc? Zabawne! Z mojego okna przez całą noc widać łunę. A tak przy okazji. Często spotykam się z konstrukcją typu "tej Siechnicy". Czy ta nazwa się na pewno tak deklinuje? W mianowniku- Siechnice, więc raczej "w tych Siechnicach".

M
MM

Mieszkam blisko Sky Tower i mam widok na tą wielką łunę na wschodzie nieba. Jest naprawdę ogromna i bardzo jasna. I świeci się do późnych godzin każdej nocy. Im pochmurniej, tym bardziej widoczna. I to wszystko pewnie z węgla, a więc smog... Aż strach pomyśleć.

E
Ewa

Mieszkam w Siechnicach i kilka razy kupiłam te pomidory i powiem szczerze - omijam je z daleka! Nie mają smaku pomidora! Nie mają wcale smaku! Ot sztuczny wyrób i tak właśnie smakują!

W
WWR

Bardzo chętnie obejrzał bym Raport oddziaływania na środowisko dla tych szklarni. No i oczywiście decyzję środowiskową wydaną przez RDOŚ we Wrocławiu. Mam takie brzydkie podejrzenie że bez łapówek się nie obeszło.

a
aSem

Produkowane w ten sposób pomidory nie mają zapachu i smakiem przypominają papier toaletowy . Prawdziwe pomidory o smaku i zapachu pomidorów rosną tylko w lecie i to na polach.

W
Wembley

Na terenie wysp Kanaryjskich, które leżą niedaleko Maroka, ale prawnie to teren Hiszpanii, banany są uprawiane na platacjach bez problemu. Temperatury minimalne to ok 20 stopni i np. na Teneryfie są niemal wszędzie plantacje. Owoce mniejsze niż z Ameryki, ale smaczne. Polecam.

Z
Z

Jeśli się nie opłaca zakrywać to niech zamkną interes. Nie może się czyjś biznes odbywać kosztem mieszkańców!

Ł
Łukasz

Dziwię się, że nie przeszkadza to mieszkańcom... z ciekawości podpytałem ostatnio taksówkarza z Siechnic i mówi, że jest zadowolony bo nie potrzeba latarni w mieście...
Osobiście życzę wam jednak jak najmniej pochmurnych wieczorów, brak chmur powoduje, że światło się nie odbija co zdecydowanie ogranicza łunę.

t
to

Skażenie nieba nocnego światłem i efekt łuny. Bardzo szkodzi ptakom, które gubią nawigację a wlatując nad taki obszar, oślepia je to. Ma to też szereg szerszych kosekwencji także dla ludzi.

t
to ja

Na szczęście w naszej okolicy jeden ze sklepów prowadzi sprzedaż jabłek od lokalnego sadownika. Owoce są dowożone raz w tygodniu, szybko tracą smak ale na tym polega ich jakość. Są wspaniałe w odróżnieniu od typowych marketowych twardych jak kamień jablek mogących leżeć w sklepie tygodniami.

h
h

to trzabylosie nie wprowadzac
bo co bo tanie mieszkania a teraz wam wszystko przezkadza
wypiprzac na wschod tam bedziecie mic ciemno

ś
świadomy mama

W zeszłym roku przestałam kupować warzywa i owoce z marketów, bo ani to smaku nie ma, ani zapachu, a do tego większość zapleśniała i nie ma nawet z czego wybrać. Sama chemia w tym jedzeniu, aż szkoda jeść i się truć. Sama wolę kupować owoce i warzywa przez internet, na Lokalnym Rolniku, bo nie dość, że to buduje gospodarkę, to jeszcze mają prawdziwy smak i człowiek przynajmniej czuje, że zjadł to jabłko czy pomidora, jak kiedyś. Biedronka, Lidl, Kaufland... to wszystko zagraniczne kapitały, idą na ilość nie na jakość. Szkoda gadać :/

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3