Zagłębie Lubin przygotowane i wzmocnione, ale kadra nie została jeszcze zamknięta. Będą jeszcze dwa transfery?

Piotr Janas
Piotr Janas
20-letni Łukasz Łakomy (z prawej) to drugie, ale z pewnością nie ostatnie wzmocnienie Zagłębia w zimowym oknie transferowym
20-letni Łukasz Łakomy (z prawej) to drugie, ale z pewnością nie ostatnie wzmocnienie Zagłębia w zimowym oknie transferowym Fot. Zagłębie Lubin S.A.
KGHM Zagłębie Lubin jest już gotowe do powrotu PKO Ekstraklasy, mimo że kadra nie jest jeszcze zamknięta. Klub wciąż rozgląda się za napastnikiem oraz obrońcą.

Piłkarze KGHM Zagłębia Lubin do Polski wrócili już w minioną sobotę. Podczas zgrupowania w tureckim Belek przebywali dwa tygodnie i rozegrali w tym czasie cztery mecze kontrolne. Ich wyniki nie napawały optymizmem. „Miedziowi” przegrali z Jagiellonią Białystok oraz Partizanem Belgrad 1:2, zremisowali z Rakowem Częstochowa 2:2 i dopiero na zakończenie odnieśli zwycięstwo, ogrywając bułgarską Ardę Kyrdżali 3:1. Jagiellonia i Raków podobnie jak lubinianie na miejsce zimowych przygotowań wybrały tureckie Belek.

- W pierwszym tygodniu trenowaliśmy znacznie ciężej i to było po nas widać w trakcie sparingów. Drugi tydzień to już stopniowe zmniejszanie obciążeń, więc i gra z Rakowem czy Ardą wyglądała lepiej - tłumaczy trener Martin Ševela

- Z drużyną z Częstochowy zagrało wielu młodych chłopaków z Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie. To było dla nich dobre doświadczenie, bo poczuli, że są blisko tej drużyny i mogą niebawem grać w ekstraklasie, a potem zrobić kolejny transfer, podążyć śladami innych naszych wychowanków. Zwycięstwo w ostatnim meczu z Ardą jest dla nas bardzo ważne, bo miało pozytywny wpływ na pewność siebie naszych piłkarzy. Ten wynik sprawił, że będzie nam się lepiej pracowało w ostatnim tygodniu, poprzedzającym starcie z Wisłą Płock - dodał Słowak.

Przeciwko czwartej obecnie drużynie bułgarskiej ekstraklasy nie zagrali chociażby Mateusz Bartolewski, Saša Živec czy Adam Ratajczyk. Pierwszego wykluczył lekki uraz przywodziciela, Ratajczyk ma z kolei problem z mięśniem czworogłowym, a Živec jest spokojnie wprowadzany do gry po niedawnym urazie. Na ten moment nie ma tematu jego ewentualnych przenosin do Lecha Poznań, o czym informowały niektóre media.

Zimą z Zagłębiem pożegnał się duński obrońca Søren Reese, który przez pół roku nie rozegrał w miedziowych barwach... ani jednego meczu. Niespodziewanie karierę w trakcie sezonu zakończyć postanowił też kapitan zespołu i jedna z klubowych ikon Ľubomír Guldan. Ten ostatni od razu objął funkcję dyrektora sportowego i musiał szybko we współpracy z prezesem Arturem Jankowskim oraz szefem skautów Jakubem Chodorowskim znaleźć swojego następcę.

Wybór padł na 27-letniego Đorđe Crnomarkovicia z Lecha Poznań, który został wypożyczony do końca sezonu z opcją wykupu. Dla Zagłębia to dobry ruch, ponieważ nie ryzykuje wiele, a Lech po sprowadzeniu Bartosza Salamona z grającego we włoskiej Serie A SPAL oraz Chorwata Antonio Milicia z belgijskiego Anderlechtu Bruksela i tak by na Serba nie stawiał.

Ponadto do klubu z Zagłębia Miedziowego trafił utalentowany 20-letni pomocnik z rezerw Legii Warszawa Łukasz Łakomy. Dla Legii II Warszawa rozegrał 28 meczów na poziomie III ligi, w których zdobył trzy gole i zanotował cztery asysty. Choć był zgłoszony przez Legię zarówno do rozgrywek PKO Ekstraklasy jak i eliminacji Ligi Mistrzów, to nie zadebiutował w pierwszej drużynie.

- Cieszę się, że mogłem podpisać umowę, zamknąć pierwszy etap w swoim życiu, zacząć tutaj nowy i walczyć o skład. Lubin był dla mnie najlepszym wyborem ze względu na rozwój piłkarski - powiedział po podpisaniu kontraktu ważnego do 30 czerwca 2023 roku. Łakomy - choć formalnie był jeszcze piłkarzem Legii - poleciał z Zagłębiem na obóz do Turcji. Jest zatem wdrożony do drużyny i przygotowany do rundy.

Szkopuł w tym, że Zagłębie straciło zimą dwóch obrońców, a sprowadziło tylko jednego. Dlatego trwają rozmowy z kolejnymi kandydatami i przynajmniej jeden z nich powinien niebawem do Lubina zawitać.

Nie jest też tajemnicą, że Zagłębie chce zwiększyć konkurencję w ataku. O tym jak dużym niewypałem okazał się Rok Sirk powiedziano już wszystko. Znacznie bardziej perspektywiczny 23-letni reprezentant Słowacji Samuel Mráz jesienią także głównie zawodził, ale w Lubinie wciąż wierzą, że zacznie regularnie zdobywać bramki, tak jak robił to chociażby w lidze duńskiej. Niemniej i w tej formacji może pojawić się nowe nazwisko. Klub szuka kogoś na tu i teraz, kto z miejsca wszedłby do pierwszego składu i podniósł jakość.

Zagłębie już w najbliższy piątek o godz. 18 podejmie Wisłę Płock w meczu 15. kolejki PKO Ekstraklasy.

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie